Termin przedawnienia dla opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego

termin przedawnienia

Opłaty roczne z tytułu użytkowania wieczystego mogą być przez organy gminy podwyższane. Czasem podwyżka opłaty rocznej wynosi kilku krotność poprzednio płaconej kwoty za użytkowanie wieczyste. Użytkownik wieczysty może odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a od decyzji SKO do sądu powszechnego. Takie postępowanie odwoławcze może trwać latami i powstaje pytanie: od jakiego momentu liczyć rozpoczęcie biegu przedawnienia podwyższonej opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste?

W orzecznictwie, w szczególności w orzeczeniach Sądu Najwyższego, zaobserwować można dość zgodną linię orzeczniczą wskazującą, że datą, od której należy liczyć początek biegu przedawnienia roszczeń o zapłatę opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego jest data prawomocności wyroku sądowego (odpowiednio tę kwestię należałoby stosować do prawomocności orzeczenia SKO). Przekładowo taki pogląd został wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2005 r. (III CZP 37/2005), w którym przyjęto, że: „Ustalona przez sąd opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego (art. 80 ust. 1 i 2 w zw. z art. 78 ust. 2 u.g.n.) staje się wymagalna, w części przewyższającej opłatę dotychczasową, po uprawomocnieniu się wyroku”. Zaprezentowany pogląd ten w doktrynie jednak nie został przyjęty bez głosów sprzeciwu.

Przykładem stanowiska krytycznego wobec wyżej przedstawionego poglądu Sądu Najwyższego jest stanowisko wyrażone w glosie krytycznej Edwarda Gniewka do wyżej wspomnianej sprawy o sygn. III CZP 37/2005:

W każdym przypadku uzasadnionej aktualizacji opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego mamy do czynienia ze skutecznym ustaleniem nowej, podwyższonej wysokości opłat. Wynika to ze skuteczności dokonanego wypowiedzenia, nieobalonego w toku przewidzianej procedury odwoławczej. Ponadto, nie można też podważyć uniwersalnej, wyraźnej zasady prawa materialnego, zakotwiczonej w całym szeregu sprzężonych przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, według której ustalona wysokość opłaty rocznej obowiązuje począwszy od dnia 1 stycznia roku następującego po roku, w którym wypowiedziano wysokość dotychczasowej opłaty. […]

Począwszy od tej daty następuje wymagalność podwyższonej opłaty; z płatnością do dnia 31 marca każdego roku. […]

Z faktu skutecznej aktualizacji opłaty wynika wymagalność podwyższonej opłaty. Okresowa natura opłat z tytułu użytkowania wieczystego przesądza, że wymagalne są co roku; w podwyższonej wysokości – w roku następującym po wypowiedzeniu. Według odrębnej normy prawnej opłaty roczne wnosi się z góry za dany rok, w terminie do 31 marca każdego roku (art. 71 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami).

Zatem użytkownik wieczysty popada w opóźnienie – w rozumieniu art. 481 w zw. z art. 455 k.c. – gdy nie spełnia świadczenia opłaty z tytułu użytkowania wieczystego do 31 marca danego roku.

Ustalona po prawomocnym rozstrzygnięciu wyrokiem sądowym lub ugodą sądową nowa wysokość opłaty rocznej obowiązuje począwszy od dnia 1 stycznia roku następującego po roku, w którym wypowiedziano wysokość dotychczasowej opłaty (art. 79 ust. 8 w zw. z ust. 4 i 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami), oraz normy, według której opłaty wnosi się w terminie do dnia 31 marca każdego roku, z góry za dany rok (art. 71 ust. 4). W żadnym więc razie nie można uznać, że wymagalność roszczenia o zapłatę podwyższonej (zaktualizowanej) opłaty następuje dopiero w terminie prawomocności wyroku. W ujęciu proceduralnym, uprawomocnienie wyroku jest niezbędne dla stwierdzenia, że sprawa została osądzona; że osądzono sprzeciw użytkownika wieczystego. W ujęciu merytorycznym mamy zaś do czynienia z ustaleniem, że aktualizacja była uzasadniona (chociażby nawet w niższej wysokości), ustawodawca postanawia natomiast odrębnie dla takich przypadków, że ustalona nowa wysokość opłaty obowiązuje od 1 stycznia roku następującego po dokonanym wypowiedzeniu.

Opóźnienie czy zwłoka w zapłacie opłat rocznych (bez względu na liczbę zaległych opłat rocznych) nie stanowi podstawy rozwiązania użytkowania wieczystego. Zaległe należności z tytułu opłat rocznych mogą być dochodzone w ramach procesu cywilnego i egzekwowane w drodze egzekucji cywilnej. Roszczenie o zapłatę opłaty rocznej przedawnia się z upływem trzech lat, licząc od dnia jej wymagalności. Opłaty roczne są bowiem świadczeniami okresowymi w rozumieniu art. 118 k.c. Termin przedawnienia biegnie dla każdej opłaty rocznej osobno.

 

Foto dzięki uprzejmości antpkr / freedigitalphotos.net

 

Termin zwrotu pożyczki i przedawnienie roszczenia o zwrot

Termin zwrotu pożyczki i przedawnienie roszczenia o zwrot

Umowy nazwane, czyli opisane precyzyjniej w kodeksie cywilnym, charakteryzują się tym, iż posiadają pewne podstawowe cechy, bez wystąpienia których nie można stwierdzić, iż mamy do czynienia z określoną umową. Te fundamentalne cechy danej umowy określane są w języku prawniczym jako essentialia negotii (tj. istotne lub konieczne składniki) umowy. Wbrew powszechnemu mniemaniu, określenie terminu zwrotu udzielonej pożyczki, nie należy do koniecznych składników umowy pożyczki.

Określając w art. 720 § 1 kodeksu cywilnego najważniejsze cechy umowy pożyczki, ustawodawca nałożył na obydwie strony tej umowy po jednym obowiązku. Z jednej strony, dający pożyczkę (pożyczkodawca) zobowiązuje się do przeniesienia na własność na rzecz drugiej osoby pewną określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku (np. pewien zbiór innych rzeczy niż pieniądze). Natomiast z drugiej strony, biorący pożyczkę (pożyczkobiorca) zobowiązuje się do zwrotu tej samej ilości pieniędzy (aczkolwiek w umowie pożyczki strony mogą przewidzieć obowiązek zwrotu przedmiotu pożyczki wraz z dodatkowo naliczonymi odsetkami) albo tej samej ilości rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Oznacza to, że bez wystąpienia tych elementów nie będziemy mogli zdefiniować danej umowy jako umowy pożyczki.

Strony w umowie pożyczki mogą, ale nie muszą, obwarować konkretnym terminem zwrot (spłatę) pożyczki. W sytuacji, w której strony wskażą pewien termin, do którego pożyczka powinna zostać zwrócona, wymagalność zobowiązania pożyczkobiorcy powstaje następnego dnia po wskazanej dacie zwrotu (np.: jeśli strony wskażą w umowie pożyczki, że ma być ona zwrócona do 31 października 2016 roku, to bieg terminu przedawnienia roszczenia rozpoczyna się od dnia 1 listopada 2016 roku i przy przedawnieniu 10-letnim, przedawnienie nastąpi po 1 listopada 2026 roku). Strony umowy pożyczki nie muszą wskazywać konkretnej daty jej zwrotu, natomiast termin zwrotu mogą uzależnić od wystąpienia jakiegoś zdarzenia (np. ukończenie studiów, zawarcie związku małżeńskiego, sprzedaż auta, itp.). W umowie pożyczki można zawrzeć obowiązek jej zwrotu w ratach, co oznacza, że wymagalna nie będzie cała pożyczka od razu, a kolejno jej poszczególne części (raty).

Gdy umawiające się strony nie określą terminu zwrotu pożyczki, zwrot pożyczki powinien nastąpić w ciągu sześciu tygodni od wypowiedzenia umowy przez pożyczkodawcę. Teoretycznie zatem, bez określania terminu zwrotu pożyczki, pożyczkodawca już następnego dnia od udzielenia pożyczki może wypowiedzieć umowę, co spowoduje, że wymagalność pożyczki nastąpi następnego dnia po upływie sześciu tygodni od daty wypowiedzenia umowy. Istotnym jest by pamiętać, że bieg 6-tygodniowego terminu na zwrot pożyczki należy liczyć od daty, w której o wypowiedzeniu dowie się pożyczkobiorca, a także, by pamiętać o tym, iż w przypadku zawarcia umowy pożyczki na piśmie wypowiedzenie także powinno zostać dokonane w takiej formie (dla celów dowodowych każda umowa pożyczki kwoty powyżej 500 zł powinna być stwierdzona pismem, co oznacza, że przy zawarciu umowy pożyczki ponad tę kwotę bez formy pisemnej co do zasady nie będzie można udowodnić faktu udzielenia takiej pożyczki w drodze zeznań świadków lub przesłuchania stron). Ponadto, pożyczkodawca nie musi wskazywać terminu zwrotu pożyczki „bezterminowej” w przypadku wypowiedzenia terminu zwrotu pożyczki, ponieważ termin ten (6-tygodniowy) wynika wprost z przepisów, aczkolwiek w doktrynie wskazuje się, iż strony mogą również w umowie skrócić lub wydłużyć ustawowy termin wypowiedzenia. Wypowiedzenie stanowi jednostronne oświadczenie woli pożyczkodawcy, że żąda on zwrotu udzielonej pożyczki, w związku z czym ewentualna zgoda lub sprzeciw pożyczkobiorcy nie mają żadnego znaczenia dla skutecznego wypowiedzenia tej umowy.

Jak wcześniej wskazano, zgodnie z art. 120 § 1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Wskazać należy, iż roszczenie staje się wymagalne z nadejściem momentu, w którym świadczenie ma być spełnione. Wymagalność roszczenia należy łączyć z nadejściem ostatniego dnia pozwalającego dłużnikowi spełnić świadczenie zgodnie z treścią zobowiązania (por. wyrok SN z 3.02.2006 r., I CSK 17/05).

Przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę pożyczki nie zawierają szczególnych przepisów, które precyzowałyby, w jakim terminie można sądownie dochodzić od pożyczkobiorcy zwrotu pożyczki. Oznacza to, że w tym zakresie będą stosowane terminy ogólne. W związku z tym, pożyczkodawca może żądać zasądzenia od pożyczkobiorcy należności w terminie 10 lat od daty wymagalności pożyczki, a jeśli pożyczka była udzielana w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, to w terminie 3 lat od daty jej wymagalności. W celu zasądzenia odpowiedniej kwoty istotnym jest dysponowanie przez pożyczkodawcę pisemnym potwierdzeniem udzielenia pożyczki.

 

Foto dzięki uprzejmości worradmu / freedigitalphotos.net

Wezwanie do zaprzestania naruszania znaku towarowego

znak słowno-graficzny

Na firmowej stronie wskazujecie Państwo, że Wasze biuro czy kancelaria jest przyjazne klientowi. Co więcej, na stronie może pojawić się logotyp ze słowami „przyjazne biuro” lub „przyjazna kancelaria”. Niespodziewanie otrzymujecie wezwanie do zaprzestania naruszania znaku towarowego, bo inny podmiot zarejestrował znak słowno-graficzny „przyjazne biuro” (np.: biuro rachunkowe, biuro księgowe, architekta) lub „przyjazna kancelaria” (np.: zajmująca się usługami prawnymi i odszkodowaniami). Wezwanie do zaprzestania naruszania znaku towarowego, dla lepszego efektu, wysyłane jest z kancelarii adwokata lub radcy prawnego.

W wezwaniu adwokat lub radca prawny wzywa do:

  1. zaprzestania umieszczania tego znaku na towarach lub opakowaniach, oferowania i wprowadzania tych towarów do obrotu, ich importu lub eksportu oraz składowania w celu oferowania i wprowadzania do obrotu, a także zaprzestania oferowania lub świadczenia usług pod tym znakiem;
  2. zaprzestania umieszczania znaku na dokumentach związanych z wprowadzaniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług;
  3. zaprzestania posługiwania się znakiem w celu reklamy;
  4. usunięcia z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wpisów z użyciem chronionego znaku towarowego, oraz zawiadomienia o zmianach innych organów fiskalnych, statystycznych, rentowych, itp.;
  5. usunięcia z rejestrów, baz danych i innych zbiorów informacji danych na temat Państwa działalności, w których wymieniany jest chroniony znak towarowy;
  6. usunięcia ze strony internetowej działającej pod jakimkolwiek adresem określenia zawierającego znak towarowy, w tym zaprzestania używania domeny o zbliżonej nazwie.

Czy należy postąpić tak, jak to wezwanie nakazuje? Czy faktycznie znak towarowy został naruszony?

Zacznijmy od tego, że udzielenie prawa ochronnego na znak słowno-graficzny oznacza, że taki rodzaj znaku chroni słowo bądź słowa w nim użyte wyłącznie w zakresie określonej szaty graficznej, ochrona natomiast nie rozciąga się na każdą możliwą formę tego znaku. W stosunku do znaku towarowego słowno-graficznego akcent, pod kątem którego należy oceniać możliwość ewentualnego naruszenia prawa ochronnego wynikającego rejestracji takiego znaku, położony jest więc na wizualną część znaku.

Ocenę czy faktycznie doszło do naruszenia przeprowadzamy wyłącznie biorąc pod uwagę całość znaku, analizując go w warstwie słownej oraz w warstwie graficznej. Ograniczenie się jedynie do poszczególnych części składowych znaku (np.: jednego lub kilku słów) prowadzi do zbyt szerokiego a w konsekwencji do nieprawidłowego oznaczenia granic ochrony znaku towarowego. Ochronę słowno-graficznego znaku towarowego należy rozpatrywać przez pryzmat zarówno rozmiaru i koloru czcionki oraz innych elementów zawartych w tym znaku. Ochroną nie są natomiast objęte poszczególne słowa pojedynczo bądź łącznie użyte w tym znaku. Oznacza to, że słowa te mogą być dowolnie używane przez inny podmiot. Tylko udzielenie ochrony na znak słowny obejmowałoby absolutnie każdą formę użycia danego słowa bądź słów w klasach, w których znak ten uzyskał ochronę (np.: jeśli chodzi o biura rachunkowe to jest to klasa 35: agencje reklamowe; doradztwo w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej; księgowość; rachunkowość; przygotowywanie zeznań podatkowych; sporządzanie sprawozdań rachunkowych). Uzyskana w wyniku rejestracji znaku słownego ochrona, wyłącznie jeśli chodzi o określoną klasę, będzie skutkowała możliwością zakazania używania innym chronionej nazwy lub nazwy podobnej niezależnie od jej czcionki, rozmiaru, koloru czy towarzyszących elementów graficznych. Taka możliwość nie została jednak przewidziana dla ochrony znaków słowno-graficznych; dotyczy wyłącznie słownych znaków towarowych.

Udzielnie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny oznacza ponadto, iż ewentualnej oceny naruszenia tego prawa należy dokonać przez porównanie dwóch przeciwstawnych znaków słowno- graficznych. Jeśli logotyp ma inną czcionkę, rozmiar, kolor lub inne towarzyszące elementy graficzne niż będący podstawą porównania zastrzeżony słowno-graficzny znak towarowy to nie można mówić o podobieństwie logotypu do znaku towarowego.

Ocena podobieństwa zarejestrowanego znaku towarowego słowno-graficznego i przeciwstawnego mu oznaczenia powinna opierać się na ich zgodności wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Znak i oznaczenie można uznać za podobne, jeżeli z punktu widzenia określonego kręgu odbiorców są one przynajmniej częściowo identyczne w jednym bądź kilku istotnych aspektach (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE /dalej SPI/ z 223.10.2002 w sprawie T-6/01 Matratzen). Konieczne jest tu dokonanie oceny wizualnych, fonetycznych i znaczeniowych cech znaków i ich całościowego oddziaływania na percepcję należycie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (por. m.in. wyrok ETS z 20.03.2003 r. w sprawie C-291/00 LTJ Diffusion). Kierując się zatem zasadami wypracowanymi w orzecznictwie wspólnotowym, należy stwierdzić, że znak złożony może być uznany za podobny do innego znaku złożonego lub jednoelementowego wówczas, gdy jego składnik stanowi element dominujący w całościowym wrażeniu wywieranym przez złożony znak towarowy (por. wyrok SPI wydany 16.03.2005 r. w sprawie T-112/03 L’Oreal).

O podobieństwie znaków bądź braku takiego podobieństwa decydują więc elementy odróżniające oba znaki.

Warto też wskazać, że sformułowanie „przyjazne biuro” lub „przyjazna kancelaria” ma słabą zdolność odróżniającą, ponieważ jest to znak opisowy, zawierający powszechnie używane w obrocie słowa wartościujące, z których żaden ani pojedynczo ani łącznie nie posiada jakichkolwiek cech odróżniających. Takie słowa są popularne, powszechnie pojawiające się w obrocie gospodarczym. Uprawniony ze znaku słowno-graficznego, który ma słabą zdolność oddziaływania musi liczyć się z tym, iż taki znak musi często tolerować współistnienie znaków bliskich (tak również np. U. Promińska – Ustawa o znakach towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1998, s. 42).

Na podstawie art. 296 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (dalej „pwp”) naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym zarejestrowanym. Aby więc uprawniony mógł skorzystać z ochrony przewidzianej w tym przepisie koniecznym jest kumulatywne spełnienie przesłanek określonych w tym przepisie.

W większości przypadków okaże się, że brak jest uzasadnienia dla jakichkolwiek roszczeń do zaprzestania naruszeń przyznanego prawa ochronnego, albowiem takie naruszenia nie mają miejsca. Dlatego też należy niezwłocznie odpowiedzieć na wezwanie do zaprzestania naruszania znaku towarowego, przedstawiając argumentację wskazującą dlaczego słowno-graficzny znak towarowy nie został naruszony.

 

Foto dzięki uprzejmości tiverylucky / freedigitalphotos.net

Czy wspólnik spółki cywilnej może samodzielnie wnieść pozew?

Czy wspólnik spółki cywilnej może samodzielnie wnieść pozew?

Czy wspólnik spółki cywilnej może samodzielnie wystąpić do sądu z roszczeniem o zasądzenie określonej kwoty pieniężnej, bez zgody swoich wspólników na takie samodzielne działanie?

Zacznijmy od wyjaśnienia czym jest legitymacja czynna. Legitymacja procesowa oznacza to prawo danej osoby do żądania od sądu udzielenia jej określonej ochrony prawnej w przedstawionej temu sądowi do rozstrzygnięcia sprawie. Oznacza to, że osoba występująca z roszczeniem lub broniąca się przed roszczeniem innej osoby może występować w roli powoda lub pozwanego. W procesie cywilnym wyróżnia się legitymację procesową czynną (powód) oraz bierną (pozwany).

Wyjaśnijmy też czym jest spółka cywilna. Spółka cywilna to wielostronna umowa wiążąca wspólników; spółka cywilna nie ma samodzielnej osobowości prawnej (jak np.: sp. z o.o.), nie ma też osobowości procesowej. Jedynymi podmiotami uprawionymi do działania, i to łącznego działania, są wspólnicy spółki cywilnej. Warto pamiętać, że spółka cywilna nie ma „własnego” mienia, a nabywane prawa i zaciągane zobowiązania są wspólnymi prawami i zobowiązaniami wspólników spółki cywilnej. Majątek spółki cywilnej jest majątkiem o charakterze współwłasności łącznej, co oznacza, że w trakcie istnienia spółki cywilnej wspólnik tej spółki nie może rozporządzić własnym udziałem w tej spółce ani udziałem w poszczególnych składnikach tego majątku a w trakcie istnienia spółki cywilnej majątek wspólny nie podlega podziałowi. Oznacza to, mówiąc językiem prawniczym, że w procesie cywilnym, po stronie wspólników spółki  zachodzi do współuczestnictwa materialnego koniecznego co oznacza istnienie łącznej legitymacji procesowej, wymagającej występowania w sprawie wszystkich uprawnionych w charakterze powodów – wspólników spółki cywilnej.

Ponieważ roszczenie wspólnika spółki cywilnej dotyczy majątku wspólnego wspólników tej spółki to jeden wspólnik spółki cywilnej nie może samodzielnie wystąpić z roszczeniem o zasądzenie na rzecz wszystkich wspólników spółki wierzytelności, która powstała w związku z działalnością tej spółki. Potwierdza to uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2011 roku (sygn. III CZP 130/10).

Na pytanie zadane na wstępie tego wpisu odpowiedź jest, niestety, negatywna; wspólnik spółki cywilnej nie jest legitymowany do samodzielnego występowania do sądu z roszczeniem o zapłatę, które ma być zasądzone na rzecz wszystkich wspólników tej spółki cywilnej.

Jeśli wspólnik spółki cywilnej będzie działał samodzielnie to strona pozwana może podnieść zarzut braku legitymacji czynnej występowania tego „samodzielnego” wspólnika spółki cywilnej jako powoda. Sąd powinien zaś przychylić się do tego zarzutu i oddalić powództwo.

Jeśli z powództwem o zapłatę należności wchodzącej w skład majątku spółki cywilnej wystąpi tylko jeden ze wspólników spółki cywilnej, to po stronie powodowej zachodzi brak legitymacji procesowej czynnej, co skutkuje oddaleniem powództwa w całości.

 

Foto dzięki uprzejmości vectorolie / freedigitalphotos.net

Komorniczy protokół stanu faktycznego

Komorniczy protokół stanu faktycznego

Aby wygrać sprawę w sądzie, należy dobrze przygotować dowody wskazujące, że opisany w pozwie stan faktyczny jest prawdziwy i zupełny. W niektórych sytuacjach trudno jest znaleźć świadków określonych zdarzeń, lecz istnieje na to sposób – można poprosić komornika o sporządzenie protokołu stanu faktycznego (np.: stwierdzenia zniszczeń w wynajętym lokalu). Komornik, w protokole stanu faktycznego opisuje zaistniałe zdarzenie, zauważone okoliczności lub stan rzeczy. Opis ustaleń, dokonany przez komornika, to obiektywna relacja zaistniałego stanu faktycznego przygotowania przez funkcjonariusza publicznego. Komornik ma obowiązek „na sucho” opisać to, co widzi; relacja musi być wolna od jakichkolwiek ocen, komentarzy. Relacja komornika nie może też zawierać oceny prawnej zaistniałego stanu faktycznego (np.: niedopuszczalne jest stwierdzenie, że stan lokalu jest zgodny lub niezgodny z umową najmu).

Protokół stanu faktycznego, sporządzony przez komornika, jest dowodem o dużej wiarygodności i trudnym do obalenia dowodem.

Komorniczy protokół stanu faktycznego może być zastosowany w procesach sądowych z zakresu rękojmi i gwarancji, wypadków drogowych, nieuczciwej konkurencji, naruszenia praw patentowych, naruszenia posiadania oraz w sprawach z zakresu prawa lokalowego. Ze względu na dużą wiarygodność i obiektywizm komorniczy protokół stanu faktycznego może też prowadzić do zakończenia sporu na etapie przedsądowym, np.: w formie ugody pozasądowej.

Zgodnie z art. 2 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji sporządzenie komorniczego protokołu stanu faktycznego może nastąpić na wniosek zainteresowanego lub na zarządzenie sądu lub prokuratora. Zainteresowanym może być każdy, kogo praw dotyczy dany stan faktyczny. Wniosek o sporządzenie protokołu stanu faktycznego może być złożony przed wszczęciem postępowania sądowego w sprawie. W trakcie postępowania sądowego sporządzenie protokołu stanu faktycznego może nastąpić na podstawie zarządzenia sądu lub prokuratora.

Komorniczy protokół stanu faktycznego może być wykorzystany zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i w postępowaniu karnym lub sądowoadministracyjnym.

Najistotniejszą częścią protokołu stanu faktycznego jest właśnie zawarty w tym protokole opis stanu faktycznego. Opis stanu faktycznego musi być dokładny. Do protokołu stanu faktycznego mogą być dołączone inne dokumenty uzyskane przez komornika, a także plany, rysunki lub fotografie.

Za sporządzenie protokołu faktycznego komornikowi należy się opłata stała w wysokości 3% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za każdą rozpoczętą godzinę czynności (§ 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat czynności komorników niebędących czynnościami egzekucyjnymi; na dzień 22 kwietnia 2016 roku będzie to około 130 zł za każdą rozpoczętą godzinę pracy komornika).

 

Foto dzięki uprzejmości: sattva / freedigitalphotos.net

 

Odesłanie faktury bez księgowania

Odesłanie faktury bez księgowania

Z kontrahentem warto wszelkie uzgodnienia potwierdzić w pisemnie zawartej umowie. Należy, między innymi, określić zakres usług oraz wynagrodzenie. Dlaczego? Ponieważ te właśnie elementy, jeśli nie są prawidłowo uzgodnione z kontrahentem, najczęściej prowadzą do sporu sądowego. Najczęściej kłopoty zaczynają się wtedy, gdy kontrahent odeśle wystawioną fakturę bez księgowania.

Taka sytuacja zdarzyła się jednemu przedsiębiorcy budowlanemu. Klient ten zawarł umowę o roboty budowlane i w ramach wykonywania tej umowy wykonał prace rozbiórkowe. Ten etap robót został odebrany przez inspektora nadzoru bez zastrzeżeń. W kosztorysie dołączonym do umowy o roboty budowlane prace rozbiórkowe zostały wycenione na 15.000 zł brutto, natomiast klient wystawił fakturę na 29.000 zł brutto. Kontrahent klienta odesłał wystawioną fakturę VAT bez księgowania wskazując, że nie może jej opłacić, ponieważ faktura została wystawiona na nieprawidłową kwotę. Mimo wezwania do zapłaty faktura VAT nie została zapłacona. Klient odstąpił od umowy o roboty budowlane, ponieważ nie otrzymał od swojego kontrahenta gwarancji zapłaty uzgodnionego w umowie wynagrodzenia. Sprawa trafiła do sądu gospodarczego.

W tej sprawie bezsporne jest to, że strony uzgodniły wartość prac rozbiórkowych na 15.000 zł brutto oraz, że te prace zostały wykonane przez przedsiębiorcę budowlanego. Przedsiębiorca budowlany nieprawidłowo wystawił fakturę na kwotę 29.000 zł, którą należało skorygować do kwoty 15.000 zł brutto za wykonane prace rozbiórkowe, natomiast kontrahent przedsiębiorcy budowlanego nie miał prawa odsyłać faktury, lecz powinien był zażądać wystawienia faktury korygującej. Sprawa zakończyła się wyrokiem zasądzającym od kontrahenta przedsiębiorcy budowlanego kwotę 15.000 zł.

Na koniec należy wskazać, kiedy można zwrócić fakturę bez księgowania. Są to przypadki, kiedy nie doszło do zawarcia umowy i nie miała miejsce dostawa towarów lub wykonanie usług. W sytuacji, gdy doszło do niezamówionego dostarczenia towarów, należy zwrócić towar i odesłać fakturę VAT bez księgowania. Jeśli zdecydujemy się na odesłanie faktury bez księgowania, trzeba też dołączyć informację tłumaczącą dlaczego faktura nie została zaksięgowana i jest odsyłana.

 

Foto dzięki uprzejmości Becris / freedigitalphtos.net

Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych

Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych

O nowych przepisach regulujących odsetki ustawowe oraz odsetki maksymalne napisałem we wpisie: Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych.

W relacjach handlowych pomiędzy przedsiębiorcami stosuje się inne zasady, które zostały uregulowane w ustawie z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Szczególne zasady naliczania odsetek dotyczą wyłącznie wierzytelności z umowy, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi a umowa ta zawierana jest pomiędzy przedsiębiorcami.

Kiedy należą się przedsiębiorcy odsetki ustalane zgodnie z przepisami ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych? Po pierwsze, jeśli termin zapłaty wynagrodzenia (ceny) nie został przez przedsiębiorców uzgodniony to odsetki należą się po upływie 30 dni, liczonych od dnia dostarczenia towaru lub wykonania usługi. Jeżeli termin płatności został uzgodniony to odsetki należą się od dnia następnego od terminu płatności. Do naliczania odsetek muszą być spełnione dwie przesłanki: (1) sprzedawca wykonał to do czego się zobowiązał, (2) kupujący nie zapłacił w terminie ceny. Wysokość odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych wynosi 9,5% w skali roku; taka wysokość odsetek obowiązuje w pierwszym półroczu 2016 roku (art. 4 pkt 3 i art. 11c ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych).

Po drugie, zasadniczo termin płatności nie powinien przekraczać 60 dni, licząc od dnia doręczenia kontrahentowi faktury (rachunku). W przypadku, gdy został ustalony dłuższy niż 60 dniowy termin płatności i kontrahent spóźnia się z zapłatą wierzyciel ma prawo naliczać odsetki od upływu 60 dnia do dnia zapłaty.

Po trzecie, niezależnie od odsetek za opóźnienie, wierzycielowi należy się równowartość 40 Euro, jako rekompensatę za koszty odzyskiwania należności (art. 10 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych).

Obciążenie odsetkami oraz kwotą rekompensującą koszty odzyskiwania należności dokumentuje się wystawieniem noty księgowej (obciążeniowej).

Na koniec warto przypomnieć, że odsetki od zaległych płatności powstałych przed 1 stycznia 2016 roku liczymy od dnia upływu terminu płatności (który przypadł przed końcem 2015 roku) do 31 grudnia 2015 roku według przepisów obowiązujących na dzień 31 grudnia 2015 roku oraz według nowych przepisów – od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty. Przykładowo wierzyciel może zażądać nakazania zapłaty faktury VAT nr z dnia 31 sierpnia 2014 roku z miesięcznym terminem płatności wraz z:

  1. odsetkami ustawowymi, liczonymi od dnia wymagalności faktury tj. od 1 października 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku, oraz
  2. odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych, liczonymi od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty.

 

Foto dzięki uprzejmości nuttakit / freedigitalphotos.net