Nakłady na przedmiot najmu

zwrot nakładów na umowę najmu

Jednym z istotniejszych zapisów, który musi znaleźć się w każdej umowie najmu (umowie dzierżawy) jest regulacja opisująca zasady zwrotu nakładów poczynionych przez najemcę (dzierżawcę) na przedmiot najmu (dzierżawy).

Jak wskazuje się w uzasadnieniach do wyroków sądowych w sprawach roszczeń o zwrot nakładów, nie istnieje jeden pasujący do każdej ze spraw modelu roszczenia o zwrot nakładów, który od strony mógłby być zastosowany do każdej sprawy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2005 roku, sygn. akt III CZP 50/05 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2006 roku, sygn. akt III CZP 11/06).

W każdej bowiem sprawie o zwrot nakładów na początku należy sprawdzić czy istniała umowa na podstawie, której posiadacz nieruchomości korzystał z niej i czy w tej umowie strony uzgodniły zasady rozliczenia nakładów na przedmiot najmu. Jeśli umowa zawiera takie regulacje to tylko one będą podstawą do dokonywania rozliczeń pomiędzy stronami. Jeśli umowa najmu zawarta pomiędzy stronami nie zawiera regulacji sposobu rozliczenia nakładów na przedmiot najmu to zastosowanie będą miały odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego (np.: art. 676 k.c.).

Warto pamiętać, że jeśli strony łączyła umowa, to do roszczeń o zwrot nakładów nie będą miały zastosowania znajdować zastosowania przepisy dotyczące roszczeń samoistnego lub zależnego posiadacza rzeczy (m.in. art. 224-230 k.c.), ani też przepisy regulujące roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (m.in. art. 405 k.c.). Do umownych stosunków prawnych będą miały zastosowanie wyłącznie postanowienia umowy najmu (dzierżawy) lub określone przepisy regulujące konkretny stosunek umowny (przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę najmu lub dzierżawy).

Jeżeli strony wiąże umowa najmu to zgodnie z art. 676 k.c., w sytuacji gdy najemca ulepszył rzecz najętą, wynajmujący, w braku odmiennej umowy, może według swego wyboru albo zatrzymać ulepszenia za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości w chwili zwrotu, albo żądać przywrócenia stanu poprzedniego. Ten przepis kodeksu cywilnego jest dyspozytywny, a więc wiążące zasady rozliczeń nakładów poniesionych przez najemcę na przedmiot najmu mogą być uregulowane w umowie najmu lub też w odrębnym porozumieniu zawartym pomiędzy stronami. Strony umowy najmu mogą zasadniczo w sposób dowolny uregulować metodę rozliczenia nakładów na rzecz najętą.

Przykładowo strony umowy najmu zawartej na czas określony mogą ustalić, że:

Po upływie terminu, na jaki umowa najmu została zawarta lub w przypadku jej wcześniejszego rozwiązania przez wynajmującego, wynajmujący zwróci najemcy koszty poniesionych przez niego nakładów na przedmiot najmu, w tym ulepszeń zwiększających wartość przedmiotu najmu, według cen rynkowych na dzień rozwiązania umowy najmu. W przypadku przedłużenia czasu trwania umowy najmu na okres dalszych 5 lat i rozwiązaniu umowy po tym dodatkowym okresie – strony ustalają, że nakłady najemcy na przedmiot najmu przejdą nieodpłatnie na rzecz wynajmującego.

Zniesienie współwłasności nieruchomości

zniesienie współwłasności

Posiadanie nieruchomości wspólnie z innymi osobami może prowadzić do nierozwiązywalnych konfliktów ze współwłaścicielami. Jedną z częstszych przyczyn sporów jest kwestia ponoszenia kosztów dotyczących wspólnej nieruchomości (koszty administracyjne, podatki, itp.).

Zgodnie z art. 210 k.c. każdy ze współwłaścicieli może zażądać zniesienia prawa współwłasności. Uprawnienie to może być wyłączone przez czynność prawną na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić.

Każdy ze współwłaścicieli może żądać sądowego zniesienia współwłasności, proponując następujące  sposoby zniesienia współwłasności:

1) podział fizyczny rzeczy pomiędzy współwłaścicieli z ewentualnym wyrównaniem różnicy wartości powstałych z podziału części przez dopłaty,

2) przyznanie całej rzeczy jednemu ze współwłaścicieli lub kilku na współwłasność za ich zgodą i zasądzenie od nich spłat na rzecz pozostałych współwłaścicieli,

3) licytacyjną sprzedaż rzeczy wspólnej (podział cywilny).

W praktyce stosuje się też połączenie powyżej wymienionych sposobów, przykładowo dokonanie podziału fizycznego części nieruchomości wraz z jednoczesną sprzedażą pozostałej części.

Zgodnie z art. 211 k.c. każdy ze współwłaścicieli może zażądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno–gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości. Jeżeli rzecz nie daje się podzielić, przykładowo może to odnosić się do lokalu mieszkalnego w bloku, sąd może przyznać jednemu ze współwłaścicieli prawo własności do nieruchomości z obowiązkiem dokonania spłat pozostałych współwłaścicieli albo zarządzić jej sprzedanie stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego.

Jak widać, podstawowym sposobem zniesienia współwłasności przez sąd będzie podział fizyczny rzeczy, chyba że współwłaściciele sami żądają przyznania rzeczy wspólnej jednemu z nich w zamian za spłaty albo bądź też ustalą dokonanie sprzedaży nieruchomości.

Zakład ubezpieczeń zaniżył odszkodowanie

Zakład ubezpieczeń zaniżył odszkodowanie

Powszechną praktyką zakładów ubezpieczeń jest kwestionowanie wysokości szkody komunikacyjnej.

Ubezpieczyciele także kwestionują wysokość ceny za najem pojazdu zastępczego oraz potrzeby zawarcia takiej umowy.

Czasem zdarza się, że ubezpieczyciel, po wskazaniu odpowiedniej argumentacji zmienia swoje stanowisko i uwzględnia szacunek kosztów przedstawiony przez poszkodowanego, częściej jednak, w celu uzyskania prawidłowej wysokości odszkodowania trzeba zwrócić się z pozwem do sądu. Pomocna w walce sądowej z ubezpieczycielem będzie uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., w którym to Sąd Najwyższy wskazał, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomiczne uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku (III CZP 32/03, Legalis nr 57077). To orzeczenie Sądu Najwyższego odnosi się nie tylko do likwidacji skutków samej szkody (wynagrodzenia blacharza, lakiernika, itp.), ale obejmuje też inne konieczne koszty związane z likwidacją szkody, np.: usług holowania uszkodzonego samochodu lub wynajmu pojazdu zastępczego.

Co więcej, sam poszkodowany może poszukać sobie odpowiednie podmioty, które wykonają mu usługi blacharskie, lakiernicze, holowania czy wynajmu samochodu zastępczego. Poszkodowany nie ma też obowiązku szukania najtańszej oferty dostępnej na rynku tych usług.

W wyroku z dnia 25 kwietnia 2002r. (I CKN 1466/99, Legalis nr 55215) Sąd Najwyższy  wypowiedział się w sprawie obowiązku prawidłowej współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem przy likwidacji szkody komunikacyjnej. Sąd Najwyższy stwierdził, że poszkodowany nie ma obowiązku poszukiwania sprzedawców, którzy oferują najniższe ceny. Tylko w przypadku wykazania przez zakład ubezpieczeń nielojalnego postępowania, naruszającego obowiązujące wierzyciela – na podstawie art. 354 k.c. – wymogi współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania, poszkodowanemu można postawić zarzut powiększenia rozmiarów szkody poprzez wybranie oferty z cenami wyższymi niż obowiązujące na danym rynku lokalnym i zlecić stosowną weryfikację wysokości odszkodowania.

Jeżeli więc usługa blacharska, lakiernicza, holowanie uszkodzonego samochodu lub najem samochodu zastępczego nastąpił po cenie rynkowej, a ubezpieczyciel nie udowodnił, że zapłacona stawka była rażąco wyższa od lokalnych cen rynkowych, to zdaniem Sądu Najwyższego nie istnieją żadne podstawy do kwestionowania i pomniejszenia odszkodowania. Jeśli zakład ubezpieczeń kwestionuje wysokość zastosowanych stawek odnosząc się wyłącznie do cen średnich to takie działanie ubezpieczyciela  oznacza nieuprawnione przerzucenie części ciężaru naprawienia szkody na poszkodowanego.

Umowa o zachowaniu poufności

umowa o zachowaniu poufności

Umowa o zachowaniu poufności stosowana jest w przypadkach, gdy strony zamierzają zawrzeć, przykładowo, umowę sprzedaży nieruchomości, umowę sprzedaży udziałów i chcą się zabezpieczyć przed nieuprawionym dostępem do informacji niejawnych, które są wzajemnie pomiędzy stornami wymieniane.

Podstawową zasadą prawa cywilnego jest zasada autonomii woli stron, na którą składa się między innymi swoboda umów, polegająca na swobodzie zawarcia umowy, na dowolnym w zasadzie sposobie kształtowania jej treści, o czym stanowi art. 353(1) k.c. Z tego przepisu wynika, że podmioty mogą korzystać ze swobody umów polegającej na dowolnym kształtowaniu treści zobowiązania, jednakże w granicach wyznaczonych przez przepisy prawne, zasady współżycia społecznego i właściwość (naturę) stosunku prawnego. Dlatego też umowa o zachowaniu poufności może być przez strony kształtowana dowolnie, w ramach przepisów obowiązującego prawa.

Pierwszym ważnym elementem umowy o zachowaniu poufności jest prawidłowe ustalenie przez strony, jaki będzie zakres ochrony przed nieautoryzowanym udostępnieniem informacji poufnych.

Zakres ochrony musi być precyzyjnie sformułowany, gdyż zbyt ogólne zapisy nie będą stanowiły efektywnej ochrony dla żadnej ze stron z punktu widzenia ich ekonomicznych interesów. Co więcej, brak precyzyjnych i jednoznacznych zapisów (np.: zbyt szeroko zakreślony obowiązek zachowania poufności, a więc zastosowanie sformułowań: „w jakiejkolwiek formie”, „w jakikolwiek sposób”, „jakiekolwiek dokumenty strony”, „wszelkie informacje”) może prowadzić do ryzyka manipulowania obowiązkiem zapłaty kary umownej, z i a drugiej strony daje możliwość unikania zapłaty kary umownej z uwagi na zbyt niejednoznaczny zapis obowiązku zachowania poufności.

Drugim z ważniejszych postanowień umowy o zachowaniu poufności jest ustalenie odpowiedzialności stron za naruszenie zakazu nieudostępniania przekazanych informacji poufnych.

Zgodnie z art. 483 k.c. i art. 484 k.c. strona może być odpowiedzialna za niewykonania zobowiązania i sankcją będzie obowiązek uiszczenia kary umownej. Przepis regulujący nakładanie kary umownej (art. 484 k.c.) nie zawiera odniesienia do kwestii istnienia winy dłużnika. Nie oznacza to jednak, że nie mają tu zastosowania ogólne reguły odpowiedzialności wynikające z art. 471 k.c., który wprowadza domniemanie winy dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania; od odpowiedzialności dłużnik może zatem zwolnić się, jeśli wykaże, że naruszenie umownych regulacji dotyczących zachowania poufności nastąpiło to z przyczyn, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Warto też wskazać, że z art. 484 k.c. wynika, iż kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej przez niego szkody. Z art. 484 k.c. wynika, że szkoda w majątku wierzyciela nie jest konieczną przesłanką dochodzenia kary umownej. Przepis zawarty w art. 483 § 1 k.c. wskazuje, iż „naprawienie szkody” może nastąpić przez zapłatę określonej sumy. To oznacza, że kara umowna ma zrekompensować wszelkie niedogodności wierzyciela, a ich przyczyną jest niewykonanie lub nienależyte wykonanie świadczenia głównego.

 

Czy można egzekwować zobowiązanie naturalne?

egzekucja długu

Jedna z firm egzekucyjnych, nawet po przegraniu sprawy o zapłatę ze względu na przedawnienie roszczenia, dalej nęka dłużników licznymi telefonami i wezwaniami do zapłaty. W odpowiedzi na żądanie zaniechania nękania odpowiada w następujący sposób: „mimo, iż powództwo zostało oddalone z powodu przedawnienia roszczenia, co oznacza brak formalnej podstawy świadczenia, która umożliwiałaby dochodzenia należności poprzez przymusową egzekucję to materialną podstawą prawną świadczenia jest czynność prawna a przedawnienie wierzytelności nie powoduje jej wygaśnięcia, ale zamianę w zobowiązanie naturalne. Wierzyciel zatem może dalej podejmować wszelkie przewidziane prawem kroki w celu realizacji należnego świadczenia, za wyjątkiem przymusowej egzekucji. W szczególności wierzyciel może przekazać informacje gospodarcze do wszystkich lub wybranych biur informacji gospodarczych w Polsce.”.

Czy działanie firmy windykacyjnej jest zgodne z prawem? W sytuacji, gdy nastąpiło przedawnienie roszczenia firma windykacyjna nie ma prawa prowadzenia dalszych działań przymuszających dłużnika do zapłaty długu.

Natarczywe ponawianie wezwania do zapłaty, bez posiadania tytułu egzekucyjnego, jest bezprawne.

Jeśli dłużnik jasno wskazał wierzycielowi, że korzysta z przedawnienia zobowiązania to dalsze nękanie narusza dobra osobiste dłużnika, co może prowadzić w konsekwencji do odpowiedzialności materialnej firmy windykacyjnej.

Działanie firmy windykacyjnej, która niezgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz dobrymi obyczajami próbuje wymusić na dłużniku, poprzez nękanie go w różny sposób, spłatę długu, gdy dłużnik zgłosił zarzut przedawnienia lub gdy żądanie zapłaty jest bezpodstawne, jest naruszeniem dóbr osobistych dłużnika.

Zgodnie z art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia. Tolerowanie dotkliwych dla dłużnika środków nacisku, w postaci wezwań do zapłaty czy też telefonów, mających przymusić go do spełnienia zobowiązania naturalnego (przedawnionego długu), należy uznać za próbę obejścia przez wierzyciela art. 117 § 2 k.c., który stałby się iluzoryczny. Takie działanie wierzyciela jest bezprawne i skutkuje naruszeniem dóbr osobistych dłużnika.

Warto też zaznaczyć, że nieprawidłowe jest powoływanie się firmy windykacyjnej na przepisy ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Powoływanie się na fakt, iż przepisy ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych nie zawierają zakazu przekazania przez wierzyciela, do biura informacji gospodarczej, informacji o zobowiązaniu przedawnionym, nie oznacza, że takie zachowanie wierzyciela jest zgodne z prawem i nie narusza art. 117 § 2 k.c.

W rezultacie, dłużnik może skutecznie żądać od firmy windykacyjnej zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.

 

Zdjęcie: zbiory własne

Częściowa spłata roszczenia po terminie przedawnienia

przedawnienie roszczenia

W jednej ze spraw dłużnik, po upływie terminu przedawnienia (1 maja 2013 roku) dokonał częściowej spłaty przedawnionego zadłużenia (1 kwietnia 2014 roku). Wierzyciel złożył pozew o zapłatę całości niespłaconego zadłużenia twierdząc, że częściowa spłata zadłużenia oznacza dokonanie niewłaściwego uznania całego roszczenia przez dłużnika.

Zacznijmy od tego co oznacza „przedawnienie”. Przedawnienie roszczenia pieniężnego oznacza, że z upływem oznaczonego w przepisach terminu dochodzi od wygaśnięcia prawa wierzyciela do pozwania dłużnika do sądu o zapłatę.  Ryzyko przedawnienia ma więc mobilizować wierzyciela do działania w celu wyegzekwowania długu. Przykładowo, roszczenia związane z działalnością gospodarczą przedawniają się z upływem 3 lat.

Bieg przedawnienia może być przerwany; przerwanie biegu przedawnienia następuje przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje oraz przez wszczęcie mediacji (art. 123 § 1 k.c.). Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo (art. 124 § 1 k.c.).

Jest oczywiste, że przerwać można jedynie bieg przedawnienia, które jeszcze nie nastąpił. Nie może więc nastąpić przerwanie biegu przedawnienia po upływie terminu przedawnienia (zobacz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2006 roku, sygn. akt I CSK 119/06).

Jeśli przedawnienie roszczenia nastąpiło najpóźniej w dniu 1 maja 2013 roku, to częściowa spłata zadłużenia dokonana przez pozwanego w 1 kwietnia 2014 roku – co należy zakwalifikować jako niewłaściwe uznanie roszczenia – nie wywołuje żadnych skutków prawnych, w tym nie spowodowała przerwania biegu terminu przedawnienia, ponieważ przedawnienie już nastąpiło, a zobowiązanie dłużnika w momencie jego częściowej spłaty miało charakter zobowiązania naturalnego.

Częściowa spłata roszczenia dokonana po terminie przedawnienia może być rozpatrywana jedynie jako oświadczenie dłużnika w przedmiocie zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, zgodnie z art. 117 § 2 k.c. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest czym innym od uznania roszczenia, które powoduje przerwanie okresu biegu przedawnienia (ale jedynie pod warunkiem, że przedawnienie jeszcze nie nastąpiło).

Zgodnie z art. 117 § 2 k.c., po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc (od chwili zapoznania się z oświadczeniem przez wierzyciela). Jest to prawo kształtujące. Dłużnik może zrzec się zarzutu przedawnienia i złożyć jednostronne oświadczenie woli; takie oświadczenie woli wywoła skutki prawne, gdy dojdzie do wierzyciela w taki sposób, aby mógł on zapoznać się z jego treścią. Oświadczenia dłużnika o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy, aby było skuteczne. Może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany, poprzez każde zachowanie się dłużnika, które ujawnia jego wolę w sposób dostateczny.

Zamiar zrzeczenia się zarzutu przedawnienia przez dłużnika musi wynikać w sposób niewątpliwy z treści oświadczenia oraz z towarzyszących temu oświadczeniu okoliczności. Takie okoliczności to np. negocjacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia całości długu na raty, zawarcie ugody sądowej, przy czym taki zamiar dłużnika musi mieć charakter niewątpliwy i być oceniany w kontekście całokształtu okoliczności sprawy.

Oświadczenie o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia powinno zawierać wyraźny zamiar rezygnacji przez dłużnika z możliwości podniesienia wobec wierzyciela tego zarzutu.

 

Foto: zbiory własne

Czy prywatna opinia rzeczoznawcy ma znaczenie w sprawie sądowej?

Czy prywatna opinia rzeczoznawcy ma znaczenie w sprawie sądowej

Jednym z ważnych elementów prowadzących do wygrania sporu sądowego jest dobre przygotowanie dowodów przed złożeniem pozwu. Jednym z takich dowodów stosowanych w sporach o odszkodowanie, rękojmię, zapłatę, o wady najmowanego lokalu jest prywatna opinia rzeczoznawcy. W opinii prywatnej rzeczoznawca ocenia czy i w jakiej mierze roszczenie przyszłego powoda jest zasadne.

Opinia rzeczoznawcy zamówiona przez jedną ze stron procesu sądowego jest traktowana jako dowód z dokumentów prywatnych. Zgodnie zaś z art. 245 k.p.c., dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Oznacza to, że formalna moc dowodowa prywatnej opinii rzeczoznawcy (dokumentu prywatnego), która wyraża się w tym, że zawarte w nim oświadczenie pochodzi od osoby, która złożyła podpis na dokumencie, nie przesądza sama przez się o mocy materialnej dokumentu. Inaczej mówiąc, sąd analizując prywatną opinię rzeczoznawcy automatycznie nie uzna, że stwierdzenia zawarte w opinii są prawdziwe; sąd uzna jedynie, że osoba posiadająca odpowiednie, specjalne wiadomości wyraziła określoną opinię pod którą się podpisała. Prywatna opinia rzeczoznawcy, jako jeden z dowodów wymienionych w Kodeksie postępowania cywilnego, jest w ten sam sposób oceniana jak wszystkie inne przedstawione przez strony dowody i może stanowić podstawę ustaleń faktycznych i wyrokowania.

Wskazać należy, że zgodnie z jednolitą linią orzeczniczą, prywatna opinia biegłego – choćby był nim nawet biegły sądowy – sporządzona na polecenie którejkolwiek strony procesu sądowego i przedstawiona do akt sądowych jest tylko traktowana jako dobrze sporządzone i umotywowane stanowisko strony z uwzględnieniem wiadomości specjalnych. Warto pamiętać, że prywatna opinia rzeczoznawcy nie korzysta z domniemania zgodności z prawdą zawartych w niej twierdzeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2002 r. I CKN 92/00, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2007 r., II CSK 77/07, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2010 r. I CSK 199/09, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2011 r., V CSK 382/10).

Twierdzenia zawarte w prywatnej opinii rzeczoznawcy (dokumencie prywatnym) będzie traktowana jako dowód stwierdzający prawdziwe stwierdzenia jedynie, gdy strona przeciwna do strony dołączającej do akt sprawy tę opinię przyzna, iż ustalenia tej opinii są prawdziwe (art. 229 k.p.c.) albo nie zaprzeczy prawdziwości opinii prywatnej (art. 230 k.p.c.).

Warto też wiedzieć, że kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje dowodu z pozasądowych oświadczeń rzeczoznawców a zatem dołączenie prywatnej opinii rzeczoznawcy musi wiązać się z wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego powołanego przez sąd rozpoznający sprawę.

Prywatna opinia rzeczoznawcy (nawet jeżeli została sporządzona przez osobę mająca uprawnienia biegłego wpisanego na listę biegłych sądowych) nie może zastępować przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego.

 

Foto dzięki uprzejmości Sira Anamwong / freedigitalphotos.net