Przesłuchanie świadka w miejscu zamieszkania

Przesłuchanie świadka w miejscu zamieszkania

W trakcie procesu, czy to cywilnego czy też karnego, strony powołują na udowodnienie swoich twierdzeń świadków. Jednakże świadek może mieć swoje miejsce zamieszkania oddalone o dziesiątki lub nawet setki kilometrów od siedziby sądu, w którym ma zostać przesłuchany. Taki świadek może wybrać się w odległą podróż do sądu i otrzyma odpowiednią rekompensatę za poniesione i udokumentowane wydatki na środek transportu (pociąg, autobus, własny samochód), koszty noclegu oraz zwrot utraconego zarobku. Więcej na ten temat jest wyjaśnione we wpisie: Zwrot kosztów dojazdu świadka do sądu na rozprawę.

Czy konieczne jest jednak przesłuchanie świadka w innym, często odległym mieście? Oczywiście osoba chcąca skorzystać z przesłuchania określonego świadka, który mieszka w znacznej odległości od sądu, gdzie toczy się sprawa sądowa, może zawnioskować o to, aby ta osoba złożyła zeznania przed sądem rejonowym, właściwym dla jej miejsca zamieszkania. Także sam świadek może przesłać do sądu wzywającego na rozprawę wniosek o przesłuchanie go sądzie rejonowym najbliższym miejsca zamieszkania.

Nie tylko znaczna odległość od sądu wzywającego na przesłuchanie świadka może być powodem do złożenia takiego wniosku. Wniosek można też uzasadnić chorobą świadka, inwalidztwem lub niemożnością znalezienia zastępstwa do opieki nad dziećmi i innymi przyczynami nieumożliwiającymi lub znacznie utrudniającymi stawiennictwo w odległym od miejsca zamieszkania świadka sądzie.

Złożenie wniosku o przesłuchanie świadka w sądzie rejonowym, właściwym dla miejsca zamieszkania świadka, nie jest obciążone opłatą sądową.

Warto też wspomnieć o jeszcze jednej możliwości – przesłuchanie świadka za pomocą urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość. Na razie ta możliwość jest sporadycznie stosowana przez sądy.

Z wezwaniem o przesłuchanie świadka nie należy się zwracać (§ 110 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 czerwca 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych), gdy odległość między miejscem zamieszkania świadka a siedzibą sądu w którym świadek ma być przesłuchany nie przekracza 50 km, chyba że świadek nie może się stawić w siedzibie sądu z powodu innych przeszkód trudnych do usunięcia (choroba, kalectwo, itp.).

I praktyczna rada: przed wyjazdem do sądu warto zadzwonić pod numer kontaktowy i upewnić się co do terminu przesłuchania (dzień, godzina) oraz miejsca przesłuchania (numer sali, inne miejsce). Telefon kontaktowy sądu można znaleźć na stronie internetowej, np.: Sąd rejonowy w Piasecznie, w zakładce kontakt.

Wzór wniosku o przesłuchanie świadka przed sądem właściwym wg jego miejsca zamieszkania – sprawa cywilna.

Wzór wniosku o przesłuchanie świadka przed sądem właściwym wg jego miejsca zamieszkania – sprawa karna.

 

 

Foto dzięki uprzejmości vectorolie / freedigitalphotos.net

Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia

Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia

Najczęstszym przypadkiem rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia jest zawinione naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych przez pracownika. Aby takie rozwiązanie umowy o pracę było skuteczne muszą być spełnione jednocześnie następujące warunki: (1) pracownik naruszył podstawowe obowiązki pracownicze; (2) naruszenie tych obowiązków jest zawinione (wina umyślna lub rażące niedbalstwo); (3) naruszenie obowiązków pracowniczych spowodowało lub mogło spowodować zagrożenie interesów pracodawcy.

Co to są podstawowe obowiązki pracownicze?

Kodeks pracy ogólnie definiuje obowiązki pracownika jako: wykonywanie pracy sumiennie i starannie oraz stosowanie się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę (art. 100 k.p.). Przepisy kodeksu pracy wymieniają też przykładowo konkretne obowiązki pracownika: przestrzeganie czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy; przestrzeganie regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku; przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów przeciwpożarowych; dbanie o dobro zakładu pracy, chronienie mienia pracodawcy oraz zachowanie w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę; przestrzeganie tajemnicy określonej w odrębnych przepisach; przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.

Naruszenie przez pracownika któregokolwiek z wyżej wymienionych obowiązków będzie spełnieniem pierwszej przesłanki prowadzącej do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Na czym polega zawinione naruszenie tych obowiązków?

Drugi z warunków prowadzących do dyscyplinarnego zwolnienia pracownika to istnienie winy pracownika. Z analizy wyroków sądowych wydawanych przez sądy pracy wynika, że jedynie umyślność (zła wola pracownika) albo rażące niedbalstwo może usprawiedliwiać rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Wina umyślna do sytuacja, gdy pracownik chce wyrządzić pracodawcy szkodę albo tak układa bieg spraw, że liczy się z powstaniem szkody i na nią świadomie się godzi.

Rażące niedbalstwo to sytuacja, gdy pracownik lekkomyślnie uważa, że jego działania nie doprowadzą do naruszenia obowiązków pracowniczych lub też, gdy pracownik nie przewidział możliwości naruszenia obowiązku pracowniczego, mimo że miał możliwości i powinien był przewidzieć następstwa swoich działań.

 Zagrożenie interesów pracodawcy

Ostatni warunek konieczny do złożenia pracownikowi rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia to „zagrożenie interesów pracodawcy”. Warto pamiętać, że naruszenie obowiązków pracowniczych nie musi kończyć się wymierną szkodą majątkową pracodawcy. Wystarczy, że naruszenie obowiązków pracowniczych stwarza ryzyko dla interesów pracodawcy.

Przykładami z praktyki „zagrożenia interesów pracodawcy” będzie: skopiowanie bazy klientów albo wykorzystanie zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego przeznaczeniem, poprzez wykonywanie w czasie przebywania na zwolnieniu pracy na rzecz innego podmiotu.

 

Foto dzięki uprzejmości iosphere / freedigitalphotos.net

Wniosek o wyjawienie majątku a prawo do obrony

wyjawienie majątku

Pytanie:

W sądzie karnym jest prowadzona przeciwko mnie sprawa karna. Pokrzywdzony w tej sprawie złożył dodatkowo wniosek o wyjawienie przeze mnie majątku (art. 913 k.p.c.) w odrębnym postępowaniu cywilnym. Czy złożenie przez pokrzywdzonego wniosku o wyjawienie majątku przez oskarżonego może wpłynąć na prawo do obrony w sprawie karnej dotyczącej zarzutu z art. 286 k.k. i art. 294 k.k. ?

 

Odpowiedź:

Prowadzenie postępowania cywilnego, w sytuacji gdy przeciwko dłużnikowi prowadzone jest postępowanie karne, może naruszyć jego prawo do obrony. Dłużnik w postępowaniu o wyjawienie majątku jest zobowiązany do wskazania wszystkich składników majątkowych, pod rygorem poniesienia odpowiedzialności karnej opartej przede wszystkim na art. 300 § 2 k.k. Nie wskazując wszystkich składników majątkowych, dłużnik naraża się na odpowiedzialność karną z powyższego przepisu. W odwrotnej natomiast sytuacji, jeśli dłużnik wskazałby wszystkie składniki majątkowe, w tym te które mogłyby być objęte prowadzonym przeciwko dłużnikowi postępowaniem karnym (np. rzeczy uzyskane w wyniku przestępstwa), odczytanie w postępowaniu karnym oświadczenia (dokumentu) złożonego przez dłużnika w postępowaniu cywilnym naruszyłoby jego uprawnienia do obrony, ponieważ wyjawiając majątek pochodzący z przestępstwa dłużnik niejako przyznałby się do jego popełnienia pogarszając w znaczący sposób swoją procesową sytuację w sprawie karnej. Dłużnik będący oskarżonym w postępowaniu karnym może wprawdzie odmówić składania wyjaśnień, ale złożone przez niego oświadczenie w postępowaniu cywilnym nie podlega zakazowi dowodowemu w postępowaniu karnym, zatem przemawia ono na niekorzyść oskarżonego. Wyjawianie zatem majątku w postępowaniu cywilnym skutkować może działaniem na własną szkodę w prowadzonym równolegle czasowo postępowaniu karnym, co narusza konstytucyjne prawo do obrony.

Sąd cywilny, zobowiązując dłużnika do wyjawienia majątku (który mógłby pochodzić z przestępstwa objętego prowadzonym przeciwko dłużnikowi postępowaniem karnym), naruszyłby nie tylko szeroko rozumiane prawo do obrony wyrażane przez polskie akty prawne (art. 42 Konstytucji RP, art. 6 k.p.k.), ale również przepisy międzynarodowe, w szczególności art. 14 ust. 3 lit. g Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz. U. z 1977 r. Nr 38 poz. 167). Przytoczony przepis wskazuje, że każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo co najmniej do nieprzymuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Złożenie oświadczenia przez dłużnika w przedmiocie majątku, który mógłby pochodzić z czynu bezprawnego, stanowi niewątpliwe zeznawanie przeciwko sobie. Ponadto, opierając się na art. 6 ust. 3 lit. c Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61 poz. 284 z późn. zm.) mówiącym o prawie każdego oskarżonego do bronienia się osobiście, obejście karnych gwarancji procesowych w drodze postępowania cywilnego stanowi naruszenie podstawowych praw dłużnika. Dodatkowo, analizując art. 11 ust. 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka należy uznać, że ewentualne skazanie oskarżonego na podstawie jego oświadczeń, do których zostałby zobowiązany w wyniku postępowania cywilnego, prowadziłoby do wniosku, że poprzez nadużycie instrumentów postępowania cywilnego nie zapewniono dłużnikowi w postępowaniu karnym „wszystkich koniecznych środków obrony”. Wymuszanie takich działań należy uznać za sprzeczne z wiążącym Polskę prawem międzynarodowym.

Dlatego też sąd cywilny w tego typu sprawie powinien umorzyć postępowanie na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., w związku z art. 13 § 2 k.p.c., ze względu na niedopuszczalność wydania postanowienia w sprawie o wyjawienie majątku, gdyż w świetle prowadzonego przeciwko dłużnikowi postępowania karnego, skutkować to będzie zeznawaniem dłużnika przeciwko sobie. Dopiero prawomocne zakończenie postępowania karnego może ewentualnie prowadzić do ponowienia wniosku o wyjawienie majątku dłużnika i odpadnięcia przyczyny uniemożliwiającej wyjawienie majątku przez dłużnika, a także ewentualnego skorzystania przez sąd z art. 11 k.p.c. Alternatywnie, sąd może zawiesić postępowanie na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c., ze względu na fakt, że dopiero po ewentualnym prawomocnym skazaniu dłużnika w postępowaniu karnym odpadają przyczyny chroniące dłużnika i powstrzymujące go od braku możliwości przedstawiania okoliczności skutkujących pogorszeniem jego sytuacji karnej.

 

 

Foto dzięki uprzejmości dream designs / freedigitalphotos.net

7 najczęściej popełnianych błędów przy samodzielnym pisaniu pozwu

7 najczęściej popełnianych błędów przy samodzielnym pisaniu pozwu

Poniżej przedstawiam siedem, najczęściej według mnie spotykanych błędów przy pisaniu pozwu.

  1. Formularz czy nie?

Formularze sądowe dotyczące pozwu, odpowiedzi na pozew, sprzeciwu od wyroku zaocznego oraz wskazujące na wnioski dowodowe stosuje się w postępowaniu uproszczonym. Zgodnie z art. 505(1) k.p.c. postępowaniem uproszczonym objęte są sprawy o roszczenia wynikające z umów, których wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10.000 zł. To także sprawy z rękojmi, gwarancji sprzedaży lub niezgodności towaru przy sprzedaży konsumenckiej, gdy wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10.000 zł. A także sprawy o zapłatę czynszu lokalu mieszkalnego i opłat z nim związanych – bez względu na wartość przedmiotu sporu.

Jeśli powód nie zastosuje formularzy to sąd wezwie do złożenia pozwu na formularzu w terminie tygodniowym (art. 130 (1) k.p.c.).

Podobnie jest z upominawczym postępowaniem elektronicznym. Powód musi skorzystać z formularza pozwu dostępnego na stronie internetowej Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie: https://www.e-sad.gov.pl/.

  1. Wartość przedmiotu sporu, opłata sądowa

W pozwie należy podać wartość przedmiotu sporu (art. 126(1) k.p.c.). Wartością przedmiotu sporu jest kwota jaką żądamy od pozwanego; w przypadku niezapłaconej faktury będzie to kwota brutto wskazana na fakturze. Wartość przedmiotu sporu roszczeń niepieniężnych zaokrągla się w górę do pełnego złotego (np.: jeżeli rzecz powód wycenia na 1239,45 zł; to wartością przedmiotu sporu będzie kwota 1240 zł, ale gdy roszczenie wynika z faktury VAT to wpisujemy dokładnie tę kwotę bez zaokrąglania).

Od prawidłowo ustalonej wartości przedmiotu sporu będzie zależeć w jakiej wysokości należy uiścić opłatę sądową, bo od pozwu, od którego nie uiszczono opłaty sądowej, sąd nie podejmie żadnej czynności. Opłata sądowa jest stała, stosunkowa albo podstawowa i jej wysokość zależy m.in. od tego jaka jest wartość przedmiotu sporu. I znowu zaokrąglenie – końcówkę wyliczonej opłaty sądowej w groszach zaokrągla się w górę do pełnego złotego (art. 21 ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych).

Od wartości przedmiotu sporu będzie też zależeć to czy pozew należy skierować do sądu rejonowego czy też do sądu okręgowego, o czym będzie jeszcze wspomniane poniżej.

  1. Dokumenty – tylko w oryginałach

Bardzo ważnym elementem pozwu jest udokumentowanie naszego roszczenia (czyli tego co żądamy od drugiej strony). Do pozwu o zapłatę należy dołączyć przykładowo dokumenty (umowę, fakturę, wezwanie do zapłaty, potwierdzenie płatności, itp.). Do pozwu dołącza się dokumenty w oryginałach albo poświadczonych urzędowo odpisach lub wyciągach. Dokumenty, za zgodność z oryginałem może też poświadczyć adwokat lub radca prawny.

  1. Dowód ze świadków

Powołując w pozwie świadków, którzy mają zeznawać na określoną okoliczność należy dokładanie opisać na jaką okoliczność ma zeznawać świadek oraz co bardzo istotne, należy podać adres do doręczeń świadka (aktualne miejsce zamieszkania, miejsce pracy, itp.). Przykładem, zastosowanym w jednym z pozwów, jest następujący zapis powołujący świadka:

Jana Kowalskiego – Dyrektora Lokale do Wynajęcia S.A., który w imieniu powoda dokonał w dniu 1 maja 2015 roku odbioru lokalu od pozwanego, na okoliczność stwierdzonych uszkodzeń i zniszczeń w lokalu w dacie przekazania lokalu przez pozwanego oraz wykonania przez świadka podczas przekazywania lokalu dokumentacji zdjęciowej, wezwanie na adres powoda – ul. Fabryczna 5, 00-400 Warszawa.

  1. Właściwość sądu

To istotne zagadnienie dotyczy tego, jaki sąd właściwy jest do rozpoznania sprawy. Najczęstsze błędy ze wskazaniem w pozwie właściwego sądu polegają na tym, że osoba pisząca pozew nie sprawdza, czy strony umowy nie zmieniły ogólnej zasady mówiącej, że „powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania.”. W umowach strony często zmieniają właściwość sądu wskazując, że przykładowo, właściwym będzie sąd dla zamawiającego lub też nawet, właściwym będzie sąd polubowny, arbitrażowy (np.: Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej). Sąd, który otrzymał pozew zawsze sprawdza swą właściwość i w przypadku błędnego zaadresowania pozwu albo przekazuje pozew do sądu właściwego albo też na zarzut pozwanego może odrzucić pozew (np. w przypadku właściwości sądu polubownego).

Warto też sprawdzić, czy pozew ma być skierowany do Sądu Rejonowego, czy też do Sądu Okręgowego, na przykład ze względu na wartość przedmiotu sporu.

  1. Roszczenie oczywiście bezzasadne

Warto zauważyć, że błędem będzie złożenie pozwu, gdy z samego opisu stanu faktycznego wynika, że roszczenie powoda jest oczywiście bezzasadne. Jak ocenić czy roszczenie jest oczywiście bezzasadne?

Roszczenie jest „oczywiście bezzasadne” w każdym przypadku, gdy dla profesjonalnego prawnika (adwokata, radcy prawnego) żądanie pozwu, bez konieczności przeprowadzenia szczegółowej analizy prawnej, jest sprzeczne z podstawowymi normami prawa materialnego. Roszczenie jest oczywiście bezzasadne, jeżeli powód nie ma prawa żądania od pozwanego świadczenia na podstawie przedstawionych w pozwie okoliczności faktycznych (np.: roszczenie o zapłatę kierowane jest do niewłaściwego adresata).

  1. Brak podpisu, adresu strony lub pełnomocnictwa

Często zdarzają się błędy polegające na niepodpisaniu pozwu (lub innego pisma procesowego), niewskazaniu adresu lub też niedołączeniu pełnomocnictwa. Przy pełnomocniku reprezentującym osobę prawną (np.: spółkę z o.o., spółkę akcyjną) pełnomocnicy zapominają o konieczności wykazania, że pełnomocnictwo uzyskali od właściwego organu osoby prawnej (w takim przypadku wystarczy dołączyć aktualny odpis KRS z dnia udzielenia pełnomocnictwa aby sąd mógł zweryfikować, że osoby podpisane pod pełnomocnictwem mogły działać w imieniu osoby prawnej). Sąd widząc te braki wezwie stronę, na podstawie art. 103 k.p.c., do ich uzupełnienia.

 

Foto dzięki uprzejmości stockimages / freedigitalphotos.net

Jakie są koszty egzekucyjne pobierane przez komornika sądowego?

Jakie są koszty egzekucyjne pobierane przez komornika sądowego?

Po otrzymaniu prawomocnego wyroku z pozwu o zapłatę wierzyciel powinien niezwłocznie otrzymać od dłużnika zasądzoną mu kwotę. Wierzyciel może, choć nie musi, wezwać dłużnika do dobrowolnego wykonania prawomocnego wyroku i jednocześnie przesłać do sądu wniosek o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności na wypadek, gdyby dłużnik dobrowolnie nie wykonał ciążącego na nim wyroku. Dłużnik nieregulujący kwoty zasądzonej w prawomocnym wyroku musi liczyć się z tym, że wierzyciel przekaże sprawę do egzekucji komorniczej.

Jakie więc koszty egzekucyjne pobierze komornik? Pokażę to na przykładzie jednej z prowadzonych przeze mnie spraw.

Dłużnik miał do zapłaty kwotę 8.500 zł. Wierzyciel po wezwaniu dłużnika do dobrowolnej zapłaty, w związku z faktem, iż dłużnik nie przelał dobrowolnie wymaganej kwoty przekazał sprawę do sądu cywilnego. Musiał zapłacić opłatę sądową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu (kwota 425 zł). Ponieważ wierzyciel skorzystał z profesjonalnego pełnomocnika (adwokat, radca prawny), to musiał też ponieść koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł). Sąd pierwszej instancji wydał wyrok zaoczny, w którym zasądził na rzecz wierzyciela kwotę roszczenia głównego – 8.500 zł oraz koszty procesu – 1.659 zł (w tym koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1.200 zł). Dłużnik nie złożył sprzeciwu od wyroku zaocznego, wyrok więc się uprawomocnił.

Wierzyciel ponownie wezwał dłużnika do dobrowolnego wykonania wyroku zaocznego, czyli zapłaty kwoty 10.159 zł i jednocześnie złożył wniosek o nadanie wyrokowi zaocznemu klauzuli wykonalności (koszty postępowania klauzulowego – 66 zł).

Dłużnik nie wykonał prawomocnego wyroku. Wierzyciel skierował sprawę do postępowania egzekucyjnego. Komornik sądowy zażyczył sobie zapłaty zaliczki na poczet czynności komorniczych w wysokości 203,19 zł, a po otrzymaniu zaliczki przystąpił do czynności egzekucyjnych. Po przeprowadzeniu skutecznej egzekucji komornik ustalił koszty zastępstwa adwokata (radcy prawnego) w wysokości 600 zł oraz przelał na konto wierzyciela kwotę: należności głównej – 8.500 zł, kosztów procesu i postępowania klauzulowego – 1.725 zł, uiszczoną przez wierzyciela zaliczkę na czynności komornicze i koszty zastępstwa adwokata (radcy prawnego) – 666 zł oraz odsetki ustawowe w kwocie 285,04 zł. W sumie 11.313,23 zł.

Komornik dodatkowo pobrał z majątku dłużnika kwotę 2.645,03 zł jako koszty postępowania egzekucyjnego, czyli koszty przejazdu poza miejscowość, która jest siedzibą komornika (art. 39 ust. 2 pkt 3 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji), koszty doręczenia środków pieniężnych (art. 39 ust. 2 pkt 6 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji), koszty zapytań (art. 39 ust. 2 pkt 7 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji), doręczenie korespondencji (art. 39 ust. 2 pkt 8 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji), zlecenie poszukiwania majątku dłużnika (art. 53a ust. 2 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji) i opłatę stosunkową (art. 49 ust. 1 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji).

Na otrzymanie 8.500 zł wierzyciel musiał tymczasowo wyłożyć 1.928,19 zł, czyli 23% wartości długu. Ta kwota została mu zwrócona z majątku dłużnika po zakończeniu postępowania egzekucyjnego.

Natomiast dłużnik, zamiast dobrowolnie zapłacić 8.500 zł, w sumie musiał uiścić 13.958,26 zł, czyli kwotę o 65 % wyższą niż pierwotnie… Opłacało się?

 

Foto dzięki uprzejmości Prakairoj / freedigitalphotos.net

Skazanie bez rozprawy, czyli uzgodnij karę z prokuratorem

Skazanie bez rozprawy, czyli uzgodnij karę z prokuratorem

Od 1 lipca 2015 roku diametralnie zmieniają się zasady postępowania karnego. Wprowadzona zostaje szerzej zasada kontradyktoryjności, wymagająca dużej aktywności od stron procesu (prokuratora, oskarżonego, obrońcy) a rolę sędziego ograniczającego do oceny przedstawionych przez strony procesu dowodów.

Jedną z instytucji, która umożliwia na aktywne zakończenie sprawy karnej już na samym jej początku jest tzw. „skazanie bez rozprawy” (art. 335 k.p.k.). Przesłankami pozwalającymi na zastosowanie „skazania bez rozprawy” są:

  1. Czyn zabroniony jest kwalifikowany jako występek (niebędący zbrodnią czyn zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc);
  2. Okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości;
  3. Postawa oskarżonego wskazuje, że zostaną osiągnięte cele postępowania.

Aby zastosować możliwość „skazania bez rozprawy”, przyznanie się oskarżonego do winy w trakcie postępowania przygotowawczego nie jest warunkiem koniecznym (art. 335 § 2 k.p.k.). Nie jest też konieczne wyrażenie zgody na zastosowanie „skazania bez rozprawy” przez pokrzywdzonego.

Przed rozmową z funkcjonariuszem Policji lub prokuratorem na temat „skazania bez rozprawy” warto sprawdzić, jakie jest zagrożenie karą, aby w trakcie ustalania treści porozumienia, można było ocenić czy propozycja odnośnie surowości kary jest dla oskarżonego korzystna czy też nie. Po ustaleniu treści porozumienia prokurator składa do sądu karnego wniosek o wydanie na posiedzeniu wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kar. W porozumieniu należy przedstawić: (1) wysokość kary (art. 32 pkt 1-3 k.k.), (2) orzeczenie środków karnych (art. 39 k.k.) oraz warunkowego zawieszenia wykonania kary (art. 69-74 k.k.), a także (3) zasad poniesienia przez oskarżonego kosztów procesu. Wniosek o skazanie bez rozprawy może też zawierać propozycję odstąpienia od wymierzenia kary, jeżeli jednocześnie znajdzie się w nim propozycja orzeczenia środka karnego. Porozumienie musi zawierać konkretne propozycje kar, środków karnych i poniesienia kosztów procesu.

Na każdym etapie postępowania karnego oskarżony może wycofać się z zawartego z prokuratorem porozumienia, lecz takie wycofanie będzie odpowiednio oceniane przez sąd karny (sędzi będzie ustalał jakie są przyczyny cofnięcia zgody przez oskarżonego na „skazanie bez rozprawy”).

Sąd zasadniczo jest związany wnioskiem o wydanie na posiedzeniu wyroku skazującego złożonym przez prokuratora. W wyroku z dnia 26 sierpnia 2004 roku (sygn.. akt WA 20/04) Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd orzekający związany jest wnioskiem prokuratora co do wymiaru kary zasadniczej oraz środków karnych, a orzeczenie wydane niezgodnie z takim wnioskiem stanowi obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść orzeczenia.

Warto pamiętać, że zastosowanie „skazania bez rozprawy” oznacza, że sąd wyda wyrok skazujący, uwzględniający uzgodnienia pomiędzy prokuratorem i oskarżonym.

 

Foto dzięki uprzejmości Stuart Miles / freedigitalphotos.net

Milczenie w procesie cywilnym może oznaczać przyznanie, czyli o faktach niezaprzeczonych

Milczenie w procesie cywilnym może oznaczać przyznanie, czyli o faktach niezaprzeczonych

W trakcie toczącej się sprawy przed sądem cywilnym każda ze stron musi wypowiedzieć się, dla własnego dobra, na temat przedstawianych przez stronę przeciwną faktów i dowodów. Dlaczego jest to tak istotne? Popatrzmy na brzmienie art. 230 k.p.c.: „Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane.”.

Każdy pozew musi wskazywać fakty, na których powód opiera swoje roszczenie oraz dowody popierające te fakty (dokumenty, zeznania świadków, itp.). Podobnie jest z odpowiedzią na pozew, w której trzeba powołać się na fakty i dowody wskazujące, że roszczenie powoda nie istnieje. Strony muszą powołać się na konkretne fakty. Ale ponadto strony powinny odnieść się stanowiska zaprezentowanego przez stronę przeciwną. W prezentacji swojego stanowiska, w którym oceniamy przedstawione przez stronę przeciwną fakty i dowody warto podważyć podstawy faktyczne, na które powołuje się przeciwnik i wskazać naszą wersję wydarzeń, wynikającą z naszych dowodów (świadków, dokumentów). A co najmniej warto zaprzeczyć faktom powoływanym przez naszego oponenta. Jeśli nie zaprzeczymy powoływanym przez naszego przeciwnika procesowego faktom, to po zakończeniu postępowania dowodowego sąd obligatoryjnie musi rozważyć, czy niezaprzeczone przez nas fakty, na które powołuje się nasz przeciwnik procesowy, nie uznać za fakty ustalone bez przeprowadzania postępowania dowodowego (tzw. fakty niezaprzeczone). W takim przypadku sąd nie zastanawia się już czy dany fakt zdarzył się rzeczywiście, bo znaczenie ma jedynie to, iż jedna strona powołuje się na pewne zdarzenie a druga strona temu nie zaprzecza. To wystarczy, aby sąd uznał, że taki niezaprzeczony fakt, na podstawie art. 230 k.p.c., jest przyznany. Milczenie może więc, choć nie dzieje się to automatycznie, doprowadzić do takich samych skutków co przyznanie.

Dlatego też w praktyce można spotkać się z rozpoczynaniem pisma procesowego od stwierdzenia: „z ostrożności procesowej, zaprzeczam wszystkiemu, oprócz tego, co wyraźnie w niniejszym piśmie przyznaję…”. Warto przypomnieć, że ograniczenie się do ogólnego zaprzeczenia wszystkiemu, co twierdzi strona przeciwna, nie jest szczególnie dobrym pomysłem na skuteczną walkę w sądzie. Trzeba wyraźnie wskazać, czemu zaprzeczamy, z czym się nie zgadzamy (zobacz: wyrok SN z dnia 9 lipca 2009 r., sygn. akt III CSK 341/08). Lepiej przedstawić swoją wersję wydarzeń, udokumentowaną powołanymi dowodami oraz zaprzeczyć poszczególnym faktom wskazanym przez naszego przeciwnika, także z powołaniem się na konkretne dowody.

Fakty niezaprzeczone przez stronę przeciwną są więc ułatwieniem procesowym naszego przeciwnika, bo sąd może uznajać, że jeśli nie zakwestionowaliśmy tego, co mówił nasz przeciwnik – świadomie, celowo.

Na koniec warto też opowiedzieć o wcześniej wspomnianym przyznaniu, czyli o tzw. faktach przyznanych. Chodzi o sytuację polegającą na tym, że w piśmie procesowym wyraźnie wskazuję, jakie fakty, na które powołuje się strona przeciwna, są według mnie bezsporne. Warto wiedzieć, że wskazanie przez strony, jakie między nimi fakty są bezsporne, przyspiesza znacznie postępowanie dowodowe przed sądem, bo wiadomo, do jakich faktów strony się zgadzają i wobec jakich okoliczności pomiędzy stronami istnieje sprzeczność, a więc co strony muszą przed sądem udowodnić. Niektórzy proponują, aby umówić się z pełnomocnikiem strony przeciwnej na przygotowanie wspólnej „tabelki” wskazującej, jakie fakty są bezsporne a jakie są sporne. Przyznanie określonych faktów traktowane jest jako pseudo-dowód (art. 229 k.p.c.): „nie wymagają również dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości”.

 

Foto dzięki uprzejmości Stuart Miles / freedigitalphotos.net