Czy przedsiębiorca może odstąpić od umowy zawartej na odległość ?

odstąpić od umowy

Każdy, a w szczególności przedsiębiorca, musi czytać dokument, który ma podpisać. Nawet taki, który jest w formie elektronicznej. Ostatnio w Internecie pojawiło się oszustwo, które ma na celu poszkodowanie przedsiębiorców. W skrócie polega ono na tym, że na stronie internetowej wyświetla się okno z „Polityką cookies”, lecz faktycznie po przewinięciu na koniec okazuje się, iż jest to regulamin świadczenia usługi. Każdy kto kliknie – ok – zgadza się na treść regulaminu świadczenia usługi i od razu otrzymuje fakturę na kilkaset złotych. O szczegółach tego oszustwa można przeczytać w artykule – Jedno kliknięcie i płacisz kilkaset złotych. Uwaga na lege-artis.edu.pl!

Co może oszukany przedsiębiorca zrobić?

Nie może odstąpić od umowy powołując się na art. 7 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, bo te przepisy dotyczą jedynie konsumentów. Przedsiębiorca nie może się na przepisy tej ustawy powoływać, gdy zamierza zrezygnować z niekorzystnie zawartej umowy.

Jakie jest więc rozwiązanie tej przykrej sytuacji? Oszukany przedsiębiorca powinien oświadczyć osobie, która wprowadziła go w błąd, że korzystając z art. 84 k.c. oraz art. 86 k.c., uchyla się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. Takie oświadczenie trzeba złożyć na piśmie, w terminie roku od jego wykrycia. Najlepiej jest wysłać takie oświadczenie pocztą poleconą za potwierdzeniem odbioru.

Oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych może brzmieć następująco:

Niżej podpisany(a) oświadczam, iż na podstawie art. 84 oraz art. 86 Kodeksu cywilnego uchylam się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu …………………………………, zgadzając się na treść regulaminu opublikowanego na stronie …………………………………….. . Wskazuję, że w chwili składania oświadczenia woli działałem(łam) pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej, ponieważ mylnie i przez pomyłkę zgodziłam się na możliwość zapisania pliku cokies na moim komputerze a nie na treść ww. regulaminu.”.

Ponieważ przedsiębiorca działał pod wpływem błędu (np.: zamykał okno z informacją o „polityce cokies” a dalsza treść zawarta w tym oknie, niewidoczna dla czytającego mówiła o tym, że klikając przycisk „ok” użytkownik zgadza się na proponowany regulamin) to może się powołać na podjęcie decyzji pod wpływem istotnego błędu i uchylić się od skutków wyrażonej zgody na oszukańczą umowę. Ważne jest, że decyzja została podjęta pod wpływem błędu oraz to, że błąd był istotny. Jaki więc jest to „istotny błąd”? Zasadniczo, jest to taki błąd, gdy bez tego błędu racjonalnie działająca osoba nie złożyłby oświadczenia. W przedstawianym zaś przypadku (kliknięcie w „politykę cokies” skutkuje zgodą na oszukańczy regulamin) mamy do czynienia z celowym wprowadzeniem w błąd w celu wyłudzenia pieniędzy.

 

Foto dzięki uprzejmości FrameAngel / freedigitalphotos.net

Jak odzyskać pieniądze z niezapłaconej faktury?

nakaz zapłaty

Zatory płatnicze to zmora przedsiębiorców. Jak więc przedsiębiorca może odzyskać pieniądze z niezapłaconej faktury?

Po pierwsze, przedsiębiorca powinien zgromadzić dokumenty dowodzące, iż jego kontrahent złożył zamówienie a przedsiębiorca to zamówienie przyjął do realizacji (np.: umowa, korespondencja emailowa). Następnym dokumentem, który należy posiadać, to dowód spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego. Potwierdzenie wykonania umowy (dostarczenia towarów lub wykonania usługi) jest dokonywane na formularzu przyjęcia towarów lub w formie protokołu zdawczoodbiorczego. Trzeci niezbędny dokument to potwierdzenie doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku oraz sama faktura lub rachunek.

Posiadając powyżej wymienione dokumenty (zamówienie, potwierdzenie wykonania, doręczenie faktury, faktura) należy wezwać kontrahenta do dobrowolnego wykonania zapłaty a jak po wyznaczeniu dodatkowego terminu na zapłatę dłużnik jej nie dokonał należy złożyć do sądu właściwego dla siedziby dłużnika (lub miejsca wykonania umowy), pozew z wnioskiem aby sąd gospodarczy wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym.

Nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym jest dla przedsiębiorcy korzystny z kilku względów. Po pierwsze, opłata sądowa wynosi ¼ normalnej opłaty sądowej, czyli zamiast płacić przy złożeniu pozwu 5% opłaty sądowej przedsiębiorca musi tylko uiścić 1,25% wartości przedmiotu sporu (wartości brutto wskazanej na doręczonej dłużnikowi fakturze). Jeśli dłużnik będzie chciał złożyć zarzuty od wydanego nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym to oprócz mocnych dowodów, wskazujących, iż przedsiębiorcy nie należy się ta płatność kontrahent musi uiścić ¾ opłaty sądowej (a więc 3,75% wartości faktury). Jest to na tyle znacząca wartość, że dłużnik w sprawach w których wie że nie ma racji nie będzie się decydował na złożenie zarzutów od nakazu zapłaty, gdyż oprócz krótkiej zwłoki, straci 3,75% wartości faktury a sprawa zakończy się wyrokiem zasądzającym. W przypadku wydania wyroku zasądzającego dłużnik traci wpłacone 3,75% opłaty sądowej oraz jest zobowiązany do zapłaty kwoty głównej, oraz zwrotu kosztów procesu przedsiębiorcy.

Po drugie, nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym jest tytułem zabezpieczenia, wykonalnym bez nadawania mu klauzuli wykonalności. Wystarczy udać się do najbliższego komornika i złożyć wniosek o wszczęcie postępowania zabezpieczającego, dołączając do wniosku nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym. Komornik niezwłocznie przeprowadzi postępowanie zabezpieczające – najczęściej blokując odpowiednią kwotę na rachunku bankowym dłużnika lub wpisując hipotekę przymusową na rzecz przedsiębiorcy. Co ważne, wniesienie zarzutów przez dłużnika nie powoduje utraty mocy nakazu zapłaty, a więc nakaz zapłaty przez cały czas prowadzonego postępowania sądowego stanowi tytuł zabezpieczenia (są zablokowane środki pieniężne dłużnika albo istnienie wpis w hipoteki przymusowej).

Jeśli dłużnik nie złoży zarzutów od nakazu zapłaty to komornik przeprowadzi też postępowanie egzekucyjne na podstawie uprawomocnionego nakazu zapłaty.

 

foto dzięki uprzejmości suphakit73/ freedigitalphotos.net

Jak ustalić początek biegu przedawnienia roszczeń

początek biegu przedawnienia roszczeń

Ostatnio wprowadzone zmiany do elektronicznego postępowania upominawczego podkreśliły wagę  przedawnienia roszczeń. W elektronicznym postępowaniu upominawczym mogą być dochodzone jedynie takie roszczenia, które stały się wymagalne w okresie 3 lat przed dniem wniesienia pozwu. Datę wymagalności roszczenia należy więc precyzyjnie wskazać w pozwie.

Bieg przedawnienia, zgodnie z art. 120 K.c., rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeśli natomiast wymagalność zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, to bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Oznacza to, że zwłoka wierzyciela nie wpływa w takim przypadku na wstrzymanie biegu terminu przedawnienia.

Wymagalność powstaje wtedy, gdy wierzyciel może zacząć dochodzić od dłużnika spełnienia świadczenia. Roszczenie może być wymagalne np. od dnia określonego w umowie, fakturze albo w dniu spełnienia się określonego przez strony zdarzenia.

Pewną pomoc w ustaleniu początku wymagalności roszczenia, a co za tym idzie początku biegu przedawnienia, zawiera również art. 455 K.c., który stanowi, że ,,jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania”. W świetle powyższych rozważań należy podkreślić, że przedawnienie nie biegnie od dnia bezpośredniego wezwania dłużnika do wykonania zobowiązania, ale od pierwszego dnia, w którym wierzyciel mógł wezwać dłużnika do wykonania zobowiązania. Należy zwrócić uwagę, że ,,początek biegu terminu przedawnienia nie jest uzależniony od istnienia po stronie uprawnionej lub zobowiązanej określonego stanu świadomości lub wiedzy co do tego, że bieg terminu przedawnienia się rozpoczął lub że termin ten już upłynął” (P. Księżak, Początek biegu terminu przedawnienia roszczenia o wykonanie zapisu, Przegląd Sądowy 2005, nr 1).

Przedawnienie roszczenia oznacza, że dłużnik może skutecznie uchylić się od zaspokojenia wierzyciela (np. dłużnik może, ale nie musi wykonywać zobowiązania).

Dlaczego przepisy kodeksu cywilnego przewidują możliwość przedawniania się roszczeń? Chodzi o to, że przepisy prawa nie będą chronić wierzyciela, który nie pilnuje własnych spraw. Przepisy prawa, w przypadku bezczynnego wierzyciela, zabezpieczają interes dłużnika, który po jakiś czasie (np.: po kilku latach) nie jest w stanie przedstawić przekonywujących dowodów, że wykonał żądanie wierzyciela (spłacił dług).

 

foto dzięki uprzejmości  digitalart / freedigitalphotos.net