Pozew dotyczący kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich

franki szwajcarskie

Znacząca część spraw dotyczących kredytów frankowych związana jest z zawarciem umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Typowa umowa kredytowa dotyczy udzielenia osobom kredytu w oznaczonej w złotych polskich kwocie na zakup mieszkania, na budowę domu mieszkalnego. Zdarzają się też sytuacje, że kredyt jest przeznaczony na cele konsumpcyjne. W umowie kredytowej cała kwota kredytu (a także składki na ubezpieczenia i opłaty za ustanowienie hipoteki) jest indeksowana w CHF.

Nieważność umowy kredytu indeksowanego w CHF

W pierwszej kolejności należy podnieść, że typowa umowa kredytu hipotecznego indeksowanego w CHF powinna zostać uznana za nieważną. Podstawy do tego twierdzenia należy szukać w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego i tezie, że kredytobiorcy nie zawarli skutecznej umowy kredytu, ponieważ art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego wskazuje, że umowa kredytu powinna zawierać m.in. zasady i termin spłaty kredytu. Element ten stanowi jedno z essentialii negotii umowy kredytu (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2008 r., II CSK 150/08). Kredyty zaciągane w złotych polskich i indeksowane w CHF oznaczają, iż kredytobiorcy zawarli umowę, której celem było zaciągnięcie kredytu w złotówkach, a który to kredyt (w tym i raty) był następnie przeliczany na walutę obcą (franka szwajcarskiego) po kursie ustalanym przez bank, na podstawie przygotowywanej przez bank tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych. Zasady ustalania kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych jest opisywana w umowie kredytowej. Najczęściej kursy w tabeli opierały się na dwóch wskaźnikach: kursie waluty ogłoszonym w tabeli kursów średnich NBP oraz marży kupna/sprzedaży banku.

Z typowej umowy kredytowej nie wynika natomiast, w jaki sposób oraz w jakiej wysokości ta marża była ustalana przez bank, co prowadzi do wniosku o całkowitej arbitralności pozwanego przy ustalaniu kursu waluty, który stanowił podstawę do wyliczenia raty kredytobiorców. To z kolei prowadzi do wniosku o tym, że faktyczna kwota kredytu pozostającego do spłaty w tego typu umowach nigdy nie była ściśle określona i nie była z góry znana przez kredytobiorców, gdyż była każdorazowo ustalana przez bank według niejasnych i nieokreślonych kryteriów. Bank, mając wyłączny wpływ na wewnętrzny kurs waluty PLN wobec CHF, mógł zatem bez żadnych barier oddziaływać na wysokość zobowiązania kredytobiorców (wysokość raty i całego zadłużenia).

Należy zwrócić uwagę, że sposób przeliczenia wpłat w PLN na CHF stanowi jeden z najistotniejszych elementów umowy kredytu i strony powinny go uzgodnić w sposób klarowny i nie budzący wątpliwości. Tego typu jasnych uregulowań zasadniczo brakuje w umowach kredytowych indeksowanych do obcej waluty. Banki zastrzegały sobie prawo do arbitralnego ustalania kursu CHF, bez jakichkolwiek pomocniczych kryteriów zewnętrznych, co narusza zasadę równości stron umowy, albowiem jedna ze stron (bank) dysponowała przywilejem dowolnej zmiany przedmiotowo istotnego elementu umowy, regulując w sposób niekontrolowany dla kredytobiorców wysokość ich raty, wpływając tym samym na niestabilność i niedookreśloność stosunku prawnego pomiędzy stronami. W typowej umowie kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF nie występuje mechanizm ustalania kursu CHF (czy też precyzyjniej ujmując marży banku), który stanowi podstawę do wyliczania wysokości zobowiązania kredytobiorców. Brak tego elementu prowadzi do wniosku, iż umowa kredytu nie została zawarta skutecznie. Bez ustalenia dwóch elementów: kursu CHF z daty dokonania przelewu kredytobiorcom kredytu oraz kursu CHF z dat dokonywania spłat rat przez kredytobiorców wynika, że strony nie porozumiały się co do sposobu wykonywania umowy kredytu. Nie wiadomo bowiem, jak wysokie miały być raty spłacane przez kredytobiorców, a co za tym następuje, kredytobiorcy nie dysponowali w chwili zawierania umowy informacją, czy w toku realizacji umowy będą prawidłowo spłacać swoje zobowiązania, gdyż nieznane były kryteria ustalania wysokości ich comiesięcznego zobowiązania. Innymi słowy, w toku umowy nie istniało zewnętrzne kryterium, leżące poza bankiem, które pozwalało kredytobiorcom ustalić, w jaki sposób w stosunku do warunków rynkowych będzie wyglądać ich oprocentowanie kredytu; wewnętrzny kurs banku mógł bowiem rażąco odbiegać od kursu rynkowego (mógł być modyfikowany zmienianą w sposób niekontrolowany marżą banku). Również w toku wykonywania umów indeksowanych do CHF banki miały całkowitą dowolność przy ustalaniu wysokości raty kredytowej. Prowadzi to do wniosku, że jedna strona umowy była nadmiernie uprzywilejowana w stosunku do drugiej, zatem umowa kredytu hipotecznego nie tylko była nieważna z uwagi na braki w przedmiocie zasad spłaty kredytu, ale również była nieważna ze względu na sprzeczność z naturą stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego. Innymi słowy, typowa umowa kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego dlatego powinna zostać uznana za nieważną, gdyż nie zawierała jednego z essentialii negotii umowy kredytu (zasady spłaty kredytu), a ponadto kredytobiorcy nie dysponowali pełną wiedzą o swoich prawach i obowiązkach, w szczególności w przedmiocie sposobu ustalenia ich zobowiązania oraz zasad rządzących spłatami rat kredytowych.

Skutki nieważności umowy kredytu indeksowanego do CHF

Uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną winno prowadzić następnie do rozważań na temat skutków, jakie niesie ze sobą umowa nieważna. W orzecznictwie można zaobserwować dwa sposoby rozstrzygania problemu wzajemnych rozliczeń stron określone nazwami teorii dwóch kondykcji oraz teorii salda. Zgodnie z pierwszą z teorii, w razie uznania umowy za nieważną, powstają dwa odrębne stosunki prawne, w których każda ze stron jest wzajemnie zobowiązana.

Przekładając to na realia typowej sprawy, kredytobiorcy są zobowiązani do zwrotu bankowi tego, co otrzymali w ramach wypłaty kredytu, a bank jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom tego, co otrzymał od nich w ramach spłaty kredytu. Rozliczenie pomiędzy stronami następuje saldem.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie tzw. kredytów frankowych

kredyty frankowe

W dniu 3 października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie Kamil Dziubak, Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG (sygn. akt C‑260/18) w sprawie o stwierdzenie nieważności umowy kredytu nominowanego w obcej walucie, z uwagi na nieuczciwe postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania.

Wyrok w powyższej sprawie jest istotny dla wszystkich spraw kredytów frankowych, gdyż stwierdza, że sąd polski może unieważnić całą umowę kredytową, jeśli po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych postanowień takiej umowy kredytowej, bez tych postanowień nie dałoby się prawidłowo wykonywać umowy kredytowej. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał też, że jeśli okaże się, iż po eliminacji nieuczciwych postanowień da się kontynuować umowę kredytową to powinna być ona dalej realizowana, natomiast sądy nie mogą uzupełniać ani poprawiać umowy ze względu na zasadę słuszności lub ustalone zwyczaje.

W każdym jednak przypadku, przy ocenie czy umowa przestaje obowiązywać w całości czy też będzie obowiązywać bez nieuczciwych zapisów, sąd musi kierować się zasadą ustalenia tego co jest bardziej korzystne dla kredytobiorcy.

Powyższy wyrok dotyczy głównie kredytobiorców, którzy chcą zażądać od banku udzielającego kredytu „frankowego”: (1) zwrotu zbyt wysokich składek na ubezpieczenie niskiego wkładu, (2) zwrotu części rat w związku z dowolnym ustalaniem oprocentowania kredytu nominowanego w obcej walucie, (3) zwrotu części kwot wynikających ze stosowania „spreadów”, czyli znacznie różniących się bankowych kursów kupna i sprzedaży waluty, albo (4) zwrotu nadpłaty kredytów, w których zawarty jest mechanizm indeksacji lub waloryzacji.

Ponieważ każda sytuacja kredytobiorcy walutowego jest inna warto na początku, po analizie umowy kredytowej zastanowić się co jest korzystniejsze w danej sytuacji, czy jest to unieważnienie umowy kredytowej, które wiąże się z koniecznością odpowiedniego rozliczenia się z bankiem czy też lepiej jest kontynuować umowę kredytową po dokonaniu odpowiedniej korekty tych postanowień, które są „nieuczciwe”, co wiązać się będzie z uzyskaniem odpowiedniego zwrotu nadpłaconych kwot.

Warto też pamiętać, że po wydaniu wyroku TSUE z 3 października 2019 roku, banki są teraz w gorszej pozycji negocjacyjnej, co może doprowadzić do proponowania przez instytucje finansowe kredytobiorcom zwarcia ugody zakładającej przewalutowanie kredytu po teraźniejszym kursie CHF/PLN. W teoretycznej sytuacji, gdy nastąpi obniżenie się kursku franka szwajcarskiego do polskiego złotego i przy podwyższeniu stop procentowych w Polsce takie przewalutowanie może okazać się wyjątkowo niekorzystne dla kredytobiorcy.

Inną ważną sprawą jest to, że wyrok TSUE przekazał też istotną wskazówkę, w jaki sposób sądy krajowe powinny traktować niektóre umowy kredytowe. W uproszczeniu chodzi o to, że w niektórych przypadkach zaciągnięty kredyt walutowy powinien być traktowany jako złotówkowy po faktycznym oprocentowaniu z umowy (czyli LIBOR + marża).

Ważne jest też to, że w obecnej sytuacji oczekiwanie na opinię biegłego sądowego ds. bankowości znacząco wydłuża postępowanie sądowe. Co więcej, w niektórych prowadzonych sprawach sądowych można zaobserwować wyraźne stanowisko sądów, iż ta okoliczność na którą miałby zostać powołany biegły w sprawie o „kredyt frankowy” nie może być potwierdzona opinią biegłego, ponieważ to powinien udowodnić samodzielnie powód. Dlatego też w niektórych sprawach dotyczących kredytu frankowego warto rozważyć zaangażowanie prywatnego biegłego ds. bankowości.

Do poprowadzenia sprawy o kredyt frankowy konieczne jest zgromadzenie:

1) umowy kredytu wraz z wszystkimi załącznikami i aneksami;

2) zaświadczenia dot. historii zmian oprocentowania kredytu (w rozbiciu na stawkę bazową, marżę, ubezpieczenie pomostowe itp.) ze wskazaniem zakresu dat obowiązywania danego oprocentowania;

3) harmonogramu spłaty kredytu – w rozbiciu na miesiące – zawierające daty oraz kwoty każdej z zapłaconych rat (kapitał i odsetki), wyrażonych w walucie, w której prowadzony był (w czasie pobrania raty) rachunek bankowy, z którego ta suma pieniężna została pobrana oraz walucie waloryzacji kredytu wraz z saldem kredytu pozostałym do spłaty;

4) zaświadczenia o kosztach okołokredytowych, w którym bank poda wysokość (w PLN) i daty naliczenia innych należności związanych z kredytem (w szczególności prowizje i składki tytułem ubezpieczeń);

5) dokumentu, w którym bank wykaże daty oraz kwoty wypłaconych transz kredytu w PLN oraz walucie indeksacji kredytu;

6) regulaminu do umowy kredytu hipotecznego.

Na ten temat możesz przeczytać też tu: SPRAWA KREDYTÓW FRANKOWYCH PRZED TSUE.