Samochód służbowy uszkodzony przez pracownika

Samochód służbowy uszkodzony przez pracownika 

Pracownik może otrzymać, do świadczenia pracy, samochód służbowy. Jak pracownik będzie odpowiadał majątkowo, wobec pracodawcy, za wypadek komunikacyjny?

Samochód służbowy uszkodzony przez pracownika

W przypadku przekazania pracownikowi samochodu służbowego do wykonywania pracy i powstania szkody polegającej na uszkodzeniu samochodu w wypadku komunikacyjnym pracodawca ma możliwość skorzystania z następujących zasad odpowiedzialności majątkowej pracownika.

Odpowiedzialność materialna pracowników

W pierwszej kolejności każdy pracownik może ponieść tzw. odpowiedzialność materialną pracowników, przewidzianą w art. 114 – 122 k.p. W myśl tych przepisów pracownik ponosi odpowiedzialność majątkową, jeżeli na skutek niewykonania lub nienależnego wykonania obowiązków pracowniczych wyrządził pracodawcy szkodę. Zaznaczyć jednak należy, że pracownik ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda i tylko w zakresie rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę.

Warunkiem poniesienia przez pracownika odpowiedzialności majątkowej jest możliwość przypisania pracownikowi winy za spowodowanie szkody. Należy w tym zakresie odróżnić wyrządzenie przez pracownika szkody z winy nieumyślnej od wyrządzenia szkody z winy umyślnej.

W przypadku wyrządzenia pracodawcy szkody z winy nieumyślnej odszkodowanie, do którego pracodawca ma prawo, przysługuje w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może być wyższe niż 3-krotność miesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu powstania szkody.

W przypadku, gdy uszkodzenie samochodu powstało z winy umyślnej pracownika, pracodawca może pociągnąć pracownika do odpowiedzialności polegającej na naprawieniu szkody w pełnej wysokości.

W celu określenia, kiedy pracownikowi można postawić zarzut umyślnego wyrządzenia szkody a kiedy mamy do czynienia jedynie z nieumyślnością, należy odwołać się do przepisów kodeksu karnego.

I tak z winą umyślną mamy do czynienia, gdy pracownik, uchybiając swoim obowiązkom, działał z zamiarem bezpośrednim (kierunkowym, tj. chciał wyrządzić pracodawcy szkodę) lub pośrednim (ewentualnym, wynikowym, tj. zdawał sobie sprawę, że czyn może wyrządzić pracodawcy szkodę).

Z winą nieumyślną mamy natomiast do czynienia wówczas, gdy pracownik, nie mając zamiaru wyrządzenia pracodawcy szkody, wyrządza ją jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał lub mógł przewidzieć.

Odpowiedzialność pracownika za mienie powierzone

Z drugim rodzajem odpowiedzialności pracownika będziemy mieli do czynienia, gdy samochód został powierzony pracownikowi z obowiązkiem zwrotu tzw. odpowiedzialność za mienie powierzone. W takim przypadku pracownik będzie odpowiadał w pełnej wysokości niezależnie od tego, czy szkoda powstała na skutek winy umyślnej czy nieumyślnej. Warunkiem powstania pełnej odpowiedzialności jest prawidłowe powierzenie pracownikowi samochodu, na które składając się następujące czynności:

  1. Zgoda pracownika na powierzenie mu mienia z obowiązkiem zwrotu, przy czym przepisy nie określają formy, w jakiej zgoda ta ma zostać wyrażona, a zatem może ona nastąpić przez sam fakt przyjęcia przez pracownika samochodu do używania i sprawowania nad nim pieczy bądź też w formie pisemnej,
  2. Wydanie pracownikowi samochodu w taki sposób, aby mógł on zostać objęty przez pracownika w posiadanie oraz aby mógł prawidłowo sprawować nad nim pieczę.

W przypadku odpowiedzialności za mienie powierzone pracownik powinien naprawić szkodę w pełnej wysokości, a więc pokryć nie tylko rzeczywistą stratę poniesioną przez pracodawcę, ale również utracone przez niego korzyści. Jeżeli dojdzie do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu służbowego prowadzonego przez pracownika, któremu pracodawca powierzył ten samochód rzeczywistą stratą będzie koszt naprawy samochodu oraz utrata jego wartości, jaka nastąpiła na skutek wypadku (uchwała Sądu Najwyższego z 12 października 2001 r. w sprawie III CZP 57/01).

Jak powinna być naprawiona szkoda

Od decyzji pracodawcy zależy, w jaki sposób nastąpi realizacja obowiązku naprawienia szkody. A zatem pracodawca może żądać dokonania naprawy samochodu przez pracownika (sfinansowanie naprawy z majątku pracownika) bądź też zapłaty przez pracownika odpowiedniej sumy pieniężnej (wyrok SN z 11 czerwca 2003 r. w sprawie V CKN 308/01).

Co do sposobu naprawienia szkody należy wskazać, iż w przypadku, gdy odszkodowanie nie zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem, jego potrącenie z wynagrodzenia pracownika możliwe jest tylko w sytuacji, gdy pracownik na takie potrącenie wyrazi zgodę. Zgoda taka może być wyrażona dopiero po tym, jak pracownik uzna swoją winę i zgadza się z nałożoną na niego odpowiedzialnością za powstałą szkodę oraz uznaje jej wysokość. Może to nastąpić w postaci zawarcia pisemnej ugody pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Zgoda musi być wyrażona w formie pisemnej. Pamiętać jednak należy, iż pracodawca nie może naruszać zasad określonych w art. 87¹ k.p. a dotyczących zasad potrącania wynagrodzenia pracowniczego. Nawet w przypadku wyrażenia przez pracownika zgody na potrącenia takie potrącenie nie jest nieograniczone i nie może naruszać kwoty wolnej od potrąceń.

 

Foto dzięki uprzejmości Salvatore Vuono / freedigitalphotos.net

Culpa in contrahendo, czyli w trakcie negocjacji uważaj na to, co obiecujesz

Culpa in contrahendo, czyli w trakcie negocjacji uważaj na to, co obiecujesz

Najczęściej rozpoczynamy negocjacje, bo chcemy zawrzeć umowę. Dlatego też w trakcie negocjacji, które mają doprowadzić do zawarcia umowy, należy z namysłem przedstawiać to, co drugiej stronie się obiecuje. Dlaczego? Dlatego, że druga strona, negocjując treść umowy, która ma być pomiędzy stronami zawarta, działa w zaufaniu do przedstawianych przez partnera w negocjacjach zapewnień. Wierzy, że kontrahent chce i będzie mógł wypełnić składane obietnice. Jeśli to zaufanie zostanie naruszone, to strona oszukana może zażądać odszkodowania, powołując się na tzw. winę w kontraktowaniu (culpa in contrahendo).

Wina w kontraktowaniu oznacza odpowiedzialność jednej ze stron za niewypełnienie zobowiązań, które zostało spowodowane przyczynami poprzedzającymi zawarcie danej umowy. Odpowiedzialność ta dotyczy zasadniczo tego, że nie doszło do zawarcia określonej umowy mimo, że strona odpowiedzialna za niezawarcie umowy stwarzała wrażenie, iż chce przystąpić do umowy (obiecywała podpisanie umowy). Odpowiedzialność na zasadzie winy w kontraktowaniu (art. 72 § 2 k.c.) ograniczona jest zasadniczo do kosztów związanych z prowadzonymi negocjacjami (koszty prawnika, ekspertyz potrzebnych do zawarcia umowy, przygotowania ofert, itp.), czyli nie przekracza tzw. ujemnego interesu umownego.

Ale ta odpowiedzialność w niektórych przypadkach może iść dalej. Przykładowo, negocjując umowę najmu wynajmujący w trakcie pertraktacji informuje potencjalnego najemcę o tym, że jest możliwość skorzystania z bezpłatnych miejsc parkingowych dla klientów tego najemcy, znajdujących się przed wynajmowanym lokalem. Jednakże po zawarciu umowy najmu okazuje się, że najemca nie może nieodpłatnie korzystać z miejsc parkingowych dla swoich klientów i musi wynająć je od osoby trzeciej za 10.000 zł. Ta dodatkowa kwota będzie dla najemcy uszczerbkiem majątkowym, który powinien być zrekompensowany przez nierzetelnego kontrahenta.

Niewywiązanie się ze złożonych obietnic składanych przy negocjowaniu umowy prowadzić będzie do konieczności wynagrodzenia powstałej szkody (art. 471 k.c.) lub do odpowiedzialności z czynu niedozwolonego (art. 415 k.c.). Możliwa jest też odpowiedzialność mieszana wynikająca z art. 443 k.c.

Kontrahenci w trakcie negocjacji muszą zachowywać się lojalnie wobec drugiej strony i w związku z tym obie strony winny przekazywać sobie prawdziwe informacje co do możliwości wykonania wszystkich postanowień negocjowanej umowy oraz oferować to, co są w stanie faktycznie wykonać. Prawdziwe informacje od kontrahenta oraz możliwa do wykonania oferta będzie wpływać na decyzję osoby prowadzącej negocjacje czy finalnie przystąpić do umowy czy też z niej zrezygnować. Tego wymagają zasady współżycia społecznego. Składanie zapewnień i ich następnie niewykonanie prowadzić będzie do zrekompensowania straty przez nierzetelnego kontrahenta, nawet jeśli umowa nie została zawarta.

 

Foto dzięki uprzejmości jesadaphorn / freedigitalphotos.net

Zakaz konkurencji w umowie o współpracy

Zakaz konkurencji w umowie o współpracy

Zawarcie umowy o współpracy z podmiotem zewnętrznym oznacza udostępnienie mu informacji poufnych naszego przedsiębiorstwa. Takie informacje mogą posłużyć podmiotowi zewnętrznemu do działania na szkodę naszego przedsiębiorstwa, gdyż podmiot zewnętrzny może mieć zawarte umowy z innymi podmiotami działającymi na tym samym rynku i wykorzystywać uzyskane u jednego przedsiębiorcy informacje do świadczenia usług lub sprzedaży towarów na rzecz innego przedsiębiorcy z tej samej branży. Oczywiście działanie na szkodę naszego przedsiębiorstwa nie musi się do tego ograniczać, gdyż podmiot zewnętrzny może wykorzystać uzyskane kontakty biznesowe do rozpoczęcia prowadzenia identycznej i konkurencyjnej do naszej działalności gospodarczej (dotyczy to często przedstawicieli handlowych).

Jak temu można przeciwdziałać? W trakcie negocjacji treści umowy z podmiotem zewnętrznym (umowy zlecenia, umowa pośrednictwa, umowy o współpracy, itp.) należy w tej umowie zawrzeć postanowienia o zakazie konkurencji i obwarować te zapisy sankcją kary umownej.

Przykładowym zapisem będzie następujące postanowienie:

Współpracownik zobowiązuje się, zarówno w czasie trwania jak i po rozwiązaniu niniejszej umowy, do niewykorzystywania i nieujawniania osobom trzecim informacji stanowiących tajemnicę i know-how przedsiębiorstwa Zamawiającego. W przypadku naruszenia tego zakazu, Zamawiający może żądać od Współpracownika kary umownej w wysokości 10 000 złotych. Gdyby szkoda przewyższała wartość kary umownej, Zamawiający zastrzega sobie prawo dochodzenia na zasadach ogólnych odszkodowania, przewyższającego wartość tej kary.

Albo takie:

Współpracownik zobowiązuje się w trakcie trwania umowy, a także w okresie 3 lat od jej rozwiązania, do nie podejmowania żadnej działalności konkurencyjnej w stosunku do przedmiotu działalności gospodarczej Zamawiającego ujawnionego w umowie spółki Zamawiającego, a w szczególności zobowiązuje się do: nie prowadzenia działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek, jeżeli przedmiot tej działalności gospodarczej jest w całości lub w części konkurencyjny w stosunku do działalności gospodarczej prowadzonej przez Zamawiającego, ani też nie będzie pracować na podstawie umowy o pracę lub na podstawie jakiejkolwiek umowy cywilnoprawnej w podmiotach, których działalność gospodarcza jest w całości lub w części konkurencyjna w stosunku do działalności gospodarczej prowadzonej przez Zamawiającego. W przypadku naruszenia powyższego zobowiązania Współpracownik zapłaci karę umowną w wysokości 250 000 zł.

Powyższe zapisy w umowie mogą być sposobem na ograniczenie szkód wyrządzonych przez nieuczciwego współpracownika, który wykorzysta poufne dane w celu wyrządzenia naszemu przedsiębiorstwu szkody.

 

Foto dzięki uprzejmości Mister GC / freedigitalphotos.net

 

 

Odszkodowanie za niewykonanie umowy zlecenia

Odszkodowanie za niewykonanie umowy zlecenia

Zleceniodawca (wykonawca) nienależycie wykonał swoją pracę. Jakie uprawnienia przysługują zleceniodawcy (zamawiającemu) w sytuacji niewykonania umowy zlecenia ? Zleceniodawcy, który nie otrzymał zamówionej pracy wynikającej z umowy zlecenia przysługuje od zleceniobiorcy odszkodowanie (art. 471 k.c.). Odszkodowanie to składa się z dwóch elementów: kwoty, która odnosi się do poniesionych strat materialnych zleceniodawcy oraz utraconych korzyści (art. 361 § 2 k.c.).

Jednakże, na początku warto zajrzeć do zawartej umowy zlecenia. W większości umów zlecenia, przygotowanych przez adwokata lub radcę prawnego, powinny znaleźć się dodatkowo następujące zapisy:

  1. Kary umowne. W umowie zlecenia powinien zawrzeć się zapis stanowiący, że w przypadku opóźnienia w wykonaniu prac, zleceniodawca zapłaci zleceniobiorcy karę umowną. Wartość kary umownej można obliczać w odniesieniu do wynagrodzenia z umowy zlecenia i długości opóźnienia (np.: kara umowna w wysokości 0,1% wartości wynagrodzenia za każdy dzień opóźnienia, liczone od terminu wykonania prac). Kary umowne stosuje się jedynie do świadczeń niepieniężnych (art. 483 k.c.);
  2. Prawo do odszkodowania. W umowie zlecenia może być zawarty też zapis, który zastrzega prawo do dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych niezależenie od zapłaconych kar umownych (art. 484 par. 1 zdanie drugie k.c.).
  3. Odsetki za opóźnienie płatności wynagrodzenia. Za opóźnienie w zapłacie należą się odsetki, nawet gdy zobowiązany do zapłaty nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie w płatności (art. 481 k.c.).
  4. Prawo do odstąpienia od umowy. Strona umowy zlecenia może mieć też zapewnione prawo do odstąpienia od umowy (art. 491 k.c.), polegające na tym, że stronie, która dopuszcza się zwłoki w wykonaniu umowy zlecenia druga strona może wyznaczyć dodatkowy termin na wykonanie zlecenia z zagrożeniem, że po upływie tego dodatkowego terminu odstąpi od zawartej umowy.

Jeśli w umowie zlecenia został wskazany termin wykonania prac będących przedmiotem umowy zlecenia (np.: 12 lutego 2015 roku), to niewykonanie prac, do których wykonania zobowiązał się zleceniobiorca, do dnia wskazanego w umowie oznaczać będzie, że opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które zleceniobiorca odpowiada (art. 476 k.c.). Warto pamiętać, iż to dłużnik (zleceniobiorca) musi udowodnić, że niedotrzymanie terminu wykonania umowy zlecenia wynikło z okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada. Brak dowodu ze strony dłużnika, wskazującego, że nie odpowiada za opóźnienie oznacza, że wierzyciel (zleceniodawca) nie musi niczego dowodzić poza dwiema okolicznościami: (1) nienależytego wykonania lub niewykonania umowy zlecenia w (2) terminie wskazanym w umowie zlecenia. W takim przypadku dłużnik (zleceniobiorca) jest w zwłoce z wykonaniem zlecenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 2011 roku, V CSK 427/10).

Co wierzyciel (zamawiający, zleceniodawca) może zrobić w przypadku, gdy zlecenie nie zostało na czas wykonane? Po pierwsze, będzie mógł skorzystać z tych uprawnień, które ma zagwarantowane w umowie zlecenia (kar umownych, żądania zapłaty odszkodowania lub nawet odstąpić od umowy).

A więc może zażądać od nierzetelnego zleceniobiorcy zapłaty kary umownej. Kara umowna jest płatna niezależnie od tego czy zleceniodawca poniósł jakąkolwiek szkodę. W podanym powyżej przykładzie wystarczy, że zleceniobiorca opóźni się kilka dni z pracami i będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej.

Jeśli jednak szkoda poniesiona przez zleceniodawcę w związku z niewykonaniem umowy (lub jej nienależytym wykonaniem) przekracza wartość kary umownej to, jeśli w umowie zostało zastrzeżone dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych niezależenie od zapłaconych kar umownych, zleceniodawca może zażądać dodatkowo kwot wyrównujących poniesione straty.

W przypadku, gdy zleceniobiorca znacznie opóźnia się wykonaniem zlecenia zleceniobiorca może też skorzystać z odstąpienia od umowy i zażądać wszystkiego co wpłacił zleceniobiorcy tytułem zaliczek na poczet wykonania prac.

 

Foto dzięki uprzejmości iosphere / freedigitalphotos.net

Wypadek drogowy – jakie odszkodowanie, zadośćuczynienie, renta?

Wypadek drogowy – jakie odszkodowanie, zadośćuczynienie, renta?

Zacznijmy od tego, że w Polsce wciąż liczba wypadków komunikacyjnych i kolizji drogowych jest znacznie wyższa niż w krajach zachodnich (Niemczech, Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii). W chwilę po wypadku drogowym ofiary nie myślą o szkodach, jakich doznały. Warto wiedzieć, że każdemu poszkodowanemu w kolizji komunikacyjnej przysługuje prawo o ubieganie się o odszkodowanie, zadośćuczynienie lub rentę. Sprawca wypadku najczęściej jest obowiązkowo ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakładzie ubezpieczeń, dlatego też uzyskanie odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty będzie zasadniczo łatwiejsze.

 

Od kogo można uzyskać odszkodowanie?

Po pierwsze, odpowiedzialnym za szkody powstałe w wyniku wypadku samochodowego jest sprawca, czyli osoba która doprowadziła do kolizji. Jej odpowiedzialność wynika z art. 415 k.c. i art. 436 par. 2 k.c.

Po drugie, sprawca wypadku drogowego powinien być ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnoprawnej i w związku z tym jego ubezpieczyciel także będzie odpowiadał za szkody wynikające z kolizji drogowej (art. 822 k.c. i art. 9 oraz art. 9a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych).

Poszkodowany może zwrócić się do sprawcy szkody lub też może bezpośrednio poinformować zakład ubezpieczeń sprawcy, o swoim roszczeniu o wypłatę odszkodowania.

 

Do kiedy można zgłosić szkodę?

Roszczenia odszkodowawcze z tytułu wypadku komunikacyjnego przedawniają się z upływem trzech lat, licząc od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 442(1) k.c.).

Ten sam trzyletni termin przedawnienia obowiązuje wobec roszczeń z umowy ubezpieczenia (art. 819 k.c.).

Więcej o samym przedawnieniu można przeczytać we wpisie: Przerwanie biegu terminu przedawnienia.

 

W jakiej wysokości wypłacane są odszkodowania?

Poszkodowany może otrzymać kilka różnych wypłat – (1) odszkodowanie za poniesione straty materialne oraz utratę korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby szkody mu nie wyrządzono, (2) zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i psychiczne, (3) rentę z tytułu zwiększonych potrzeb (np.: na zakup leków, środków medycznych, na rehabilitację).

Jakie kwoty są wypłacane w sprawach wypadków komunikacyjnych?

Wszystko zależy od konkretnego zdarzenia, ale na tak postawione pytanie można znaleźć przybliżoną odpowiedź w wyrokach sądów. Przeglądając wybrane orzeczenia sądów Apelacji Warszawskiej można stwierdzić, że nie są wcale rzadkością wyroki zasądzające pokrycie wszystkich szkód materialnych, kilkusettysięczne zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kilkutysięczną, wypłacaną miesięcznie, rentę. Przykładowo będą to wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 28 stycznia 2014 roku (sygn. akt VI ACa 282 /13), z dnia 20 listopada 2012 roku (sygn. akt VI ACa 693/12) lub z dnia 3 lipca 2014 roku (sygn. akt VI ACa 251/14).

Kiedy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie?

Ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić odszkodowanie za wypadek drogowy w terminie 30 dni licząc od dnia zawiadomienia zakładu ubezpieczeń o szkodzie (art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych).

Na koniec warto wiedzieć, że zdarzają się przypadki zaniżania kwoty oferowanego zadośćuczynienia za doznane cierpienia związane z wypadkiem samochodowym. Dlatego też tak istotne jest, aby dokumentacja wypadku komunikacyjnego, która ma być przedstawiona ubezpieczycielowi, była przygotowana fachowo i nie zawierała braków. Dla oznaczenia prawidłowej wysokości odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty może być wymagane zasięgnięcie opinii rzeczoznawcy lub biegłego. Zdarza się, że dokumentacja musi też zawierać dowody na pogorszenie się standardu życia poszkodowanego.

 

Foto dzięki uprzejmości Suat Eman / freedigitalphotos.net