Termin zwrotu pożyczki i przedawnienie roszczenia o zwrot

Termin zwrotu pożyczki i przedawnienie roszczenia o zwrot

Umowy nazwane, czyli opisane precyzyjniej w kodeksie cywilnym, charakteryzują się tym, iż posiadają pewne podstawowe cechy, bez wystąpienia których nie można stwierdzić, iż mamy do czynienia z określoną umową. Te fundamentalne cechy danej umowy określane są w języku prawniczym jako essentialia negotii (tj. istotne lub konieczne składniki) umowy. Wbrew powszechnemu mniemaniu, określenie terminu zwrotu udzielonej pożyczki, nie należy do koniecznych składników umowy pożyczki.

Określając w art. 720 § 1 kodeksu cywilnego najważniejsze cechy umowy pożyczki, ustawodawca nałożył na obydwie strony tej umowy po jednym obowiązku. Z jednej strony, dający pożyczkę (pożyczkodawca) zobowiązuje się do przeniesienia na własność na rzecz drugiej osoby pewną określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku (np. pewien zbiór innych rzeczy niż pieniądze). Natomiast z drugiej strony, biorący pożyczkę (pożyczkobiorca) zobowiązuje się do zwrotu tej samej ilości pieniędzy (aczkolwiek w umowie pożyczki strony mogą przewidzieć obowiązek zwrotu przedmiotu pożyczki wraz z dodatkowo naliczonymi odsetkami) albo tej samej ilości rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Oznacza to, że bez wystąpienia tych elementów nie będziemy mogli zdefiniować danej umowy jako umowy pożyczki.

Strony w umowie pożyczki mogą, ale nie muszą, obwarować konkretnym terminem zwrot (spłatę) pożyczki. W sytuacji, w której strony wskażą pewien termin, do którego pożyczka powinna zostać zwrócona, wymagalność zobowiązania pożyczkobiorcy powstaje następnego dnia po wskazanej dacie zwrotu (np.: jeśli strony wskażą w umowie pożyczki, że ma być ona zwrócona do 31 października 2016 roku, to bieg terminu przedawnienia roszczenia rozpoczyna się od dnia 1 listopada 2016 roku i przy przedawnieniu 10-letnim, przedawnienie nastąpi po 1 listopada 2026 roku). Strony umowy pożyczki nie muszą wskazywać konkretnej daty jej zwrotu, natomiast termin zwrotu mogą uzależnić od wystąpienia jakiegoś zdarzenia (np. ukończenie studiów, zawarcie związku małżeńskiego, sprzedaż auta, itp.). W umowie pożyczki można zawrzeć obowiązek jej zwrotu w ratach, co oznacza, że wymagalna nie będzie cała pożyczka od razu, a kolejno jej poszczególne części (raty).

Gdy umawiające się strony nie określą terminu zwrotu pożyczki, zwrot pożyczki powinien nastąpić w ciągu sześciu tygodni od wypowiedzenia umowy przez pożyczkodawcę. Teoretycznie zatem, bez określania terminu zwrotu pożyczki, pożyczkodawca już następnego dnia od udzielenia pożyczki może wypowiedzieć umowę, co spowoduje, że wymagalność pożyczki nastąpi następnego dnia po upływie sześciu tygodni od daty wypowiedzenia umowy. Istotnym jest by pamiętać, że bieg 6-tygodniowego terminu na zwrot pożyczki należy liczyć od daty, w której o wypowiedzeniu dowie się pożyczkobiorca, a także, by pamiętać o tym, iż w przypadku zawarcia umowy pożyczki na piśmie wypowiedzenie także powinno zostać dokonane w takiej formie (dla celów dowodowych każda umowa pożyczki kwoty powyżej 500 zł powinna być stwierdzona pismem, co oznacza, że przy zawarciu umowy pożyczki ponad tę kwotę bez formy pisemnej co do zasady nie będzie można udowodnić faktu udzielenia takiej pożyczki w drodze zeznań świadków lub przesłuchania stron). Ponadto, pożyczkodawca nie musi wskazywać terminu zwrotu pożyczki „bezterminowej” w przypadku wypowiedzenia terminu zwrotu pożyczki, ponieważ termin ten (6-tygodniowy) wynika wprost z przepisów, aczkolwiek w doktrynie wskazuje się, iż strony mogą również w umowie skrócić lub wydłużyć ustawowy termin wypowiedzenia. Wypowiedzenie stanowi jednostronne oświadczenie woli pożyczkodawcy, że żąda on zwrotu udzielonej pożyczki, w związku z czym ewentualna zgoda lub sprzeciw pożyczkobiorcy nie mają żadnego znaczenia dla skutecznego wypowiedzenia tej umowy.

Jak wcześniej wskazano, zgodnie z art. 120 § 1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Wskazać należy, iż roszczenie staje się wymagalne z nadejściem momentu, w którym świadczenie ma być spełnione. Wymagalność roszczenia należy łączyć z nadejściem ostatniego dnia pozwalającego dłużnikowi spełnić świadczenie zgodnie z treścią zobowiązania (por. wyrok SN z 3.02.2006 r., I CSK 17/05).

Przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę pożyczki nie zawierają szczególnych przepisów, które precyzowałyby, w jakim terminie można sądownie dochodzić od pożyczkobiorcy zwrotu pożyczki. Oznacza to, że w tym zakresie będą stosowane terminy ogólne. W związku z tym, pożyczkodawca może żądać zasądzenia od pożyczkobiorcy należności w terminie 10 lat od daty wymagalności pożyczki, a jeśli pożyczka była udzielana w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, to w terminie 3 lat od daty jej wymagalności. W celu zasądzenia odpowiedniej kwoty istotnym jest dysponowanie przez pożyczkodawcę pisemnym potwierdzeniem udzielenia pożyczki.

 

Foto dzięki uprzejmości worradmu / freedigitalphotos.net

Komorniczy protokół stanu faktycznego

Komorniczy protokół stanu faktycznego

Aby wygrać sprawę w sądzie, należy dobrze przygotować dowody wskazujące, że opisany w pozwie stan faktyczny jest prawdziwy i zupełny. W niektórych sytuacjach trudno jest znaleźć świadków określonych zdarzeń, lecz istnieje na to sposób – można poprosić komornika o sporządzenie protokołu stanu faktycznego (np.: stwierdzenia zniszczeń w wynajętym lokalu). Komornik, w protokole stanu faktycznego opisuje zaistniałe zdarzenie, zauważone okoliczności lub stan rzeczy. Opis ustaleń, dokonany przez komornika, to obiektywna relacja zaistniałego stanu faktycznego przygotowania przez funkcjonariusza publicznego. Komornik ma obowiązek „na sucho” opisać to, co widzi; relacja musi być wolna od jakichkolwiek ocen, komentarzy. Relacja komornika nie może też zawierać oceny prawnej zaistniałego stanu faktycznego (np.: niedopuszczalne jest stwierdzenie, że stan lokalu jest zgodny lub niezgodny z umową najmu).

Protokół stanu faktycznego, sporządzony przez komornika, jest dowodem o dużej wiarygodności i trudnym do obalenia dowodem.

Komorniczy protokół stanu faktycznego może być zastosowany w procesach sądowych z zakresu rękojmi i gwarancji, wypadków drogowych, nieuczciwej konkurencji, naruszenia praw patentowych, naruszenia posiadania oraz w sprawach z zakresu prawa lokalowego. Ze względu na dużą wiarygodność i obiektywizm komorniczy protokół stanu faktycznego może też prowadzić do zakończenia sporu na etapie przedsądowym, np.: w formie ugody pozasądowej.

Zgodnie z art. 2 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji sporządzenie komorniczego protokołu stanu faktycznego może nastąpić na wniosek zainteresowanego lub na zarządzenie sądu lub prokuratora. Zainteresowanym może być każdy, kogo praw dotyczy dany stan faktyczny. Wniosek o sporządzenie protokołu stanu faktycznego może być złożony przed wszczęciem postępowania sądowego w sprawie. W trakcie postępowania sądowego sporządzenie protokołu stanu faktycznego może nastąpić na podstawie zarządzenia sądu lub prokuratora.

Komorniczy protokół stanu faktycznego może być wykorzystany zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i w postępowaniu karnym lub sądowoadministracyjnym.

Najistotniejszą częścią protokołu stanu faktycznego jest właśnie zawarty w tym protokole opis stanu faktycznego. Opis stanu faktycznego musi być dokładny. Do protokołu stanu faktycznego mogą być dołączone inne dokumenty uzyskane przez komornika, a także plany, rysunki lub fotografie.

Za sporządzenie protokołu faktycznego komornikowi należy się opłata stała w wysokości 3% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za każdą rozpoczętą godzinę czynności (§ 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat czynności komorników niebędących czynnościami egzekucyjnymi; na dzień 22 kwietnia 2016 roku będzie to około 130 zł za każdą rozpoczętą godzinę pracy komornika).

 

Foto dzięki uprzejmości: sattva / freedigitalphotos.net

 

Częściowa spłata długów przez dłużnika

Częściowa zapłata dłużnika

Dłużnik, spłacając swoje długi, może nie mieć odpowiedniej ilości środków pieniężnych, aby dokonać pełnej zapłaty jednorazowo wszystkich długów. Może dokonywać wpłat ratami. Częściowe wpłaty muszą być przez dłużnika opisane w taki sposób, aby wierzyciel mógł ustalić, jaki dług dłużnik chce spłacić. Gdy dłużnik nie wskaże, który z długów spłaca (np.: w opisie przelewu nie wpisze nr faktury lub nawet domyślnie wskazując po kwocie, którą wpłaca równej jednemu z długów) to prawo do wskazania, który z długów jest spłacany, przechodzi na wierzyciela. Dla dłużnika jest to istotne prawo – do wskazania, który dług chce spłacić. Dlaczego? Dłużnikowi powinno zależeć na spłacaniu najnowszych długów wobec tego samego wierzyciela (gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że któryś z najdawniejszych długów przedawni się) a także tych długów, które oprocentowane są najniższą stawką odsetek (o odsetkach za opóźnienie pisałem: tu). Prawo dłużnika, do wskazania jaki dług zaspokaja, wygasa w momencie dokonania płatności. Po dokonaniu płatności dłużnik nie ma już możliwości zmiany wskazania, jaki dług spłacił.

Niezależnie od tego czy to dłużnik wskazuje, który dług spłaca czy też to wierzyciel ustala spłacany dług, to zawsze dokonaną wpłatę zalicza się na początku na poczet naliczonych odsetek oraz innych należności ubocznych (np.: koszty postępowania) a w następnej kolejności dopiero na poczet należności głównej.

Jeśli dłużnik nie wskaże, który z długów spłaca prawo do wskazania spłacanego długu przechodzi na wierzyciela. Wierzycielowi powinno zależeć na tym, aby to on wskazywał, na który dług jest zaliczana dokonana wpłata. Wierzyciel więc powinien zaliczać wpłaty na najdawniejsze długi lub długi z krótszym terminem przedawnienia (aby zminimalizować ryzyko przedawnienia się długów) oraz na te długi, które są oprocentowane wyższą stawką odsetek za opóźnienie. Wierzyciel dokonuje wskazania, jaki dług został zaspokojony poprzez przekazanie dłużnikowi pokwitowania. Takie pokwitowanie wierzyciel musi przekazać niezwłocznie po zarejestrowaniu płatności. Zasadniczo dłużnik nie ma prawa do sprzeciwu wobec wybranego przez wierzyciela sposobu zaliczenia dokonanej płatności.

A co dzieje się w sytuacji, gdy ani dłużnik ani też wierzyciel, nie określą jak zaliczyć dokonaną płatność na kilka istniejących długów? W takiej sytuacji, na podstawie art. 451 § 3 k.c., dokonaną płatność zalicza się na poczet długu najdawniej wymagalnego (porównujemy, kiedy kilka długów powstało, a nie kiedy przypada ich termin zapłaty – wyrok SN z dnia 27 listopada 2002 r., I CKN 1331/00).

Foto dzięki uprzejmości: David Castillo Dominici / freedigitalphotos.net

Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych

Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych

W dniu 1 stycznia 2016 r. weszła w życie większość przepisów ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Uwagę warto zwrócić na zmianę dwóch przepisów Kodeksu cywilnego (art. 359 k.c. i 481 k.c.) dotyczących odsetek ustawowych oraz odsetek za opóźnienie.

Odsetki ustawowe

W przepisach zmieniono regulację w zakresie wysokości odsetek ustawowych. Odsetki te uzależniono od każdorazowej wysokości stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego (na dzień 25 stycznia 2016 r. – 1,5 punktu procentowego). Kryterium różnicującym wysokość odsetek jest ewentualne opóźnienie w spłacie zobowiązania przez dłużnika.

W przypadku niedookreślenia przez strony wysokości odsetek należnych wierzycielowi, w razie opóźnienia w zapłacie należne odsetki wynoszą wartość stopy referencyjnej + 5,5 punktów procentowych.

W razie braku opóźnienia w płatnościach i niedookreślenia wysokości odsetek w umowie łączącej strony, ustawodawca postanowił, że odsetki ustawowe wyniosą wartość stopy referencyjnej + 3,5 punktów procentowych. W związku z tym, odpadła konieczność publikowania w drodze rozporządzenia przez Radę Ministrów aktualnej wysokości odsetek ustawowych, a w miejsce tego Minister Sprawiedliwości jedynie w formie obwieszczenia informuje o aktualnej wysokości odsetek ustawowych.

 Maksymalna wysokość odsetek

Maksymalna wysokość odsetek wynosi dwukrotność odsetek ustawowych:

  • 2 * (stopa referencyjna + 5,5 %) w przypadku odsetek za opóźnienie albo

  • 2 * (stopa referencyjna + 3,5 %) w przypadku odsetek nieopóźnionych ze strony podmiotu zobowiązanego do płatności.

Ustawodawca doprecyzował, iż w przypadku uregulowania w umowie pomiędzy stronami odsetek wyższych niż odsetki maksymalne, wierzycielowi należne są jedynie odsetki maksymalne. Jednocześnie dodano, iż strony nie mogą wyłączyć ani ograniczyć przepisów o odsetkach maksymalnych, co znacząco poprawia sytuację osób zaciągających zobowiązania (w szczególności umowy pożyczki) z różnymi instytucjami finansowymi działającymi na rynku usług pożyczkowych.

W przypadku stosunków cywilnych zawartych przed dniem 1 stycznia 2016 r., od tego dnia pomiędzy stronami obowiązuje wysokość odsetek w wysokości opisanej powyżej, bez względu na odrębne, wcześniejsze postanowienia umowne, które przewidywałyby wyższą wysokość należnych odsetek.

 

Foto dzięki uprzejmości lekkyjustdoit / freedigitalphotos.net

Zamiar pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli

Zamiar pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli

Jednym z trudniejszych dowodowo postępowań cywilnych jest postępowanie z tzw. skargi pauliańskiej, dotyczącej ochrony przyszłych wierzycieli.

Na czym polega skarga pauliańska? Szczegółowe wyjaśnienie zostało zaprezentowane we wpisie: Skarga pauliańska. W skardze pauliańskiej wierzyciel żąda ochrony sądu przed działaniami dłużnika polegającymi na niekorzystnych rozporządzeniach majątkiem, które prowadzą do niewypłacalności lub większej niewypłacalności dłużnika.

Podtypem tego postępowania jest skarga pauliańska przyszłego wierzyciela, czyli dotyczy sytuacji, kiedy dłużnik najpierw dokonuje niekorzystnych rozporządzeń majątkiem a następnie zadłuża się wiedząc, że zaciągniętych długów nie spłaci.

Przesłanki skargi pauliańskiej

W skardze pauliańskiej „przyszłego wierzyciela” powód musi udowodnić, łączne zaistnienie następujących przesłanek:

  • istnienie godnego ochrony interesu przyszłego wierzyciela w postaci wierzytelności,
  • dokonanie przez dłużnika z osobą trzecią czynności prawnej,
  • dokonanie przez dłużnika czynności z pokrzywdzeniem wierzycieli, a zarazem takiej, z której osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową,
  • dokonanie przez dłużnika czynności z zamiarem pokrzywdzenia wierzyciela, oraz
  • świadomość osoby trzeciej, co do zamiaru pokrzywdzenia przez dłużnika wierzyciela.

Zamiar pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli

Skarga pauliańska dotycząca przyszłych wierzycieli, oprócz koniecznych elementów dotyczących typowej ochrony wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika, polega między innymi na udowodnieniu „zamiaru pokrzywdzenia wierzycieli przez dłużnika”.

W stosunku do wierzytelności przyszłych zaostrzona zostaje przesłanka podmiotowa skargi pauliańskiej. W przypadku bowiem, kiedy dłużnik najpierw dokonuje czynności powodującej czy pogłębiającej niewypłacalność, a dopiero potem powstaje jego zobowiązanie, nie wystarcza już sama świadomość dłużnika możliwości pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli, lecz niezbędnym jest, by dłużnik działał w takim zamiarze, przy czym chodzi tu o zamiar bezpośredni i wyłączny, co oznacza, że podstawowym celem dokonania czynności pomiędzy dłużnikiem a osobą trzecią było spowodowanie niewypłacalności dłużnika. Udowodnienie istnienia tego zamiaru należy do powoda (wierzyciela).

Do obowiązków powoda należy więc udowodnienie następujących okoliczności:

  • w chwili dokonywania przez dłużnika zaskarżonej czynności dłużnik liczył się z tym, że w związku ze swoją działalnością może mieć w przyszłości wierzycieli;
  • dłużnik zdawał sobie sprawę ze skutków dokonywanej czynności dla jego majątku; oraz
  • dokonując zaskarżonej czynności, dłużnik działał z zamiarem pokrzywdzenia wierzycieli.

Zamiar dłużnika w orzecznictwie i literaturze

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie II CSK 64/11: „Wykładnia art. 530 k.c. prowadzi do wniosku, że niezbędne jest udowodnienie nie tylko faktu, iż zawierając kwestionowaną czynność prawną dłużnik liczył się z tym, że w związku ze swoją działalnością może mieć w przyszłości wierzycieli ale niezbędne jest udowodnienie, że przez czynność miał zamiar pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli, a więc, że celem czynności było spowodowanie niewypłacalności i uniemożliwienie uzyskania zaspokojenia. Do takiego wniosku prowadzi brzmienie art. 530 i art. 527 k.c.”. W kolejnym punkcie sentencji tegoż wyroku Sąd Najwyższy stwierdza ponadto, iż: „Przyszły wierzyciel może uzyskać ochronę jedynie w razie takiego działania dłużnika, które jest rozmyślnym dążeniem do uwolnienia się od spełnienia zobowiązania, którego powstanie w przyszłości jest realne. To rozróżnienie przesłanek odpowiedzialności dłużnika spowodowane jest faktem, że osoba, która chce nawiązać stosunki zobowiązaniowe ma możliwość zbadania stanu majątkowego swego przyszłego partnera handlowego, ma możliwość sprawdzenia czy nie dokonał on czynności uszczuplającej jego aktywa; może bez trudu uchronić się przed pokrzywdzeniem nie wchodząc w stosunki zobowiązaniowe z podmiotem, którego stan majątkowy nie daje gwarancji zaspokojenia.” Na uwagę zasługuje również wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 czerwca 2014 r. w sprawie I ACa 1573/13, w którym Sąd Apelacyjny wskazał, iż: „Przyszły wierzyciel może uzyskać ochronę jedynie w razie takiego działania dłużnika, które jest rozmyślnym dążeniem do uwolnienia się od spełnienia zobowiązania, którego powstanie w przyszłości jest realne. Brak jest podstaw do uwzględnienia skargi paulińskiej wówczas, gdy dokonywana czynność ma racjonalne uzasadnienie, a skutek krzywdzący jest jedynie jej dodatkowym efektem.”.

W judykaturze wyrażany jest pogląd, że rozróżnienie przesłanek odpowiedzialności dłużnika w na gruncie art. 527 i art. 530 k.c. spowodowane jest faktem, że osoba, która chce nawiązać stosunki zobowiązaniowe ma możliwość zbadania stanu majątkowego swego przyszłego partnera handlowego, ma możliwość sprawdzenia, czy nie dokonał on czynności uszczuplającej jego aktywa; może bez trudu uchronić się przed pokrzywdzeniem nie wchodząc w stosunki zobowiązaniowe z podmiotem, którego stan majątkowy nie daje gwarancji zaspokojenia (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku z dnia 9 listopada 2011 roku II CSK 64/11). Taka wykładnia przepisu art. 530 k.c. jest również powszechnie aprobowana w piśmiennictwie, gdzie dodatkowo podkreśla się, że brak jest podstaw do uwzględnienia skargi paulińskiej wówczas, gdy dokonywana czynność ma racjonalne uzasadnienie, a skutek krzywdzący jest jedynie jej dodatkowym efektem (M. Pyziak – Szafnicka [w:] System Prawa Prywatnego, Tom 6, Prawo zobowiązań część ogólna pod red. Adama Olejniczaka, Warszawa 2009, str. 1263; podobnie Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III pod red. A. Kidyby, Lex 2010, teza 4 do art. 530 k.c. i powołane tam piśmiennictwo).

Zamiar dłużnika podlega ocenie w kontekście okoliczności istniejących w chwili dokonywania zaskarżonej czynności. Na mocy art. 6 k.c. ciężar wykazania przesłanek z art. 530 k.c. spoczywa na powodzie (wierzycielu). Dodać również należy, podążając za stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi wyrażonym w wyroku, o którym mowa powyżej, że zamiar dłużnika podlega ocenie w kontekście okoliczności istniejących w chwili dokonywania zaskarżonej czynności. Powód ma obowiązek przedstawić sądowi okoliczności uzasadniające jego roszczenie w kontekście art. 530 k.c., w tym wykazanie istnienia u dłużnika zamiaru pokrzywdzenia wierzycieli, zamiaru bezpośredniego i wyłącznego.

 

Foto dzięki uprzejmości africa / freedigitalphotos.net

Próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu

Próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu

Z dniem 1 stycznia 2016 roku pozew do sądu musi być poprzedzony podjęciem próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu (art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c.). Z dotychczasowej praktyki sądów wynika, że brak informacji w pozwie o podjętej próbie mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu oraz brak wyjaśnienia przyczyn niepodjęcia próby mediacji skutkuje zwróceniem pozwu z powodu braków formalnych.

Na czym ma polegać próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu?

Dodatkowe sformułowanie w wezwaniu do zapłaty

Pierwszym pomysłem, jak poradzić sobie z nowym obowiązkiem nałożonym na powoda jest wpisanie w wezwaniu do zapłaty, oprócz przypomnienia dłużnikowi o niezapłaconym długu, zawezwania do przystąpienia do próby mediacyjnej. Można wskazać też mediatora. Przykładem może być następujące zdanie: Wzywam do zapłaty kwoty 1.230 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia niniejszego wezwania do zapłaty lub w tym terminie do przystąpienia do próby mediacyjnej lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu.

Inna propozycja to: niniejsze wezwanie do zapłaty stanowi wyraz polubownego zakończenia sporu, brak zapłaty w wyznaczonym terminie oznacza brak woli rozwiązania sprawy w ten polubowny sposób.

Jeśli pozwany nie wypowie się w wyznaczonym terminie, co do zamiaru zapłaty zaległej kwoty oraz co do tego czy zamierza przystąpić do mediacji, to powód w pozwie wskaże, że „w zakreślonym w wezwaniu do zapłaty terminie do przystąpienia do próby mediacyjnej pozwany nie wypowiedział się co do zamiaru przystąpienia do mediacji„.

Zawezwanie do próby ugodowej

Zawezwanie przeciwnika do próby ugodowej (art. 184-186 k.p.c.) to  następny ze sposobów na rozwiązanie sporu przed wniesieniem pozwu. Jest to postępowanie bardzo uproszczone i opisane szczegółowo we wpisie: Zawezwanie do próby ugodowej z roszczeniem przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu.

Wezwanie do próby ugodowej ma dodatkowe zalety, takie jak: (1) poznanie stanowiska pozwanego przed przystąpieniem do sporu sądowego, co pozwoli na lepsze przygotowanie sie do postępowania sadowego, jeśli zawezwanie do próby ugodowej zakończy się fiaskiem (oczywiście pod warunkiem, że pozwany odpowie na piśmie na zawezwanie do próby ugodowej) oraz (2) przerwanie biegu przedawnienia, zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Opłata sądowa za zawezwanie do próby ugodowej nie jest wygórowana i wynosi 40 zł.

Profesjonalni mediatorzy – próba mediacji

Można też skorzystać z profesjonalnych mediatorów, którzy pomogą rozwiązać istniejący między stronami spór, jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu powszechnego. Przykładem organizacji zawodowo prowadzącej przedsądowe mediacje jest: Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Rady Adwokackiej. Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Radzie Adwokackiej prowadzi mediacje sądowe i pozasądowe oraz świadczy pomoc w rozwiązywaniu konfliktów, przy udziale mediatorów, będących jednocześnie adwokatami. Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, poza standardowymi sposobami prowadzenia mediacji, korzysta także z platformy do prowadzenia mediacji za pomocą Internetu (e-mediacja). Jeżeli nie jest możliwe bezpośrednie spotkanie stron, mediator wówczas może prowadzić postępowanie mediacyjne z wykorzystaniem e-mediacji co może znacznie ułatwić mediację i dodatkowo obniżyć jej koszty.

Innym polecanym ośrodkiem mediacyjnym jest Ośrodek Mediacji przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Ośrodek Mediacji przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie specjalizuje się w rozwiązywaniu sporów w zakresie spraw cywilnych i gospodarczych.

Także mediacja prowadzi do przerwania biegu przedawnienia, zgodnie z art. 123 § 1 pkt 3 k.c. przewidujący nową przyczynę przerwania – mediację.

Negocjacje, których celem ma być zawarcie ugody pozasądowej

Następnym rozwiązaniem sporu w fazie przedsądowej jest zwrócenie się do najbliższego adwokata lub radcy prawnego, aby poprowadził z profesjonalnym przedstawicielem drugiej strony negocjacje prowadzące do zawarcia ugody pozasądowej. Więcej na ten temat we wpisie: Ugoda.

Konsekwencje nieprzystąpienia do mediacji

A co się stanie, jak powód nie doprowadzi do próby mediacji? Jakie są sankcje, gdy któraś ze stron bezzasadnie odmówi udziału w mediacji? Albo gdy powód nie wyjaśni w pozwie, dlaczego strony nie przystąpiły do podjęcia próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu?

Oczywiście są spory, które nie kwalifikują się do mediacji; jedynym wyjściem jest skierowanie sprawy do sądu. Jednakże, w takim przypadku trzeba w pozwie wyjaśnić, dlaczego ten konkretnie spór nie został skierowany przez strony do mediacji (np.: strony nie podjęły próby pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, ponieważ pozwany ma negatywny i emocjonalny stosunek do powoda, albo strony podjęły nieskuteczną próbę samodzielnego, pozasądowego sposobu rozwiązania sporu w drodze negocjacji).

Odpowiedź co do konsekwencji nieprzystąpienia do mediacji znajdziemy w zmienionym art. 103 k.p.c.

W art. 103 § 1 k.p.c. zapisano, że „sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem”, a w art. 103 § 2 k.p.c. wskazano, że „przepis § 1 dotyczy zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji.”.

A więc konsekwencją nieuzasadnionej odmowy przystąpienia do mediacji może być, niezależnie od wyniku sporu sądowego, zasądzenie kosztów procesu od tej strony, która nie chciała wziąć udziału w mediacji. Jak widać, może to dotyczyć także strony, która wygrała spór sądowy.

 

Foto dzięki uprzejmości franky242 / freedigitalphotos.net

Niezapłacone faktury

Niezapłacone faktury

Niezapłacone w terminie płatności faktury są zmorą każdego przedsiębiorcy. Także problemem są kontrahenci, którzy idą w zaparte i twierdzą, iż niczego nie otrzymali mimo dowodów na to, że zamówili towar lub usługę, oraz że wszystko zostało prawidłowo wykonane lub dostarczone. Przykładem takiej przewrotnej argumentacji jest cytat z jednego z pism procesowych wystosowanych przez pozwanego:

Pozwana podkreśla, iż powódka, pomimo ciążącego na niej na podstawie art. 6 k.c. obowiązku przedłożenia dowodów na poparcie stawianych w pozwie twierdzeń, nie wykazała aby doszło do zawarcia i wykonania umowy sprzedaży, dotyczących towarów wyszczególnionych na załączonych do pozwu fakturach VAT. Takim dowodem z całą pewnością nie mogą być same faktury VAT nie opatrzone podpisem pozwanej, stanowiące w końcu jedynie dowód księgowy.

Faktura bowiem nie zastępuje umowy, nie stanowi dowodu ewentualnego jej zawarcia ani dowodu wydania towaru, a tym samym prawidłowego wykonania zobowiązania (tak m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21.05.2013 r., w sprawie I ACa 1520/12). Faktura VAT, jako dokument prywatny, zgodnie z treścią art. 245 k.p.c., stanowi dowód jedynie tego, że osoba, która go podpisała (o ile go podpisała), złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie.”.

Cóż, w relacjach biznesowych warto zawrzeć umowę z kontrahentem, w pismach procesowych powoda musi być też przekonywająco przedstawione twierdzenie powoda, iż doszło do zawarcia i wykonania umowy. Pomocne są: korespondencja poprzedzająca zamówienie, umowa, faktury, dokumenty wydania towaru lub protokoły zdawczo- odbiorcze.

Wracając do cytowanego na początku pisma pozwanego – jak bronić się przed tego typu argumentacją w sądzie gospodarczym?

Powód musi powołać się w sporze sądowym na fakt zaksięgowania faktur przez pozwanego.

Należy więc zawnioskować, aby pozwany złożył oświadczenie, czy zaksięgował i rozliczył pod względem podatkowym, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, kwestionowane przez niego faktury. A jeśli pozwany zaprzeczy i oświadczy, iż nie zaksięgował i nie rozliczył pod względem podatkowym, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, faktur powoda, to poprosić Sąd aby zwrócił się do właściwego Urzędu Skarbowego z wnioskiem o sprawdzenie prawdziwości oświadczenia pozwanego.

Także pomocne będzie zawnioskowanie przez powoda, aby sąd zobowiązał pozwanego na podstawie art. 248 k.p.c., do przedłożenia ksiąg rachunkowych i deklaracji podatkowych za okres, w którym pozwany otrzymywał faktury powoda. Na podstawie ksiąg rachunkowych pozwanego sąd będzie mógł przekonać się, która ze stron procesu ma rację.

Zgodnie z art. 248 §1 k.p.c. każdy obowiązany jest przedstawić na zarządzenie sądu w oznaczonym terminie i miejscu dokument znajdujący się w jego posiadaniu i stanowiący dowód faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że dokument zawiera informacje niejawne.

Ten temat został też poruszony we wpisie: Jak odzyskać pieniądze z niezapłaconej faktury?

Foto dzięki uprzejmości nongpimmy / freedigitalphotos.net