Odesłanie faktury bez księgowania

Odesłanie faktury bez księgowania

Z kontrahentem warto wszelkie uzgodnienia potwierdzić w pisemnie zawartej umowie. Należy, między innymi, określić zakres usług oraz wynagrodzenie. Dlaczego? Ponieważ te właśnie elementy, jeśli nie są prawidłowo uzgodnione z kontrahentem, najczęściej prowadzą do sporu sądowego. Najczęściej kłopoty zaczynają się wtedy, gdy kontrahent odeśle wystawioną fakturę bez księgowania.

Taka sytuacja zdarzyła się jednemu przedsiębiorcy budowlanemu. Klient ten zawarł umowę o roboty budowlane i w ramach wykonywania tej umowy wykonał prace rozbiórkowe. Ten etap robót został odebrany przez inspektora nadzoru bez zastrzeżeń. W kosztorysie dołączonym do umowy o roboty budowlane prace rozbiórkowe zostały wycenione na 15.000 zł brutto, natomiast klient wystawił fakturę na 29.000 zł brutto. Kontrahent klienta odesłał wystawioną fakturę VAT bez księgowania wskazując, że nie może jej opłacić, ponieważ faktura została wystawiona na nieprawidłową kwotę. Mimo wezwania do zapłaty faktura VAT nie została zapłacona. Klient odstąpił od umowy o roboty budowlane, ponieważ nie otrzymał od swojego kontrahenta gwarancji zapłaty uzgodnionego w umowie wynagrodzenia. Sprawa trafiła do sądu gospodarczego.

W tej sprawie bezsporne jest to, że strony uzgodniły wartość prac rozbiórkowych na 15.000 zł brutto oraz, że te prace zostały wykonane przez przedsiębiorcę budowlanego. Przedsiębiorca budowlany nieprawidłowo wystawił fakturę na kwotę 29.000 zł, którą należało skorygować do kwoty 15.000 zł brutto za wykonane prace rozbiórkowe, natomiast kontrahent przedsiębiorcy budowlanego nie miał prawa odsyłać faktury, lecz powinien był zażądać wystawienia faktury korygującej. Sprawa zakończyła się wyrokiem zasądzającym od kontrahenta przedsiębiorcy budowlanego kwotę 15.000 zł.

Na koniec należy wskazać, kiedy można zwrócić fakturę bez księgowania. Są to przypadki, kiedy nie doszło do zawarcia umowy i nie miała miejsce dostawa towarów lub wykonanie usług. W sytuacji, gdy doszło do niezamówionego dostarczenia towarów, należy zwrócić towar i odesłać fakturę VAT bez księgowania. Jeśli zdecydujemy się na odesłanie faktury bez księgowania, trzeba też dołączyć informację tłumaczącą dlaczego faktura nie została zaksięgowana i jest odsyłana.

 

Foto dzięki uprzejmości Becris / freedigitalphtos.net

Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych

Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych

O nowych przepisach regulujących odsetki ustawowe oraz odsetki maksymalne napisałem we wpisie: Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych.

W relacjach handlowych pomiędzy przedsiębiorcami stosuje się inne zasady, które zostały uregulowane w ustawie z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Szczególne zasady naliczania odsetek dotyczą wyłącznie wierzytelności z umowy, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi a umowa ta zawierana jest pomiędzy przedsiębiorcami.

Kiedy należą się przedsiębiorcy odsetki ustalane zgodnie z przepisami ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych? Po pierwsze, jeśli termin zapłaty wynagrodzenia (ceny) nie został przez przedsiębiorców uzgodniony to odsetki należą się po upływie 30 dni, liczonych od dnia dostarczenia towaru lub wykonania usługi. Jeżeli termin płatności został uzgodniony to odsetki należą się od dnia następnego od terminu płatności. Do naliczania odsetek muszą być spełnione dwie przesłanki: (1) sprzedawca wykonał to do czego się zobowiązał, (2) kupujący nie zapłacił w terminie ceny. Wysokość odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych wynosi 9,5% w skali roku; taka wysokość odsetek obowiązuje w pierwszym półroczu 2016 roku (art. 4 pkt 3 i art. 11c ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych).

Po drugie, zasadniczo termin płatności nie powinien przekraczać 60 dni, licząc od dnia doręczenia kontrahentowi faktury (rachunku). W przypadku, gdy został ustalony dłuższy niż 60 dniowy termin płatności i kontrahent spóźnia się z zapłatą wierzyciel ma prawo naliczać odsetki od upływu 60 dnia do dnia zapłaty.

Po trzecie, niezależnie od odsetek za opóźnienie, wierzycielowi należy się równowartość 40 Euro, jako rekompensatę za koszty odzyskiwania należności (art. 10 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych).

Obciążenie odsetkami oraz kwotą rekompensującą koszty odzyskiwania należności dokumentuje się wystawieniem noty księgowej (obciążeniowej).

Na koniec warto przypomnieć, że odsetki od zaległych płatności powstałych przed 1 stycznia 2016 roku liczymy od dnia upływu terminu płatności (który przypadł przed końcem 2015 roku) do 31 grudnia 2015 roku według przepisów obowiązujących na dzień 31 grudnia 2015 roku oraz według nowych przepisów – od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty. Przykładowo wierzyciel może zażądać nakazania zapłaty faktury VAT nr z dnia 31 sierpnia 2014 roku z miesięcznym terminem płatności wraz z:

  1. odsetkami ustawowymi, liczonymi od dnia wymagalności faktury tj. od 1 października 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku, oraz
  2. odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych, liczonymi od 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty.

 

Foto dzięki uprzejmości nuttakit / freedigitalphotos.net

Umowa franchisingu

Umowa franchisingu

Umowa franchisingu jest umową „nienazwaną”, a więc nie uregulowaną szczegółowo w kodeksie cywilnym.

Taka umowa jest zawierana na podstawie swobody umów. Zgodnie z art. 353(1) k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, ale tak, aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W praktyce, spotykane umowy franchisingu, prócz tego, że zawierają ogólne przepisy dotyczące np.: zawarcia umowy, wad oświadczeń woli lub też regulujące niewykonanie zobowiązań to są konstruowane jako umowy zawierające elementy takich umów nazwanych, jak: umowa sprzedaży, umowy dzierżawy lub umowy najmu. Zgodnie z uzasadnieniem do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2008 r. (sygn. akt V CSK 397/07) : „Treść umowy franchisingu, jako umowy nienazwanej, może zostać ukształtowana przez strony w granicach wyznaczonych art. 353(1) k.c. Nie sposób zatem wykluczyć, że znajdą się tam elementy charakterystyczne dla umowy dzierżawy, co będzie uzasadniać, w konkretnym stanie faktycznym, zastosowanie także art. 678 § 2 k.c. Musi to jednak być uzasadnione zarówno sformułowaniami zawartymi w umowie, jak i jej celem oraz zgodnym zamiarem stron„.

Umowa franchisingu może też być przygotowana z uwzględnieniem zasad zawartych w Europejskim Kodeksie Etyki Franczyzy.

Europejski Kodeks Etyki Franczyzy definiuje umowę franczyzy jako system sprzedaży towarów, usług lub technologii, polegający na ścisłej współpracy pomiędzy odrębnymi i niezależnymi przedsiębiorstwami, a więc pomiędzy franczyzodawcą oraz poszczególnymi franczyzobiorcami. Europejski Kodeks Etyki Franczyzy wskazuje, że franczyzobiorca otrzymuje od franczyzodawcy prawo do prowadzenia działalności zgodnie z jego koncepcją, która w podstawowym zakresie powinna zawierać: rozpoznawalną nazwę handlową, zarejestrowany znak towarowy, opisane w podręczniku zasady prowadzenia działalności franchisingowej (tzw. know-how), oraz zasady uzyskiwania przez franczyzobiorcę wsparcia handlowego i technicznego od franczyzodawcy.

W praktyce prawniczej umowa franchisingu polega na tym, że jedna strona, określana jako franczyzodawca zobowiązuje się do udostępnienia niezależnemu przedsiębiorcy, zwanemu jako franczyzobiorca prawa do odpłatnego korzystania z oznaczenia jego firmy, symboli, patentów, wynalazków, znaków towarowych, wzorów użytkowych i przemysłowych, doświadczenia i tajemnicy firmy, koncepcji i techniki prowadzenia określonej działalności gospodarczej z wykorzystaniem majątku franczyzobiorcy.

W umowie franchisingu muszą znaleźć się pewne stałe elementy. Przykładowo, w umowie franchisingu wskazuje się, że właścicielem znaku towarowego jest franczyzodawca a franczyzobiorca jest zobowiązany do oznaczenia prowadzonej sprzedaży towarów lub świadczenia usług tym znakiem oraz do płacenia określonych opłat za korzystanie z tego znaku towarowego.

Umowa franczyzowa zawsze powinna być zawarta w formie pisemnej, aby prawa i obowiązki były precyzyjnie ustalone pomiędzy stronami umowy franchisingu. Każda ze stron powinna mieć prawo do zaproponowania zmian w umowie oraz powinna mieć zagwarantowane prawo do jej wypowiedzenia. Umowa franchisingu może też zawierać postanowienia umożliwiające jednej ze stron rozwiązanie umowy bez zachowania terminu jej wypowiedzenia (np.: naruszenie przez franczyzodawcę obowiązków pomocy i wspierania franczyzobiorcy lub niepodjęcie określonej działalności marketingowej; nie uiszczanie opłat franchisingowych przez franczyzobiorcę).

Więcej o umowie franchisingu można przeczytać także: tu.

 

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

Solidarność niewłaściwa (in solidum)

Solidarność niewłaściwa (in solidum)

Wyobraźmy sobie taką sytuację: inwestor kupuje grunt pod budownictwo mieszkaniowe, zaangażowana przez niego firma budowlana buduje budynki. Następnie inwestor sprzedaje mieszkania w tychże budynkach mieszkalnych i przy umowie sprzedaży: przekazuje gwarancję udzieloną mu przez firmę budowlaną oraz sam udziela rękojmi na wady fizyczne mieszkania. Odpowiedzialność za zauważone wady mieszkania wskazanych powyżej podmiotów (inwestora, wykonawcy) wynika z odrębnych podstaw prawnych – jeden odpowiada z gwarancji, drugi z rękojmi.

Nabywcy mieszkania będzie więc przysługiwało roszczenie o naprawę zauważonych usterek technicznych wobec pierwotnego wystawcy dokumentu gwarancyjnego oraz roszczenie względem sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej. Nabywca mieszkania jednakże musi wybrać dłużnika, od którego chce żądać wykonania określonego zobowiązania, w naszym przypadku, może wybrać albo inwestora (sprzedawcę mieszkania) albo wykonawcę (firmę budowlaną).

W takiej sytuacji mamy do czynienia z tzw. solidarnością niewłaściwą dłużników (solidarność niewłaściwa), która pozwala nabywcy mieszkania, gdyby ani inwestor ani wykonawca nie usunął zauważonych usterek technicznych, pozwać ich w jednym procesie sądowym i zażądać od nich wykonania naprawy lub zapłaty kwoty oszacowanej szkody. Wykonanie naprawy (zapłata odszkodowania) przez jednego z dłużników zwalnia z odpowiedzialności drugiego.

Odpowiedzialność in solidum jest odmianą solidarności. Z odpowiedzialnością in solidum, określaną też jako solidarność nieprawidłowa, niewłaściwa, pozorna albo przypadkowa, mamy do czynienia wówczas, gdy istnieje kilka zobowiązań odrębnych, w których dłużnicy mają spełnić na rzecz tej samej osoby, będącej ich wierzycielem, identyczne świadczenie, a jego spełnienie powoduje wygaśnięcie roszczenia wierzyciela w stosunku do innych dłużników.

Dzieje się tak ze względu na fakt, iż odpada przedmiot roszczenia, jeżeli interes wierzyciela został już zaspokojony. Wierzyciel może dochodzić tego samego świadczenia od kilku dłużników, na podstawie tytułów wynikających z odrębnych stosunków prawnych łączących go z każdym z tych dłużników, ale równocześnie brak jest podstawy do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności dłużników stosownie do art. 366-378 k.c.. Cechą odróżniającą odpowiedzialność in solidum od zobowiązań solidarnych jest brak wspólnego przepisu ustawy lub jednej czynności prawnej kreujących taką formę odpowiedzialności.

Każdy z dłużników odpowiada na innej podstawie prawnej, natomiast za tym by wierzyciel otrzymał tylko jedno świadczenie przemawiają względy słuszności. Zobowiązania in solidum i zobowiązania solidarne różni też sposób ich powstawania. Zobowiązanie solidarne zawsze jest dodatkowym zastrzeżeniem do zobowiązania głównego, wprowadzone przepisem ustawy lub wolą stron. Natomiast o kształcie odpowiedzialności in solidum (solidarność niewłaściwa) decyduje jedynie interes wierzyciela, który ma być zaspokojony, a nie węzeł prawny powodujący powstanie wspólnego celu, którym jest zaspokojenie wierzyciela. Można więc stwierdzić, że to, co przy solidarności właściwej jest skutkiem węzła prawnego, w odpowiedzialności in solidum staje się podstawą jego powstania. Solidarność właściwa może wynikać z umowy łączącej dłużników, może zatem dotyczyć każdych stosunków, gdzie występuje wiele podmiotów w zobowiązaniu bądź też z przepisów ustawy. Natomiast odpowiedzialność in solidum powstaje z sytuacji faktycznej, decydującej o powstaniu każdego z niezależnych od siebie zobowiązań oraz ogólnych zasad rządzących roszczeniem wierzyciela.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego „ugruntowany jest pogląd, że do przypadków odpowiedzialności in solidum stosuje się w drodze analogii przepisy o zobowiązaniach solidarnych. Wyznaczając zakres tej analogii należy pamiętać, że przy tego rodzaju odpowiedzialności chodzi o całkowicie odrębne zobowiązania, związane wspólnym celem, zwykle w postaci naprawienia jednej szkody (tak SN w Wyroku z dnia 30 maja 2014 r. Sygn. akt III CSK 224/13, zob też Wyrok SN z dnia 23 lutego 2005 r., Sygn. akt III CK 280/04). Podobne stanowisko zostało wyrażone przez Sąd Najwyższy – Izbę Cywilną w uchwale z dnia 17.07.2007, sygn. akt. III CSK 224/14, w której Sąd Najwyższy stwierdził, że odpowiedzialność in solidum nie jest uregulowana w ustawie, nie budzi jednak wątpliwości, że może wystąpić sytuacja, w której kilka podmiotów, na podstawie odrębnych stosunków prawnych, jest zobowiązanych do naprawienia szkody, przy czym spełnienie świadczenia przez jedną osobę zwalnia pozostałe z obowiązku świadczenia względem poszkodowanego, mimo że nie występuje solidarność bierna ze względu na brak stosownego uregulowania w ustawie lub w umowie. W wyżej wskazanej uchwale Sąd Najwyższy poszedł jeszcze dalej, stwierdzając iż wprawdzie w doktrynie brak jest zgody co do tego, czy w analizowanej sytuacji występuję odpowiedzialność autonomiczna, odrębna od odpowiedzialności solidarnej, czy też jest to solidarność swoistego rodzaju. Zdaniem Sądu Najwyższego kwestia ta jednak, na co wskazuje się w nowszej literaturze, nie ma większego znaczenia praktycznego, gdyż skutki prawne oceniane są podobnie.

 

Foto dzięki uprzejmości lekkyjustdoit / freedigitalphotos.net

Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych

Odsetki z tytułu cywilnych zobowiązań finansowych

W dniu 1 stycznia 2016 r. weszła w życie większość przepisów ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Uwagę warto zwrócić na zmianę dwóch przepisów Kodeksu cywilnego (art. 359 k.c. i 481 k.c.) dotyczących odsetek ustawowych oraz odsetek za opóźnienie.

Odsetki ustawowe

W przepisach zmieniono regulację w zakresie wysokości odsetek ustawowych. Odsetki te uzależniono od każdorazowej wysokości stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego (na dzień 25 stycznia 2016 r. – 1,5 punktu procentowego). Kryterium różnicującym wysokość odsetek jest ewentualne opóźnienie w spłacie zobowiązania przez dłużnika.

W przypadku niedookreślenia przez strony wysokości odsetek należnych wierzycielowi, w razie opóźnienia w zapłacie należne odsetki wynoszą wartość stopy referencyjnej + 5,5 punktów procentowych.

W razie braku opóźnienia w płatnościach i niedookreślenia wysokości odsetek w umowie łączącej strony, ustawodawca postanowił, że odsetki ustawowe wyniosą wartość stopy referencyjnej + 3,5 punktów procentowych. W związku z tym, odpadła konieczność publikowania w drodze rozporządzenia przez Radę Ministrów aktualnej wysokości odsetek ustawowych, a w miejsce tego Minister Sprawiedliwości jedynie w formie obwieszczenia informuje o aktualnej wysokości odsetek ustawowych.

 Maksymalna wysokość odsetek

Maksymalna wysokość odsetek wynosi dwukrotność odsetek ustawowych:

  • 2 * (stopa referencyjna + 5,5 %) w przypadku odsetek za opóźnienie albo

  • 2 * (stopa referencyjna + 3,5 %) w przypadku odsetek nieopóźnionych ze strony podmiotu zobowiązanego do płatności.

Ustawodawca doprecyzował, iż w przypadku uregulowania w umowie pomiędzy stronami odsetek wyższych niż odsetki maksymalne, wierzycielowi należne są jedynie odsetki maksymalne. Jednocześnie dodano, iż strony nie mogą wyłączyć ani ograniczyć przepisów o odsetkach maksymalnych, co znacząco poprawia sytuację osób zaciągających zobowiązania (w szczególności umowy pożyczki) z różnymi instytucjami finansowymi działającymi na rynku usług pożyczkowych.

W przypadku stosunków cywilnych zawartych przed dniem 1 stycznia 2016 r., od tego dnia pomiędzy stronami obowiązuje wysokość odsetek w wysokości opisanej powyżej, bez względu na odrębne, wcześniejsze postanowienia umowne, które przewidywałyby wyższą wysokość należnych odsetek.

 

Foto dzięki uprzejmości lekkyjustdoit / freedigitalphotos.net

Próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu

Próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu

Z dniem 1 stycznia 2016 roku pozew do sądu musi być poprzedzony podjęciem próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu (art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c.). Z dotychczasowej praktyki sądów wynika, że brak informacji w pozwie o podjętej próbie mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu oraz brak wyjaśnienia przyczyn niepodjęcia próby mediacji skutkuje zwróceniem pozwu z powodu braków formalnych.

Na czym ma polegać próba mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu?

Dodatkowe sformułowanie w wezwaniu do zapłaty

Pierwszym pomysłem, jak poradzić sobie z nowym obowiązkiem nałożonym na powoda jest wpisanie w wezwaniu do zapłaty, oprócz przypomnienia dłużnikowi o niezapłaconym długu, zawezwania do przystąpienia do próby mediacyjnej. Można wskazać też mediatora. Przykładem może być następujące zdanie: Wzywam do zapłaty kwoty 1.230 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia niniejszego wezwania do zapłaty lub w tym terminie do przystąpienia do próby mediacyjnej lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu.

Inna propozycja to: niniejsze wezwanie do zapłaty stanowi wyraz polubownego zakończenia sporu, brak zapłaty w wyznaczonym terminie oznacza brak woli rozwiązania sprawy w ten polubowny sposób.

Jeśli pozwany nie wypowie się w wyznaczonym terminie, co do zamiaru zapłaty zaległej kwoty oraz co do tego czy zamierza przystąpić do mediacji, to powód w pozwie wskaże, że „w zakreślonym w wezwaniu do zapłaty terminie do przystąpienia do próby mediacyjnej pozwany nie wypowiedział się co do zamiaru przystąpienia do mediacji„.

Zawezwanie do próby ugodowej

Zawezwanie przeciwnika do próby ugodowej (art. 184-186 k.p.c.) to  następny ze sposobów na rozwiązanie sporu przed wniesieniem pozwu. Jest to postępowanie bardzo uproszczone i opisane szczegółowo we wpisie: Zawezwanie do próby ugodowej z roszczeniem przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu.

Wezwanie do próby ugodowej ma dodatkowe zalety, takie jak: (1) poznanie stanowiska pozwanego przed przystąpieniem do sporu sądowego, co pozwoli na lepsze przygotowanie sie do postępowania sadowego, jeśli zawezwanie do próby ugodowej zakończy się fiaskiem (oczywiście pod warunkiem, że pozwany odpowie na piśmie na zawezwanie do próby ugodowej) oraz (2) przerwanie biegu przedawnienia, zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Opłata sądowa za zawezwanie do próby ugodowej nie jest wygórowana i wynosi 40 zł.

Profesjonalni mediatorzy – próba mediacji

Można też skorzystać z profesjonalnych mediatorów, którzy pomogą rozwiązać istniejący między stronami spór, jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu powszechnego. Przykładem organizacji zawodowo prowadzącej przedsądowe mediacje jest: Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Rady Adwokackiej. Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Radzie Adwokackiej prowadzi mediacje sądowe i pozasądowe oraz świadczy pomoc w rozwiązywaniu konfliktów, przy udziale mediatorów, będących jednocześnie adwokatami. Centrum Mediacyjne przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, poza standardowymi sposobami prowadzenia mediacji, korzysta także z platformy do prowadzenia mediacji za pomocą Internetu (e-mediacja). Jeżeli nie jest możliwe bezpośrednie spotkanie stron, mediator wówczas może prowadzić postępowanie mediacyjne z wykorzystaniem e-mediacji co może znacznie ułatwić mediację i dodatkowo obniżyć jej koszty.

Innym polecanym ośrodkiem mediacyjnym jest Ośrodek Mediacji przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Ośrodek Mediacji przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie specjalizuje się w rozwiązywaniu sporów w zakresie spraw cywilnych i gospodarczych.

Także mediacja prowadzi do przerwania biegu przedawnienia, zgodnie z art. 123 § 1 pkt 3 k.c. przewidujący nową przyczynę przerwania – mediację.

Negocjacje, których celem ma być zawarcie ugody pozasądowej

Następnym rozwiązaniem sporu w fazie przedsądowej jest zwrócenie się do najbliższego adwokata lub radcy prawnego, aby poprowadził z profesjonalnym przedstawicielem drugiej strony negocjacje prowadzące do zawarcia ugody pozasądowej. Więcej na ten temat we wpisie: Ugoda.

Konsekwencje nieprzystąpienia do mediacji

A co się stanie, jak powód nie doprowadzi do próby mediacji? Jakie są sankcje, gdy któraś ze stron bezzasadnie odmówi udziału w mediacji? Albo gdy powód nie wyjaśni w pozwie, dlaczego strony nie przystąpiły do podjęcia próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu?

Oczywiście są spory, które nie kwalifikują się do mediacji; jedynym wyjściem jest skierowanie sprawy do sądu. Jednakże, w takim przypadku trzeba w pozwie wyjaśnić, dlaczego ten konkretnie spór nie został skierowany przez strony do mediacji (np.: strony nie podjęły próby pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, ponieważ pozwany ma negatywny i emocjonalny stosunek do powoda, albo strony podjęły nieskuteczną próbę samodzielnego, pozasądowego sposobu rozwiązania sporu w drodze negocjacji).

Odpowiedź co do konsekwencji nieprzystąpienia do mediacji znajdziemy w zmienionym art. 103 k.p.c.

W art. 103 § 1 k.p.c. zapisano, że „sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem”, a w art. 103 § 2 k.p.c. wskazano, że „przepis § 1 dotyczy zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji.”.

A więc konsekwencją nieuzasadnionej odmowy przystąpienia do mediacji może być, niezależnie od wyniku sporu sądowego, zasądzenie kosztów procesu od tej strony, która nie chciała wziąć udziału w mediacji. Jak widać, może to dotyczyć także strony, która wygrała spór sądowy.

 

Foto dzięki uprzejmości franky242 / freedigitalphotos.net

Zmiana umowy o pracę na samozatrudnienie (umowę o współpracę)

Zmiana umowy o pracę na samozatrudnienie (umowę o współpracę) 

Wciąż popularnym rozwiązaniem na polskim rynku zatrudnienia jest wykonywanie czynności zawodowych na podstawie tzw. samozatrudnienia. Samozatrudnienie polega na założeniu przez osobę fizyczną działalności gospodarczej (tzw. jednoosobowa działalność gospodarcza) i nawiązywaniu relacji z innymi podmiotami (kontrahentami) na zasadach rynkowych, na podstawie prawnej i ekonomicznej równości (a więc nie na zasadzie podporządkowania pracownik-pracodawca). Samozatrudnienie stanowi zatem konkurencyjną formę świadczenia usług zawodowych wobec umowy o pracę, umowy zlecenia bądź umowy o dzieło. Rezygnacja z wykonywania działalności zawodowej na podstawie umowy o pracę na rzecz wykonywania usług na podstawie samozatrudnienia (umów o współpracę lub inaczej nazwanych umów cywilnoprawnych zawieranych przez przedsiębiorcę) wiąże się z pewnymi odmiennościami, które zostaną omówione poniżej.

Liniowy 19% podatek dochodowy od osób fizycznych

Pierwszą z istotnych konsekwencji przejścia na samozatrudnienie jest możliwość skorzystania z liniowej formy opodatkowania dochodu według 19% stawki podatku dochodowego od osób fizycznych. Warto jednak zwrócić uwagę, że „ustawodawca, wprowadzając możliwość opodatkowania dochodów z działalności gospodarczej jednolitą stawką 19%, jednocześnie stworzył tego rodzaju regulacje prawne, które miały zapobiegać uciekaniu lepiej zarabiających podatników w tzw. samozatrudnienie” (A. Bartosiewicz, Komentarz do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych).

W związku z tym, w przepisach podatkowych obowiązuje obostrzenie polegające na ograniczeniu możliwości przechodzenia na samozatrudnienie i kontynuowania wykonywania tych samych czynności, które były wykonywane przez pracownika na rzecz byłego pracodawcy i korzystania przez byłego pracownika (a obecnie samozatrudnionego) ze 19% stawki liniowej podatku dochodowego w czasie początkowego okresu „samozatrudnienia”. W przypadku, gdy dana osoba fizyczna wykonująca pracę na podstawie umowy o pracę przeszła w danym roku na samozatrudnienie i w tym samym roku wykonywała te same usługi na podstawie samozatrudnienia na rzecz byłego pracodawcy, to taka osoba traci możliwość skorzystania z liniowego opodatkowania w tym pierwszym roku. Obostrzenie to nie dotyczy sytuacji, w której podmiot wykonywał przed przejściem na samozatrudnienie usługi na podstawie umów cywilnoprawnych albo osiągnięcie dochodu, w związku z relacją gospodarczą z byłym pracodawcą, nastąpiło co najmniej w kolejnym roku, co dochód osiągnięty w związku z pracą na podstawie umowy o pracę.

Umowa o współpracę nie może być podobna do stosunku pracowniczego

Umowa o współpracę (lub inaczej nazwana umowa cywilnoprawna) zawarta przez samozatrudnionego powinna różnić się od umowy o pracę. Cechy umowy o pracę zawiera art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Do właściwości umów o pracę należą łącznie:

  1. wykonywanie pracy przez pracownika na rzecz pracodawcy,
  2. pod kierownictwem pracodawcy,
  3. w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę,
  4. wypłaty wynagrodzenia pracownikowi.

W przypadku umów cywilnoprawnych co najmniej jeden z wyżej wymienionych elementów nie może występować. W przypadku ukształtowania stosunku cywilnoprawnego w sposób niezwykle zbliżony do pracowniczego, istnieje możliwość wystąpienia z powództwem o ustalenie stosunku pracy lub zakwestionowania tego stosunku przez Państwową Inspekcję Pracy (inspektora pracy), a dodatkowo, w przypadku stwierdzenia, iż łączący dwie strony stosunek stanowił relację pracownik-pracodawca, działanie pracodawcy stanowić będzie wykroczenie karane grzywną od 1.000 zł do 30.000 zł.

Składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne od „samozatrudnionego”

Kolejną odmiennością pomiędzy samozatrudnieniem a umową o pracę jest podejście do oskładkowania płaconego Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych. W przypadku pracownika składki są ustalane od wynagrodzenia pracownika i płacone w określonych proporcjach przez pracodawcę i pracownika. W przypadku działalności gospodarczej pracownik samodzielnie ustala podstawę oskładkowania. Ponadto, przed pierwsze 2 lata działalności osoba samozatrudniająca się może korzystać z uprzywilejowanej, niższej składki ZUS-owskiej. Pamiętać należy, iż przywilej ten nie obejmuje samozatrudnionych świadczących usługi na rzecz byłego pracodawcy.

Zwolnienie z VAT-u?

Następną kwestią, którą musi rozważyć osoba planująca samozatrudnienie jest ewentualne zarejestrowanie się jako podatnik VAT czynny. W przypadku samozatrudnionych prawo przewiduje obowiązek takiej rejestracji, jeśli podatnik dokona sprzedaży w danym roku podatkowym na kwotę co najmniej 150.000 zł. Jeśli jednak podatnik nie dokonuje sprzedaży w takiej kwocie, może podjąć decyzję, czy opłaca mu się rejestrować jako podatnik VAT czynny, co wiąże się z dodatkowym naliczaniem do cen sprzedaży podatku VAT, aczkolwiek umożliwia takiej osobie wystawianie dla swoich kontrahentów faktur umożliwiających obniżenie podatku do zapłaty oraz umożliwia rozliczanie naliczonego VAT-u na fakturach kosztowych.

Obowiązek prowadzenia księgowości

Następstwem przejścia na samozatrudnienie jest obowiązek prowadzenia określonej przepisami prawa księgowości, w szczególności księgi przychodów i rozchodów, rejestrów VAT, samodzielnego opłacania zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz VAT-u.

Brak ochrony wynikającej z Kodeksu pracy

Osoba rezygnująca z zatrudnienia na podstawie umowy o pracę musi mieć jednocześnie świadomość, iż nie będzie jej co do zasady dotyczyć szereg uprawnień wynikających z Kodeksu pracy. Do przykładowych zaliczyć należy: określony wymiar urlopów wypoczynkowych, zakaz wypowiadania umów z kobietami w ciąży lub osobami w trakcie urlopów macierzyńskich (ojcowskich), ponoszenie odpowiedzialności za wyrządzone szkody. Jednocześnie osoba samozatrudniona ponosi ryzyko powodzenia na rynku i nie ma zagwarantowanego wynagrodzenia (np. minimalnego wynagrodzenia za pracę).

 

Opracowanie: adw. Marcin Moj i adw. Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: imagerymajestic / freedigitalphotos.net