Częściowa spłata roszczenia po terminie przedawnienia

przedawnienie roszczenia

W jednej ze spraw dłużnik, po upływie terminu przedawnienia (1 maja 2013 roku) dokonał częściowej spłaty przedawnionego zadłużenia (1 kwietnia 2014 roku). Wierzyciel złożył pozew o zapłatę całości niespłaconego zadłużenia twierdząc, że częściowa spłata zadłużenia oznacza dokonanie niewłaściwego uznania całego roszczenia przez dłużnika.

Zacznijmy od tego co oznacza „przedawnienie”. Przedawnienie roszczenia pieniężnego oznacza, że z upływem oznaczonego w przepisach terminu dochodzi od wygaśnięcia prawa wierzyciela do pozwania dłużnika do sądu o zapłatę.  Ryzyko przedawnienia ma więc mobilizować wierzyciela do działania w celu wyegzekwowania długu. Przykładowo, roszczenia związane z działalnością gospodarczą przedawniają się z upływem 3 lat.

Bieg przedawnienia może być przerwany; przerwanie biegu przedawnienia następuje przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje oraz przez wszczęcie mediacji (art. 123 § 1 k.c.). Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo (art. 124 § 1 k.c.).

Jest oczywiste, że przerwać można jedynie bieg przedawnienia, które jeszcze nie nastąpił. Nie może więc nastąpić przerwanie biegu przedawnienia po upływie terminu przedawnienia (zobacz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2006 roku, sygn. akt I CSK 119/06).

Jeśli przedawnienie roszczenia nastąpiło najpóźniej w dniu 1 maja 2013 roku, to częściowa spłata zadłużenia dokonana przez pozwanego w 1 kwietnia 2014 roku – co należy zakwalifikować jako niewłaściwe uznanie roszczenia – nie wywołuje żadnych skutków prawnych, w tym nie spowodowała przerwania biegu terminu przedawnienia, ponieważ przedawnienie już nastąpiło, a zobowiązanie dłużnika w momencie jego częściowej spłaty miało charakter zobowiązania naturalnego.

Częściowa spłata roszczenia dokonana po terminie przedawnienia może być rozpatrywana jedynie jako oświadczenie dłużnika w przedmiocie zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, zgodnie z art. 117 § 2 k.c. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest czym innym od uznania roszczenia, które powoduje przerwanie okresu biegu przedawnienia (ale jedynie pod warunkiem, że przedawnienie jeszcze nie nastąpiło).

Zgodnie z art. 117 § 2 k.c., po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc (od chwili zapoznania się z oświadczeniem przez wierzyciela). Jest to prawo kształtujące. Dłużnik może zrzec się zarzutu przedawnienia i złożyć jednostronne oświadczenie woli; takie oświadczenie woli wywoła skutki prawne, gdy dojdzie do wierzyciela w taki sposób, aby mógł on zapoznać się z jego treścią. Oświadczenia dłużnika o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy, aby było skuteczne. Może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany, poprzez każde zachowanie się dłużnika, które ujawnia jego wolę w sposób dostateczny.

Zamiar zrzeczenia się zarzutu przedawnienia przez dłużnika musi wynikać w sposób niewątpliwy z treści oświadczenia oraz z towarzyszących temu oświadczeniu okoliczności. Takie okoliczności to np. negocjacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia całości długu na raty, zawarcie ugody sądowej, przy czym taki zamiar dłużnika musi mieć charakter niewątpliwy i być oceniany w kontekście całokształtu okoliczności sprawy.

Oświadczenie o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia powinno zawierać wyraźny zamiar rezygnacji przez dłużnika z możliwości podniesienia wobec wierzyciela tego zarzutu.

 

Foto: zbiory własne

Czy prywatna opinia rzeczoznawcy ma znaczenie w sprawie sądowej?

Czy prywatna opinia rzeczoznawcy ma znaczenie w sprawie sądowej

Jednym z ważnych elementów prowadzących do wygrania sporu sądowego jest dobre przygotowanie dowodów przed złożeniem pozwu. Jednym z takich dowodów stosowanych w sporach o odszkodowanie, rękojmię, zapłatę, o wady najmowanego lokalu jest prywatna opinia rzeczoznawcy. W opinii prywatnej rzeczoznawca ocenia czy i w jakiej mierze roszczenie przyszłego powoda jest zasadne.

Opinia rzeczoznawcy zamówiona przez jedną ze stron procesu sądowego jest traktowana jako dowód z dokumentów prywatnych. Zgodnie zaś z art. 245 k.p.c., dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Oznacza to, że formalna moc dowodowa prywatnej opinii rzeczoznawcy (dokumentu prywatnego), która wyraża się w tym, że zawarte w nim oświadczenie pochodzi od osoby, która złożyła podpis na dokumencie, nie przesądza sama przez się o mocy materialnej dokumentu. Inaczej mówiąc, sąd analizując prywatną opinię rzeczoznawcy automatycznie nie uzna, że stwierdzenia zawarte w opinii są prawdziwe; sąd uzna jedynie, że osoba posiadająca odpowiednie, specjalne wiadomości wyraziła określoną opinię pod którą się podpisała. Prywatna opinia rzeczoznawcy, jako jeden z dowodów wymienionych w Kodeksie postępowania cywilnego, jest w ten sam sposób oceniana jak wszystkie inne przedstawione przez strony dowody i może stanowić podstawę ustaleń faktycznych i wyrokowania.

Wskazać należy, że zgodnie z jednolitą linią orzeczniczą, prywatna opinia biegłego – choćby był nim nawet biegły sądowy – sporządzona na polecenie którejkolwiek strony procesu sądowego i przedstawiona do akt sądowych jest tylko traktowana jako dobrze sporządzone i umotywowane stanowisko strony z uwzględnieniem wiadomości specjalnych. Warto pamiętać, że prywatna opinia rzeczoznawcy nie korzysta z domniemania zgodności z prawdą zawartych w niej twierdzeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2002 r. I CKN 92/00, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2007 r., II CSK 77/07, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2010 r. I CSK 199/09, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2011 r., V CSK 382/10).

Twierdzenia zawarte w prywatnej opinii rzeczoznawcy (dokumencie prywatnym) będzie traktowana jako dowód stwierdzający prawdziwe stwierdzenia jedynie, gdy strona przeciwna do strony dołączającej do akt sprawy tę opinię przyzna, iż ustalenia tej opinii są prawdziwe (art. 229 k.p.c.) albo nie zaprzeczy prawdziwości opinii prywatnej (art. 230 k.p.c.).

Warto też wiedzieć, że kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje dowodu z pozasądowych oświadczeń rzeczoznawców a zatem dołączenie prywatnej opinii rzeczoznawcy musi wiązać się z wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego powołanego przez sąd rozpoznający sprawę.

Prywatna opinia rzeczoznawcy (nawet jeżeli została sporządzona przez osobę mająca uprawnienia biegłego wpisanego na listę biegłych sądowych) nie może zastępować przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego.

 

Foto dzięki uprzejmości Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

Czy do umowy o świadczenie usług księgowych należy dołączyć odrębną umowę o przetwarzanie danych osobowych?

umowa o powierzenie danych osobowych

W związku z wchodzącymi w życie przepisami dotyczącymi RODO (przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych dotyczące przetwarzania danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, tzw. ogólne rozporządzenie o ochronie danych – więcej na temat RODO: Nowe zasady ochrony danych osobowych – RODO) dodatkowe obowiązki zostaną nałożone na biura rachunkowe.

Standardowo zawierane umowy o prowadzenie księgowości rachunkowej nie zawierają zapisów określających zasady przekazywania danych osobowych i ich ochrony przez Procesora (czyli przez biuro księgowe). Od 25 maja 2018 roku typowa umowa o świadczenie usług księgowych musi zawierać regulacje dotyczące przekazywania danych osobowych przez klienta biuru księgowemu (np.: danych osobowych dotyczących pracowników), zasad ochrony tych danych oraz ustalenia zasad odpowiedzialności cywilnoprawnej biura księgowego za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. Uzupełnienia o zapisy wynikające z regulacji RODO można dokonać w formie aneksu do umowy o świadczenie usług księgowych lub też za pomocą odrębnie zawieranej umowy o przetwarzanie danych osobowych.

Oprócz zawarcia umowy o przetwarzanie danych osobowych biura księgowe mają też inne, nowe obowiązki związane z RODO. Chodzi tutaj o przygotowanie i wdrożenie Polityki Bezpieczeństwa.

Co to jest Polityka Bezpieczeństwa? Polityka Bezpieczeństwa służy opisaniu środków bezpieczeństwa i procedur bezpiecznego przetwarzania danych osobowych. Dokument ten jest przygotowywany odrębnie przez Administratora danych osobowych (czyli klienta biura księgowego) i Procesora (czyli biuro księgowe) w związku z koniecznością wypełnienia obowiązku w zakresie udokumentowania stosowanych środków, mających na celu zapewnienie ochrony przetwarzanym danym przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym. Polityka bezpieczeństwa powinna być zatem dokumentem o charakterze wewnętrznym, odrębnym dla klienta i odrębnym dla biura księgowego, a osoby, które dysponują wiedzą dotyczącą sposobów zabezpieczenia danych (u klienta, w biurze rachunkowym) są zobowiązane te informacje zachować w tajemnicy. Udostępnianie na zewnątrz takich informacji może osłabić ich skuteczność, przez co zwiększa się ryzyko „wycieku” danych osobowych. Przekazywanie więc Polityki bezpieczeństwa Procesora (biura księgowego) Administratorowi danych osobowych (klientowi) nie jest do końca właściwym sposobem wykazania, iż Procesor (czyli samo biuro księgowe) stosuje odpowiednie środki ochrony danych osobowych. Każdy podmiot powinien mieć odrębną, dla własnych celów stworzoną Politykę Bezpieczeństwa. W przypadku przekazywania danych osobowych w ramach świadczonych usług księgowych co do zasady biuro księgowe będzie zobowiązanie do zastosowania odpowiednich zabezpieczeń opisanych ogólnie w umowie powierzenia.

Kto będzie odpowiedzialny za wyciek danych osobowych – biuro księgowe czy też klient biura księgowego?

Administrator danych osobowych (klient biura księgowego) odpowiedzialny jest za wszystkie elementy procesu przetwarzania danych, również za wszelkie operacje realizowane przez Procesora (biuro księgowe). Administrator danych osobowych danych nie może zwolnić się z tej odpowiedzialności. W związku z tym Administrator danych osobowych odpowiedzialny będzie również za to, że Procesor przetwarza dane osobowe niezgodnie z umową powierzenia danych osobowych. Podobnie Procesor będzie odpowiedzialny za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących zabezpieczenia przetwarzania danych osobowych. W tym zakresie ponosi on odpowiedzialność jak Administrator danych osobowych. Na gruncie odpowiedzialności cywilnej wobec osoby, której wyciek danych osobowych dotyczy, Administrator danych osobowych oraz Procesor odpowiedzialni są na zasadach ogólnych, z tytułu naruszenia dóbr osobistych (art. 23 i 24 k.c. oraz 415 i 448 k.c.). Ich odpowiedzialność jest odpowiedzialnością solidarną. Procesor odpowiedzialny jest wobec Administratora danych osobowych w zakresie odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy (art. 471 k.c.) lub deliktowej (art. 415 k.c.). W przypadku nie zawarcia umowy o powierzenie danych osobowych w formie pisemnej odpowiedzialność nie jest wyłączona, niemniej jednak trudniej będzie ustalić, jakie zostały przyjęte prawa i obowiązki przez strony.

Czy „wynagrodzenie pracownicze” należy do kategorii danych wrażliwych?

Przepisy dotyczące ochrony danych osobowych zabraniają przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym oraz danych dotyczących skazań, orzeczeń o ukaraniu i mandatów karnych, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym (tzw. dane wrażliwe). Jest to katalog zamknięty.

Ponieważ „wynagrodzenie” nie jest zamieszczone w katalogu tzw. danych wrażliwych, to pracodawca może udostępnić podmiotowi trzeciemu (np. biuru księgowemu) dane pracownika bez konieczności uzyskiwania zgody pracownika, gdy podmiot ten świadczy na rzecz pracodawcy usługi służące do spełnienia przez niego ciążących na nim obowiązków w zakresie zatrudnienia np. usługi księgowe. Jest to bowiem konieczne dla realizacji obowiązków pracodawcy względem pracownika związanych z wyliczaniem jego wynagrodzenia, czy odprowadzaniem za niego składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Zgoda pracownika będzie natomiast wymagana w przypadku transferu jego danych do innego podmiotu, gdy nie będzie on świadczył na rzecz pracodawcy usług bezpośrednio związanych z zatrudnieniem pracowników. Dla bezpieczeństwa warto jest więc uzyskiwać zgodę pracowników w tym zakresie, np. przy podpisywaniu umowy o pracę.

 

Foto dzięki uprzejmości: Stuart Miles / freedigitalphotos.net

Wezwanie do zapłaty, pozew a niewłaściwość sądu

niewłaściwość sądu gospodarczego

W wezwaniach do zapłaty wierzyciel zawsze wskazuje numer swojego rachunku bankowego. Jeśli dłużnik nie zapłaci żądanej kwoty to wierzyciel (powód) może zdecydować się na złożenie pozwu do sądu. Zasadniczo będzie to sąd ustalony ze względu na siedzibę dłużnika (przykładowo, jeśli siedziba dłużnika jest w Warszawie to i właściwym sądem będzie sąd w Warszawie). Czasem jednak powód wskazuje sąd położony w innej miejscowości jako właściwy do rozpoznania sporu. Jedną z najczęstszych sytuacji jest wskazanie sądu, którego właściwość ustalana jest według siedziby oddziału banku prowadzącego rachunek bankowy dla wierzyciela (powoda). Czasem wybór wynika z faktu, iż powód woli korzystać z sądu, który jest blisko jego siedziby a z dala od siedziby pozwanego a czasem też aby przy okazji utrudnić pozwanemu dostęp do sądu.

Nie zawsze jednak siedziba oddziału banku będzie pokrywać się z siedzibą wierzyciela (np.: oddział banku ma siedzibę w Poznaniu a siedziba wierzyciela znajduje się w Piasecznie to właściwym na pierwszy rzut oka wydaje się sąd poznański). Jeśli jednak powód nieprawidłowo ustali właściwość sądu to w odpowiedzi na pozew pozwany może wskazać, iż wybrany przez powoda sąd jest niewłaściwy do rozpoznania takiego sporu sądowego i wnieść o przekazanie sprawy do sądu właściwego, co może przedłużyć rozpatrywanie sprawy sądowej o kilka-kilkanaście miesięcy.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 listopada 1992 roku (sygn. akt III CZP 138/92) oraz uchwale z dnia 4 stycznia 1995 roku (sygn. akt III CZP 164/94) stwierdził, iż zgodnie z art. 454 k.c., jeśli strony ustaliły, że będą się rozliczać w sposób bezgotówkowy to miejscem spełnienia świadczenia pieniężnego jest w takim przypadku siedziba oddziału banku, który prowadzi rachunek bankowy dla wierzyciela. Siedziba oddziału banku, zgodnie z wywodem Sądu Najwyższego, w przypadku bezgotówkowego rozliczania świadczeń pieniężnych jest traktowana jako odpowiednik miejsca zamieszkania albo miejsca siedziby wierzyciela (powoda). Jeśli więc w umowie wiążącej strony nie ma szczególnego zapisu na sąd to wykonanie bezgotówkowego świadczenia pieniężnego następuje w siedzibie oddziału banku prowadzącego rachunek bankowy dla wierzyciela (powoda).

W tym miejscu należy zastrzec, że siedziba oddziału banku prowadzącego rachunek wierzyciela będzie uznana za miejsce spełnienia bezgotówkowego świadczenia pieniężnego wyłącznie gdy, obie strony wyraźnie tak to ustaliły w umowie, np.: wskazując, że zapłatę należy dokonywać na określony rachunek wierzyciela, prowadzony przez odpowiedni oddział banku.

Zgoda obu stron wyrażona w umowie jest konieczna aby uznać, że miejscem spełnienia bezgotówkowego świadczenia pieniężnego jest siedziba oddziału banku prowadzącego rachunek wierzyciela (powoda). Zgodnie więc z art. 454 § 1 k.c. miejsce wykonania bezgotówkowego świadczenia pieniężnego będzie wynikać z dokonanego oznaczenia zawartego w umowie zawartej przez strony. Wystarczy, że w umowie wiążącej strony jest wskazany numer rachunku bankowego wierzyciela. Jednak takie sytuacje, gdy umowa wymienia numer rachunku bankowego nie zdarzają się często; umowa częściej będzie informować o tym, że rozliczenie zostanie dokonane w sposób bezgotówkowy odsyłając do rachunku bankowego, który zostanie wskazany na poszczególnych fakturach. W takich przypadkach można mówić o właściwości sądowej ustalonej wg oddziału banku prowadzącego rachunek bankowy wierzyciela jedynie wtedy, gdy dłużnik stosuje się, choćby częściowo, do wykonania żądania zawartego w wezwaniu do zapłaty. Jeżeli dłużnik nie wykonuje wezwania wierzyciela do zapłaty na wskazany w wezwaniu rachunek bankowy a i w umowie wiążącej strony nie ma wymienionego numeru rachunku bankowego wierzyciela to w takiej sytuacji nie można mówić o tym, że miejscem spełnienia bezgotówkowego świadczenia pieniężnego jest siedziba oddziału banku prowadzącego rachunek dla wierzyciela. Za miejsce spełnienia świadczenia należy w takim wypadku uważać – z wszystkimi tego konsekwencjami procesowymi łączącymi się z regulacją art. 454 k.c. – miejsce zamieszkania lub siedzibę (siedzibę przedsiębiorstwa) wierzyciela w chwili spełnienia świadczenia (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2002 roku sygn. akt III CZP 81/01).

Jeżeli więc dłużnik nie dokonał zapłaty żądanej kwoty na wskazany przez powoda rachunek, to w takiej sytuacji uznać należy, że sądem miejsca wykonania zobowiązania jest sąd według siedziby (siedziby przedsiębiorstwa) wierzyciela w chwili wytoczenia powództwa. Roszczenie o zapłatę (np.: za dostarczony towar) jest roszczeniem, o którym mowa w art. 34 k.p.c. (roszczeniem o wykonanie umowy), natomiast miejscem wykonania umowy w rozumieniu art. 34 k.p.c. nie jest miejsce, w którym umowa w ogólności miała być wykonana, lecz miejsce gdzie miała być wykonana konkretna czynność, której wykonania się dochodzi (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2001 roku, sygn. akt II CZ 87/81).

W takiej sprawie przyjąć należy, że miejscem spełnienia przedmiotowego świadczenia pieniężnego jest siedziba przedsiębiorstwa powoda (z naszego przykładu – Piaseczno) a nie oddział banku prowadzącego rachunek bankowy dla wierzyciela (z naszego przykładu – Poznań). Skoro siedziba powoda mieści się w Piasecznie, to właściwym do rozpoznania sprawy gospodarczej jest (w świetle art. 454 k.c.), Sąd Rejonowy/Okręgowy w Warszawie, Wydział Gospodarczy a nie sąd gospodarczy w Poznaniu.

 

Foto dzięki uprzejmości sailorr / freedigitalphotos.net

Czy po zakończonej umowie dzierżawy Wydzierżawiający zawsze może żądać przywrócenia stanu poprzedniego?

umowa dzierżawy

W jednej ze spraw sądowych Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku o zwrot nakładów na przedmiot dzierżawy wskazał, że określone w art 676 k.c. w zw. z art. 694 k.c., prawo wydzierżawiającego w postaci żądania przywrócenia stanu poprzedniego nie jest niczym ograniczone i to także w przypadku, gdy przedmiotem dzierżawy i dokonanych nakładów jest nieruchomość.

Moim zdaniem taka uproszczona i oderwana od konieczności odpowiedniego stosowania do umów dzierżawy mających za przedmiot nieruchomość wykładnia art. 676 k.c. w zw. z art. 694 k.c. jest nie do przyjęcia.

Jak wskazuje w swych orzeczeniach Sąd Najwyższy, w świetle art. 676 roszczenie dzierżawcy o zwrot wartości ulepszeń (tzw. nakładów ulepszających) powstaje m.in. dopiero po dokonaniu zwrotu przedmiotu dzierżawy – nieruchomości (np.: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 23 marca 2017 r., V CSK 465/16). Nie budzi przy tym wątpliwości, że w art. 676 k.c. chodzi o nakłady, które powiększyły wartość użytkową rzeczy w chwili jej zwrotu przez najemcę i odpowiednio stosując ten przepis przez dzierżawcę. Określa ją wzrost wartości przedmiotu dzierżawy, na który nakłady zostały poczynione, oceniany w chwili zwrotu wydzierżawionej rzeczy (np.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2000 r. II CKN 339/00). Wartość nakładów ulepszających należy obliczyć poprzez porównanie wartości nieruchomości wg stanu na dzień zawarcia umowy dzierżawy z jego wartością po dokonaniu nakładów na dzień dokonywania zwrotu przedmiotu dzierżawy.

W tym miejscu należy uczynić pewną uwagę, iż wartości ulepszeń nie można utożsamiać z wydatkami poniesionymi na ich dokonanie – tj. poniesionych kosztach, lecz analizie poddać należy wartość lub użyteczność całej rzeczy (np.: wyrok Sądu Najwyższego z 12 września 2013 r., IV CSK 44/13; wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 2000 r., II CKN 339/00). Poniesienie kosztów przez dzierżawcę na określone prace przystosowawcze na przedmiot dzierżawy, remont, itp., jest więc także i z powyższych względów instytucjonalnie odrębne od nakładów.

Przepis art. 676 k.c. daje możliwość umówienia się co do zwrotu wartości nakładów ulepszających, a jeśli nie ma odpowiedniej regulacji w umowie dzierżawy to wynajmujący ma wybór: albo zatrzymać ulepszenia i zapłacić sumę odpowiadającą ich wartości z chwili zwrotu albo żądać przywrócenia stanu poprzedniego. Przyjmuje się jednak, że ze względu na specyfikę umowy dzierżawy i jej prawną odrębność od umowy najmu, przepis art. 676 k.c. powinien być stosowany do umowy dzierżawy jedynie odpowiednio w tym znaczeniu, że wykluczone jest prawo wydzierżawiającego do żądania przywrócenia stanu poprzedniego, jeżeli taka restytucja naruszałaby substancję rzeczy (np.: nieruchomości) lub zmieniała jej przeznaczenie i charakter nabyty dzięki poczynionym nakładom (np.: restytucja zabytku). Dlatego też, niezależnie od tego czy i jak strony umowy dzierżawy zmodyfikowałyby kwestię zwrotu wartości nakładów, wydzierżawiający i tak nie ma prawa żądać ich usunięcia i musiałby zwrócić ich wartość, gdyż w przeciwnym wypadku byłby bezpodstawnie wzbogacony kosztem dzierżawcy. Wydzierżawiającemu nie przysługuje przewidziane w art. 676 w zw. z art. 694 k.c. prawo żądania przywrócenia stanu poprzedniego przedmiotu dzierżawy, jeżeli taka restytucja naruszałaby substancję nieruchomości lub zmieniałaby jej przeznaczenie i charakter nabyte dzięki poczynionym nakładom (np.: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 czerwca 2016 r., V CSK 655/15, wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 12 września 2013 r., IV CSK 44/13).

 

Foto dzięki uprzejmości: Phil_Bird / freedigitalphotos.net

Czy pełnomocnictwo procesowe dla adwokata upoważnia do wezwania do zapłaty dłużnika?

adwokat wezwanie do zapłaty

Zgodnie z art. 91 pkt 1 k.p.c. pełnomocnictwo procesowe obejmuje z mocy prawa umocowanie do wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych. Zgodnie z art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c. pozew powinien zawierać informacje o polubownych próbach rozwiązania sporu. Z tej przyczyny, polubowne próby rozwiązania sporu są wpisane w zakres procesowych czynności pełnomocnika procesowego, uzasadniających działanie pełnomocnika na podstawie pełnomocnictwa procesowego. Pełnomocnik procesowy (adwokat, radca prawny) może więc, przed złożeniem pozwu, wezwać dłużnika (przyszłego pozwanego) do dobrowolnego spełnienia świadczenia lub do kontaktu w celu porozumienia się w zakresie spłaty należności.

Powyższe uprawnienie pełnomocnika procesowego było przedmiotem analizy Sądu Najwyższego zawartej w uchwale SN z dnia 19 mara 1992 r. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 maja 1992 r. (III CZP 56/92, OSNC 1992, nr 12, poz. 219) zawarł następującą argumentację: „wezwanie do zapłaty stanowi jednostronne oświadczenie woli zbliżone do czynności prawnej (nie jest czynnością prawną sensu stricto, gdyż nie towarzyszy mu wola wierzyciela wywołania zmiany lub uchylenia określonego prawa, lecz ma wyłącznie za zadanie wykonanie przysługującego uprawnienia), a wyrażające gotowość przyjęcia świadczenia”.

W przypadku wezwania do zapłaty wystosowanego przez pełnomocnika procesowego nie zachodzą przesłanki opisane w art. 104 k.c. (jednostronna czynność prawna dokonana w cudzym imieniu bez umocowania lub z przekroczeniem jego zakresu jest nieważna. Jednakże gdy ten, komu zostało złożone oświadczenie woli w cudzym imieniu, zgodził się na działanie bez umocowania, stosuje się odpowiednio przepisy o zawarciu umowy bez umocowania), ponieważ przepis ten odnosi się do czynności prawnych, które samodzielnie wyczerpują skutek o charakterze materialnym. Przepis ten odnosi się przede wszystkim do jednostronnych „czynności prawnych”, podejmowanych w wykonaniu uprawnień kształtujących, np. do odstąpienia od umowy lub jej wypowiedzenia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11.07.2013 r. (VI ACa 1511/12, Legalis; wyr. SA w Łodzi z 16.10.2014 r., I ACa 689/14, Legalis). Przepis art. 104 k.c. nie odnosi się natomiast do oświadczeń woli składających się na czynność prawną, która konstruowana jest przez dodatkowe elementy (tak R. Strugała/E. Gniewek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, red. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.),. Wyd. 8, Warszawa 2017, Legalis, art. 104 k.c.). Niewątpliwie na podstawy złożenia pozwu składa się wiele elementów (zdarzeń, takich jak np.: istnienie umowy, faktury, ale także wezwanie do dobrowolnego wykonania zobowiązania przez dłużnika), a tym samym wezwanie do zapłaty samodzielnie nie może być objęte przepisem art. 104 k.c. Konkludując, polubowne próby rozwiązania sporu takie jak wezwanie do zapłaty są wpisane w zakres procesowych czynności pełnomocnika procesowego.

 

Foto dzięki uprzejmości anankkml / freedigitalphotos.net

Zaniżone dotacje gminne na niepubliczne przedszkola

Zaniżone dotacje gminne na niepubliczne przedszkola

Przedszkola niepubliczne powinny sprawdzić prawidłowość przyznawanej im dotacji na niepubliczne przedszkola i punkty przedszkolne w latach 2008-2017. Szereg samorządów znacząco zaniża kwotę przyznawanego niepublicznym przedszkolom dotacji. W jednej ze spraw zakończonych w Sądzie Najwyższym w Warszawie (wyrok SN z 23 marca 2017 r. sygn. akt I CSK 348/16) została oddalona skarga kasacyjna gminy na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w którym sąd zasądził od gminy na rzecz niepublicznego przedszkola kwotę 710.743,28 zł. Przedszkole otrzymało więc tę kwotę.

Czego dotyczy spór o zaniżone dotacje gminne na niepubliczne przedszkola?

Na początku należy zaznaczyć, że art. 90 ustawy o systemie oświaty przestał obowiązywać z końcem 2017 roku. Od tego roku weszła w życie ustawa o finansowaniu zadań oświatowych, która reguluje m.in. dotacje na rzecz przedszkoli niepublicznych. Poniższy tekst dotyczy więc dotacji na niepubliczne przedszkola i punkty przedszkolne w latach 2008-2017.

Spór o zaniżone dotacje należne przedszkolom niepublicznym w latach 2008-2017 sprowadzał się ustalenia prawidłowej interpretacji pojęcia: „ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jednego ucznia” (art. 90 ust. 20b ustawy o systemie oświaty). Od ustalenia wysokości tych wydatków zależy bowiem ustalenie należnej niepublicznym przedszkolom dotacji.

Ustawa o systemie oświaty nie definiuje, występującego w art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty, pojęcia „wydatki bieżące”. Należy zatem posłużyć się przepisami ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych, która dokonuje podziału wydatków budżetu jednostki samorządu terytorialnego na wydatki bieżące i majątkowe (w art. 236 ust. 1 ustawy o finansach publicznych). Przez wydatki bieżące budżetu jednostki samorządu terytorialnego rozumie się wydatki budżetowe niebędące wydatkami majątkowymi (art. 236 ust. 2 ustawy o finansach publicznych). Ustawa o finansach publicznych, w art. 124 ust. 3, wymienia wydatki jednostek budżetowych będące wydatkami bieżącymi:

  1. wynagrodzenia i uposażenia osób zatrudnionych w państwowych jednostkach budżetowych oraz składki naliczane od tych wynagrodzeń i uposażeń,
  2. zakupy towarów i usług,
  3. koszty utrzymania oraz inne wydatki związane z funkcjonowaniem jednostek budżetowych i realizacją ich statutowych zadań,
  4. koszty zadań zleconych do realizacji jednostkom zaliczanym i niezaliczanym do sektora finansów publicznych, z wyłączeniem organizacji pozarządowych.

Natomiast w art. 124 ust. 4 ustawy o finansach publicznych wymienia wydatki majątkowe:

  1. wydatki na zakup i objęcie akcji oraz wniesienie wkładów do spółek prawa handlowego, 2.
  2. wydatki inwestycyjne państwowych jednostek budżetowych oraz dotacje celowe na finansowanie lub dofinansowanie kosztów inwestycji realizowanych przez inne jednostki.

Wykaz wydatków bieżących jednostek samorządowych zawiera załącznik nr 4 do rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych – wydatki bieżące jednostek budżetowych: 400 do 434, 436, 438 do 470, 472, 473, 476 do 478, 481, 488 do 491 i 493 do 498.

Oznacza to, że wydatki bieżące, o których mowa w art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty, to wszystkie wydatki ustalone w budżecie gminy, ponoszone w przedszkolach publicznych prowadzonych przez daną gminę, za wyjątkiem wydatków majątkowych. Podstawę naliczenia dotacji na niepubliczne przedszkola stanowi taka suma, która w budżecie gminy została zakwalifikowana jako kategoria wydatków na określony cel (na funkcjonowanie przedszkola publicznego), a nie jako kategoria dochodów przeznaczonych na ich pokrycie. Oznacza to, że przy ustalaniu podstawy obliczania dotacji nie uwzględnia się dochodów, które służą finansowaniu wydatków (np. wpłaty od rodziców). Art. 90 ust 2b ustawy o systemie oświaty stanowi podstawę obliczenia dotacji należnej niepublicznym placówkom przedszkolnym i wskazuje kwotę ustaloną, a więc kwotę zaplanowaną jako ogół wydatków ponoszonych w przedszkolach publicznych, jako kwotę będącą podstawą wyliczenia dotacji na rzecz niepublicznych przedszkoli i punktów przedszkolnych. Zatem fakt, że część wydatków związanych z funkcjonowaniem przedszkoli publicznych znajduje swoje pokrycie w przychodach pochodzących np. z opłat uiszczanych przez rodziców, nie może prowadzić do zmiany ogólnej, przewidzianej w budżecie kwoty wydatkowanej przez gminę na utrzymanie przedszkola publicznego.

Dla prawidłowego określenia kwoty stanowiącej podstawę obliczenia dotacji, należy oddzielić wysokość wydatków od wysokości przychodów na ich pokrycie.

Jak prawidłowo powinna być wyliczona dotacja?

Stosownie do treści art. 90 ust. 2 b ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty – „dotacje dla niepublicznych przedszkoli przysługują w wysokości nie niższej niż 75% ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jednego ucznia, z tym że na ucznia niepełnosprawnego w wysokości nie niższej niż kwota przewidziana na niepełnosprawnego ucznia przedszkola i oddziału przedszkolnego w części oświatowej subwencji ogólnej otrzymywanej przez jednostkę samorządu terytorialnego – pod warunkiem, że osoba prowadząca niepubliczne przedszkole poda organowi właściwemu do udzielania dotacji planowaną liczbę uczniów nie później niż do dnia 30 września roku poprzedzającego rok udzielenia dotacji (…)”.

Podstawę naliczenia dotacji dla przedszkoli niepublicznych stanowi wyłącznie taka suma środków, która została zaplanowana (zakwalifikowana) w budżecie jednostki samorządu terytorialnego – jako kategoria wydatków na funkcjonowanie przedszkoli publicznych. Zatem kwota wydatków stanowiąca podstawę obliczania dotacji, o jakiej mowa w art. 90 ust. 2b ustawy, to ogólna kwota wydatków zaplanowanych w budżecie jako tych, które są ponoszone na utrzymanie jednego ucznia w przedszkolu publicznym. Należy pamiętać, że „wydatki bieżące”, o których mowa w art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty. to wszystkie wydatki ustalone w budżecie gminy ponoszone w przedszkolach publicznych prowadzonych przez daną gminę, za wyjątkiem wydatków majątkowych. Chodzi zatem o te wydatki bieżące przedszkoli publicznych, które ponosi gmina i które zostały zaplanowane (przewidziane) na ten cel w jej budżecie.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez gminy prowadzące do zaniżenia kwoty dotacji?

Dotacja może być przez gminę nieprawidłowo ustalona, ponieważ:

  1. podstawą do ustalenia wysokości dotacji przypadającej na jednego ucznia w przedszkolu niepublicznym jest kwota wydatków zaplanowanych na dany cel w budżecie samorządu i wynikająca ze stosownej uchwały gminy a nie kwota rzeczywistych wydatków poniesionych na ten cel w danym roku budżetowym;
  2. przy ustalaniu wysokości dotacji dla przedszkoli i punktów przedszkolnych nie ma podstaw do uwzględnienia wydatków ponoszonych na oddziały przedszkolne funkcjonujące w szkołach podstawowych (dotyczy stanu prawnego obowiązującego w 2012 r.);
  3. dla potrzeb ustalenia wysokości dotacji, należy uwzględniać kwotę wydatków bieżących gromadzonych na wyodrębnionych rachunkach, których mowa w art. 223 ustawy o finansach publicznych (np.: wydatków na wyżywienie dzieci ponoszonych w przedszkolach publicznych, zakup produktów żywnościowych oraz zakup usług tzw. „cateringowych” do podstawy dotacji dla niepublicznych przedszkoli, które są gromadzone przez gminę na wydzielonym rachunku).

Czy roszczenie o wpłatę zaniżonej dopłaty przedawnia się?

Roszczenie o niewypłaconą dotację oświatową przedawnia się z upływem 10 lat, zgodnie z art. 118 k.c. Wypłata dotacji nie jest świadczeniem okresowym – dotacja jest świadczeniem jednorazowym, otrzymywanym w okresie roku, wypłacanym w comiesięcznych „ratach” (art. 90 ust. 3c ustawy o systemie oświaty). Chodzi tu o elementy składowe (raty) jednego świadczenia, które jest przyznawane na cały rok kalendarzowy. Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 maja 2014 r., IV CSK 531/13, LEX nr 1504576.

Czy można żądać odsetek od niewypłaconej dotacji gminnej na niepubliczne przedszkola?

Termin wymagalności roszczenia o zapłatę brakującej kwoty dotacji wynika uchwały gminy, w której wskazany jest dzień do którego ma nastąpić wyrównanie kwoty dotacji. (najczęściej w uchwałach gminy wskazywane jest, iż dotacja ma zostać wyrównana do dnia 30 kwietnia następującego po roku udzielenia dotacji). Dlatego też należne odsetki ustawowe, na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. – winny być liczone za poszczególne lata począwszy od dnia wskazanego w uchwale gminy jako termin wyrównania dotacji. Obecnie odsetki ustawowe wynoszą 7% w skali roku.

 

Foto dzięki uprzejmości: nenetus / freedigitalphotos.net