Projekt ustawy o „zawieszonych emeryturach”

zawieszone emerytury

Dobiegają końca prace nad projektem ustawy o „zawieszonych emeryturach”. Projekt ustawy o „zawieszonych emeryturach” umożliwia dokonanie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaty emerytur zawieszonych od 1 października 2011 r. do 21 listopada 2012 r., bez konieczności przeprowadzenia długotrwałego postępowania  sądowego, w trakcie którego organ rentowy wykorzysta wszytkie możliwe „triki” proceduralne, aby opóźnić wydanie korzystnego dla emeryta wyroku zasądzającego wypłatę „zawieszonej emerytury”. Projekt ustawy zakłada, że na wniosek emeryta zawieszone świadczenia emerytalne zostaną wypłacone tym emerytom, którzy nabyli prawo do świadczenia emerytalnego przed 1 stycznia 2011 r. i po 30 września 2011 r. kontynuowali pracę.

Wydaje się, że emeryci osiągnęli wszystko – projekt ustawy nie różnicuje emerytów na tych, co nabyli prawo do emerytury przed 9 stycznia 2009 roku i na tych, co nabyli prawo po tej dacie.

Uniknięto niekorzystnego przepisu, który prowadził do opodatkowania 32% stawką podatku dochodowego od osób fizycznych wypłaconej „zawieszonej emerytury”.

Można powiedzieć, że po podpisaniu ustawy przez Prezydenta RP będzie można będzie ogłosić sukces.

Mnie natomiast nie daje spokoju propozycja przepisu zawartego w art. 6 projektu ustawy o ustaleniu i wypłacie emerytur. Brzmi on następująco:

Art. 6. ustawy o ustaleniu i wypłacie emerytur, do których prawo uległo zawieszeniu w okresie od dnia 1 października 2011 r. do dnia 21 listopada 2012 r.

1. Podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, do której prawo ustalono po dniu 31 grudnia 2012 r., ustala się ponownie, jeżeli po przyznaniu tej emerytury nastąpiła wypłata wcześniej przyznanej, zawieszonej emerytury.

2. Ponowne ustalenie podstawy obliczenia emerytury polega na pomniejszeniu podstawy obliczenia emerytury określonej w decyzji organu rentowego ustalającej prawo do emerytury na podstawie art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z FUS o kwotę wypłaty zawieszonej emerytury w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Jak teraz brzmi cały projekt ustawy, w tym też art. 6, można sprawdzić wchodząc na ten link: projekt ustawy o ustaleniu i wypłacie emerytur, do których prawo uległo zawieszeniu w okresie od dnia 1 października 2011 r. do dnia 21 listopada 2012 r.

Przepis art. 6 projektu ustawy stanowi, że ponownie będzie przeliczana (obniżana) podstawa emerytury w przypadku, gdy nastąpi wypłata „emerytury zawieszonej”, na podstawie wniosku emeryta.

Przepis ten moim zdaniem prowadza więc zasadę, że to emeryt sam sobie sfinansuje zwrot zawieszonej mu pezprawnie przez organ rentowy emerytury, bo to co mu zostanie zwrócone na podstawie złożonego wniosku, będzie automatycznie potrącone w postaci  pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury. A więc organ rentowy wypłaci od ręki kilkanaście tysięcy zawieszonej emerytury a emeryt i tak to zwróci ZUS-owi w postaci obniżki np.: o kilkaset złotych bieżąco wypłacanej emerytury …

Wydaje się więc, że nie o to chodziło w tej sprawie, żeby emerytom, którym bezprawnie zabrano świadczenia, finansować zwrot „zawieszonej emerytury” w ten sposób, by pomniejszać im, po wypłacie zaległej emerytury, bieżące świadczenie  emerytalne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest przecież żerującym na ludzkiej biedzie para-bankiem a wypłacone „zawieszone emerytury” nie są pochopnie zaciągniętą chwilówką …

 

foto dzięki uprzejmości Amber / freedigitalphotos.net