Niewykonywanie umowy agencyjnej w całości lub znacznej części

agent

Firmy dystrybucyjne w celu utrzymania lub rozszerzenia rynków zbytu zawierają umowy agencyjne. Najczęściej umowy agencyjne są zawierane z osobami prowadzącymi jednoosobowo działalność gospodarczą. Zdarzają się przypadki, gdy agent wystawia faktury za „wykonane prace”, jednakże w rzeczywistości żadne działania nie były przez agenta podejmowane.

W takim przypadku powstają dwa zasadnicze pytania: (1) czy takiemu agentowi należy się wynagrodzenie za okres, w którym nie wykonywał prac, lecz wystawił fakturę oraz (2) czy z takim agentem można rozwiązać umowę agencyjną, a jeśli tak to czy można to zrobić w trybie natychmiastowym.

Wynagrodzenie agentowi nie należy się

Zgodnie z art. 758 § 1 k.c., przez umowę agencyjną przyjmujący zlecenie (agent) zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy albo do zawierania ich w jego imieniu.

Swoboda zawierania umów jest ograniczona przez przepisy bezwzględnie obowiązujące, ktych strony umowy nie mogą zmienić (przykładowo: art. 353(1) k.c., art. 58 § 1 k.c.). Przepis art. 758 § 1 k.c. posługuje się sformułowaniem „do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem”, co należy rozumieć w ten sposób, że agentowi wynagrodzenie należy się za wykonanie usług stałego pośredniczenia. Umowa agencyjna jest umową starannego działania i strony umowy mogą ułożyć swój stosunek umowny według uznania, także w ten sposób, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia powstaje niezależnie od uzyskania rezultatu przez agenta. Wskazana fraza normy prawnej z art. 758 § 1 k.c. wskazuje jednak, że przesłanką powstania roszczenia o wynagrodzenie agenta jest wykonanie przez niego na rzecz dającego zlecenie usług pośrednictwa. Innymi słowy, niewykonanie (niewykonywanie) czynności, które zostały zlecone przyjmującemu zlecenie (agentowi), skutkuje tym, że nie powstaje roszczenie o wynagrodzenie. Nie można przecież żądać wynagrodzenia, jeżeli zlecenie nie zostało wykonane.

Wynagrodzenie przysługuje za wykonanie wszystkich czynności objętych umową agencyjną, w tym też za wykonanie obowiązków raportowych nałożonych na agenta na podstawie art. 760(1) k.c.. Wynagrodzenie agentowi nie należy się i nie powstaje roszczenie o wynagrodzenie, jeżeli zlecenie pośrednictwa w zawieraniu umów nie zostanie wykonane.

Umowa agencyjna może być rozwiązana natychmiast

Jeśli więc umowa agencyjna nie była przez agenta wykonywana w całości lub znacznej części to dający zlecenie może wypowiedzieć taką umowę bez zachowania terminów wypowiedzenia z powodu niewykonania obowiązków przez agenta w całości lub znacznej części, co jednoznacznie wynika z art. 764(2) § 1 k.c.

Jaki może być wpływ epidemii na możliwość wykonania umowy?

epidemia

Wybuch epidemii może znacząco wpłynąć na możliwość wykonania każdej umowy. Wprowadzone przez administrację państwową ograniczenia, zakazy lub nakazy (np.: w poruszaniu się, wprowadzenie kwarantanny, zamknięcie obiektów, granic, konfiskata pojazdów, nakaz wytwarzania i dystrybucji produktów leczniczych, środków spożywczych, itp.) mogą znacząco wpłynąć na wykonanie planowych dostaw towarów lub świadczenie usług.

Czy epidemia to siła wyższa?

Pojęcie siły wyższej nie jest ustawowo zdefiniowane. W orzecznictwie wskazuje się, że siła wyższa to zdarzenie charakteryzujące się trzema następującymi cechami: zewnętrznością, niemożliwością jego przewidzenia oraz niemożliwością zapobieżenia jego skutkom. Zdarzenie jest zewnętrzne wówczas, gdy następuje poza strukturą przedsiębiorstwa. Niemożliwość przewidzenia, że dane zdarzenie nastąpi, należy pojmować jako jego nadzwyczajność i nagłość. Niemożliwość zapobiegnięcia skutkom zdarzenia jest tłumaczona jako jego przemożność, a więc niezdolność do odparcia nadchodzącego niebezpieczeństwa. Za przejawy siły wyższej uznaje się katastrofalne zjawiska wywołane działaniem sił natury, np. powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, pożary lasów. Jako siłę wyższą traktuje się także akty władzy publicznej oraz zjawiska społeczne lub polityczne o skali katastrofalnej. Taka definicja została zaprezentowana w wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 19 listopada 2019 r. (sygn.. akt III APa 15/19).

W znacznej części umów gospodarczych wprowadza się definicję „siły wyższej” oraz procedurę zawiadamiania kontrahenta o jej wystąpieniu.

Najczęściej umowna definicja „siły wyższej” wygląda następująco: przez siłę wyższą rozumie się zdarzenie bądź połączenie zdarzeń lub okoliczności, niezależnych od Stron, które zasadniczo utrudniają lub uniemożliwiają wykonywanie zobowiązań danej Strony wynikających z Umowy, a których dana Strona nie mogła przewidzieć ani im zapobiec lub przezwyciężyć poprzez działanie z dochowaniem należytej staranności. Czasem też do tej ogólnej definicji dodaje się przykłady zdarzeń będących „siłą wyższą”: wojny (wypowiedziane lub nie) oraz inne działania zbrojne, inwazje, mobilizacje, rekwizycje lub embarga; terroryzm, rebelia, rewolucja, powstanie, przewrót wojskowy lub cywilny lub wojna domowa; promieniowanie radioaktywne lub skażenie przez radioaktywność od paliwa jądrowego lub odpadów jądrowych, ze spalania paliwa jądrowego, radioaktywnych toksycznych materiałów wybuchowych oraz innych niebezpiecznych właściwości wszelkich wybuchowych zespołów nuklearnych składników; klęski żywiołowe, takie jak trzęsienie ziemi, powódź, pożar lub inne, ogłoszone zgodnie z przepisami obowiązującymi w kraju wystąpienia klęski żywiołowej.

Umowy zawierają też procedurę informowania kontrahenta o wystąpieniu „siły wyższej” w ten sposób, że strona doświadczająca działania siły wyższej ma obowiązek dokonania zawiadomienia o tym zdarzeniu bez zbędnej zwłoki drugą stronę, nie później niż w terminie 14 dni od powstania siły.

Ponieważ zostało opublikowane Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 marca 2020 r., w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego, to istnieją przesłanki aby co najmniej przeanalizować, czy w konkretnym przypadku nie mamy do czynienia z pojawieniem siły wyższej u danego przedsiębiorcy. Aby przedsiębiorca mógł powołać się na „siłę wyższą” musi, po pierwsze poinformować swoich kontrahentów o jej wystąpieniu, oraz po drugie wskazać, jaki wpływ pojawienie się „siły wyższej” ma na działalność gospodarczą danego przedsiębiorcy.

Przykładem takiego pisma informującego o pojawieniu się „siły wyższej” oraz jej wpływie na działalność przedsiębiorcy będzie pismo do wynajmującego – przykład pisma: pismo dotyczące obniżenia/zwolnienia z czynszu najmu z powodu zagrożenia epidemicznego.

Co zrobić, jeśli w umowie nie ma wprowadzonej klauzuli „siły wyższej”?

W takim przypadku należy odwołać się do przepisów kodeksu cywilnego. W stosunkach umownych przedsiębiorcy zasadniczo odpowiadają za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania na zasadzie winy (art. 471 i 472 k.c.). Przepisy te stanowią, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi oraz, że jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Pomocne też będzie stosowanie klauzuli „rebus sic stantibus” art. 357(1) § 1 k.c. Zastosowanie klauzuli rebus sic stantibus według art. 357 (1) k.c. polega na sądowej zmianie świadczenia stron. Strona powołująca się na klauzulę rebus sic stantibus musi wykazać, że strony nie przewidywały przy zawarciu umowy ustawowo określonych następstw nadzwyczajnej zmiany stosunków (np. epidemii lub pandemii), która nastąpiło w okresie pomiędzy powstaniem zobowiązania, a jego wykonaniem oraz że wystąpienie tej nadzwyczajnej zmiany stosunków miało wpływ na realizację zobowiązań umownych stron. Sąd może zmienić lub nawet rozwiązać umowę, której ze względu na zaistniałe nadzwyczajne okoliczności wykonać się nie da.

Jak widać dłużnik (np.: najemca, dostawca, usługodawca, itp.) musi wykazać swemu kontrahentowi, że nie mógł wykonać prawidłowo swojego zobowiązania (zapłacić czynszu najmu, dostarczyć partii towaru, wykonać usługi) ponieważ pandemia spowodowała w jego przedsiębiorstwie określone następstwa, którym nie mógł zaradzić (gwałtowny spadek przychodów, zerwanie dostaw, brak współpracowników, którzy są na przymusowych urlopach). Istotne jest zgromadzenie dokumentów (dowodów) obrazujących zaistnienie siły wyższej i wpływ na działalność przedsiębiorstwa.

Odszkodowanie za niewykonanie umowy zlecenia

Odszkodowanie za niewykonanie umowy zlecenia

Zleceniodawca (wykonawca) nienależycie wykonał swoją pracę. Jakie uprawnienia przysługują zleceniodawcy (zamawiającemu) w sytuacji niewykonania umowy zlecenia ? Zleceniodawcy, który nie otrzymał zamówionej pracy wynikającej z umowy zlecenia przysługuje od zleceniobiorcy odszkodowanie (art. 471 k.c.). Odszkodowanie to składa się z dwóch elementów: kwoty, która odnosi się do poniesionych strat materialnych zleceniodawcy oraz utraconych korzyści (art. 361 § 2 k.c.).

Jednakże, na początku warto zajrzeć do zawartej umowy zlecenia. W większości umów zlecenia, przygotowanych przez adwokata lub radcę prawnego, powinny znaleźć się dodatkowo następujące zapisy:

  1. Kary umowne. W umowie zlecenia powinien zawrzeć się zapis stanowiący, że w przypadku opóźnienia w wykonaniu prac, zleceniodawca zapłaci zleceniobiorcy karę umowną. Wartość kary umownej można obliczać w odniesieniu do wynagrodzenia z umowy zlecenia i długości opóźnienia (np.: kara umowna w wysokości 0,1% wartości wynagrodzenia za każdy dzień opóźnienia, liczone od terminu wykonania prac). Kary umowne stosuje się jedynie do świadczeń niepieniężnych (art. 483 k.c.);
  2. Prawo do odszkodowania. W umowie zlecenia może być zawarty też zapis, który zastrzega prawo do dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych niezależenie od zapłaconych kar umownych (art. 484 par. 1 zdanie drugie k.c.).
  3. Odsetki za opóźnienie płatności wynagrodzenia. Za opóźnienie w zapłacie należą się odsetki, nawet gdy zobowiązany do zapłaty nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie w płatności (art. 481 k.c.).
  4. Prawo do odstąpienia od umowy. Strona umowy zlecenia może mieć też zapewnione prawo do odstąpienia od umowy (art. 491 k.c.), polegające na tym, że stronie, która dopuszcza się zwłoki w wykonaniu umowy zlecenia druga strona może wyznaczyć dodatkowy termin na wykonanie zlecenia z zagrożeniem, że po upływie tego dodatkowego terminu odstąpi od zawartej umowy.

Jeśli w umowie zlecenia został wskazany termin wykonania prac będących przedmiotem umowy zlecenia (np.: 12 lutego 2015 roku), to niewykonanie prac, do których wykonania zobowiązał się zleceniobiorca, do dnia wskazanego w umowie oznaczać będzie, że opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które zleceniobiorca odpowiada (art. 476 k.c.). Warto pamiętać, iż to dłużnik (zleceniobiorca) musi udowodnić, że niedotrzymanie terminu wykonania umowy zlecenia wynikło z okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada. Brak dowodu ze strony dłużnika, wskazującego, że nie odpowiada za opóźnienie oznacza, że wierzyciel (zleceniodawca) nie musi niczego dowodzić poza dwiema okolicznościami: (1) nienależytego wykonania lub niewykonania umowy zlecenia w (2) terminie wskazanym w umowie zlecenia. W takim przypadku dłużnik (zleceniobiorca) jest w zwłoce z wykonaniem zlecenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 2011 roku, V CSK 427/10).

Co wierzyciel (zamawiający, zleceniodawca) może zrobić w przypadku, gdy zlecenie nie zostało na czas wykonane? Po pierwsze, będzie mógł skorzystać z tych uprawnień, które ma zagwarantowane w umowie zlecenia (kar umownych, żądania zapłaty odszkodowania lub nawet odstąpić od umowy).

A więc może zażądać od nierzetelnego zleceniobiorcy zapłaty kary umownej. Kara umowna jest płatna niezależnie od tego czy zleceniodawca poniósł jakąkolwiek szkodę. W podanym powyżej przykładzie wystarczy, że zleceniobiorca opóźni się kilka dni z pracami i będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej.

Jeśli jednak szkoda poniesiona przez zleceniodawcę w związku z niewykonaniem umowy (lub jej nienależytym wykonaniem) przekracza wartość kary umownej to, jeśli w umowie zostało zastrzeżone dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych niezależenie od zapłaconych kar umownych, zleceniodawca może zażądać dodatkowo kwot wyrównujących poniesione straty.

W przypadku, gdy zleceniobiorca znacznie opóźnia się wykonaniem zlecenia zleceniobiorca może też skorzystać z odstąpienia od umowy i zażądać wszystkiego co wpłacił zleceniobiorcy tytułem zaliczek na poczet wykonania prac.

 

Foto dzięki uprzejmości iosphere / freedigitalphotos.net