Częściowa spłata roszczenia po terminie przedawnienia

przedawnienie roszczenia

W jednej ze spraw dłużnik, po upływie terminu przedawnienia (1 maja 2013 roku) dokonał częściowej spłaty przedawnionego zadłużenia (1 kwietnia 2014 roku). Wierzyciel złożył pozew o zapłatę całości niespłaconego zadłużenia twierdząc, że częściowa spłata zadłużenia oznacza dokonanie niewłaściwego uznania całego roszczenia przez dłużnika.

Zacznijmy od tego co oznacza „przedawnienie”. Przedawnienie roszczenia pieniężnego oznacza, że z upływem oznaczonego w przepisach terminu dochodzi od wygaśnięcia prawa wierzyciela do pozwania dłużnika do sądu o zapłatę.  Ryzyko przedawnienia ma więc mobilizować wierzyciela do działania w celu wyegzekwowania długu. Przykładowo, roszczenia związane z działalnością gospodarczą przedawniają się z upływem 3 lat.

Bieg przedawnienia może być przerwany; przerwanie biegu przedawnienia następuje przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje oraz przez wszczęcie mediacji (art. 123 § 1 k.c.). Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo (art. 124 § 1 k.c.).

Jest oczywiste, że przerwać można jedynie bieg przedawnienia, które jeszcze nie nastąpił. Nie może więc nastąpić przerwanie biegu przedawnienia po upływie terminu przedawnienia (zobacz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2006 roku, sygn. akt I CSK 119/06).

Jeśli przedawnienie roszczenia nastąpiło najpóźniej w dniu 1 maja 2013 roku, to częściowa spłata zadłużenia dokonana przez pozwanego w 1 kwietnia 2014 roku – co należy zakwalifikować jako niewłaściwe uznanie roszczenia – nie wywołuje żadnych skutków prawnych, w tym nie spowodowała przerwania biegu terminu przedawnienia, ponieważ przedawnienie już nastąpiło, a zobowiązanie dłużnika w momencie jego częściowej spłaty miało charakter zobowiązania naturalnego.

Częściowa spłata roszczenia dokonana po terminie przedawnienia może być rozpatrywana jedynie jako oświadczenie dłużnika w przedmiocie zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, zgodnie z art. 117 § 2 k.c. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest czym innym od uznania roszczenia, które powoduje przerwanie okresu biegu przedawnienia (ale jedynie pod warunkiem, że przedawnienie jeszcze nie nastąpiło).

Zgodnie z art. 117 § 2 k.c., po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc (od chwili zapoznania się z oświadczeniem przez wierzyciela). Jest to prawo kształtujące. Dłużnik może zrzec się zarzutu przedawnienia i złożyć jednostronne oświadczenie woli; takie oświadczenie woli wywoła skutki prawne, gdy dojdzie do wierzyciela w taki sposób, aby mógł on zapoznać się z jego treścią. Oświadczenia dłużnika o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy, aby było skuteczne. Może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany, poprzez każde zachowanie się dłużnika, które ujawnia jego wolę w sposób dostateczny.

Zamiar zrzeczenia się zarzutu przedawnienia przez dłużnika musi wynikać w sposób niewątpliwy z treści oświadczenia oraz z towarzyszących temu oświadczeniu okoliczności. Takie okoliczności to np. negocjacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia całości długu na raty, zawarcie ugody sądowej, przy czym taki zamiar dłużnika musi mieć charakter niewątpliwy i być oceniany w kontekście całokształtu okoliczności sprawy.

Oświadczenie o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia powinno zawierać wyraźny zamiar rezygnacji przez dłużnika z możliwości podniesienia wobec wierzyciela tego zarzutu.

 

Foto: zbiory własne

Nieprawidłowość w doręczeniu nakazu zapłaty i jego wpływ na przedawnienie scedowanej po wniesieniu pozwu wierzytelności

 Nieprawidłowość w doręczeniu nakazu zapłaty i jego wpływ na przedawnienie scedowanej po wniesieniu pozwu wierzytelności.

Stan faktyczny:

Wierzyciel (bank) przed upływem terminu przedawnienia roszczenia z umowy o elektroniczny instrument płatniczy (karta kredytowa) wniósł pozew w postępowaniu nakazowym omyłkowo wskazując zły adres pozwanego dłużnika. Złożenie pozwu na biurze podawczym Sądu miało miejsce w 2004 r. Wskutek dokonanej czynności doszło do przerwania biegu przedawnienia i jego zatrzymania na czas trwania postępowania. Pozwany dłużnik na skutek wskazania nieaktualnego adresu nie otrzymał nakazu i z tego powodu nie wniósł zarzutów, zaś wydany przez Sąd nakaz zapłaty uprawomocnił się. W 2015 roku, w stosunku do dłużnika zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne z tym, że wierzycielem okazał się być już nie bank, lecz fundusz sekurytyzacyjny na rzecz którego bank (jak wynika z akt sprawy o nadanie klauzuli wykonalności) w 2008 roku przelał wierzytelność. Wskutek tego nabywca wierzytelności uzyskał klauzulę uprawniającą go do wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Dłużnik złożył wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty udowadniając na podstawie różnych dokumentów (m.in. rachunków za media), że w chwili wniesienia pozwu nie mieszkał już pod wskazanym przez bank adresem. Sąd, na skutek tak złożonego wniosku, uchylił wykonalność i prawomocność nakazu zapłaty i zarządził doręczenie nakazu wraz  z pozwem na nowy adres pozwanego. Sprawa trafiła na wokandę i toczyła się pomiędzy wnoszącym w 2004 pozew roku bankiem a dłużnikiem.

Pytanie: Jaki wpływ na bieg przedawnienia miały powyższe zdarzenia ?

WSTĘP

W dobie kwitnącego pomiędzy instytucjami finansowymi rynku handlu wierzytelnościami, szczególnego znaczenia nabierają instytucje przelewu wierzytelności oraz przedawnienia roszczeń. Pierwsza z nich stanowi wygodny instrument umożliwiający wierzycielom pozbycia się niewygodnych i trudno ściągalnych wierzytelności, z czego często korzystają instytucje kredytowe, takie jak banki. Z kolei przedawnienie stanowi narzędzie pozwalające dłużnikom na uchylenie się od obowiązku zapłaty długu, ze względu na upływ przewidzianego w ustawie dla danego rodzaju roszczenia czasu (tzw. dawność).

Przepisy kodeksu cywilnego nie pozostawiają jednak wierzycieli bez jakichkolwiek możliwości uchronienia się przed przedawnieniem przysługujących im roszczeń majątkowych. Wierzyciel może bowiem skutecznie przerwać bieg przedawnienia w odniesieniu do przysługującego mu roszczenia, poprzez przedsięwzięcie czynności przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, pod warunkiem, że czynność taka zostanie podjęta bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 i 3 k.c.). Do takich czynności zaliczyć można między innymi:

  1. wniesienia powództwa;
  2. zawezwanie do próby ugodowej;
  3. zawnioskowanie o zaopatrzenie tytułu egzekucyjnego (wyroku / nakazu zapłaty) w klauzulę wykonalności;
  4. złożenie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego lub
  5. wszczęcie mediacji.

 Wskazać należy, że podjęcie przez wierzyciela powyższych czynności (a więc czynności skutkujących zainicjowaniem jakiegoś postępowania przed Sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym albo przez wszczęcie mediacji), będzie skutkowało przerwaniem biegu przedawnienia, wskutek czego jego bieg rozpocznie się od początku dopiero po zakończeniu danego postępowania. Wobec tego przykładowo, jeżeli wierzyciel wszczął postępowanie egzekucyjne przed upływem terminu przedawnienia, to jego bieg będzie mógł się rozpocząć dopiero po umorzeniu postępowania egzekucyjnego, natomiast w przypadku wniesienia pozwu bieg przedawnienia rozpocznie się po prawomocnym zakończeniu postępowania sądowego.

W praktyce, może się jednak zdarzyć tego typu sytuacja, w której instytucja przedawnienia i przelewu będą pozostawać ze sobą w takim związku, że dokonanie przez wierzyciela przelewu wierzytelności, skutkować będzie udaremnieniem skuteczności przerwania biegu przedawnienia dokonanego np. poprzez wniesienie powództwa. To zaś może przełożyć się na możliwość podniesienia skutecznego zarzutu przedawnienia przeciwko nabywcy wierzytelności. Przykładem takiej sytuacji może w pewnych okolicznościach być często spotykane w praktyce nieprawidłowe doręczenie nakazu zapłaty, co postaram się etapowo przybliżyć w ramach niniejszego artykułu.

NIEPRAWIDŁOWE DORĘCZENIE NAKAZU ZAPŁATY.

Postępowanie nakazowe należy do kategorii postępowań odrębnych. Podstawy wszczęcia postępowania w trybie nakazowym zostały enumeratywnie wyliczone w art. 485 k.p.c. Jedną z takich podstaw jest, między innymi, sytuacja, w której bank dochodzi roszczenia na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych (art. 485 § 3 k.p.c.), podpisanego przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzonego pieczęcią banku oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty. Z uwagi na niższe koszty związane ze wszczęciem tego rodzaju postępowań, nie powinna dziwić jego powszechność w przypadku dochodzenia roszczeń przez banki.

Szczególną cechą charakteryzującą postępowanie nakazowe jest to, że wszelka obrona pozwanego (dłużnika) rozpoczyna się od momentu doręczenia nakazu zapłaty, które to doręczenie następuje wraz z doręczeniem pozwu (art. 491 § 3 k.p.c.). Wydając nakaz zapłaty sąd orzeka , że pozwany ma w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu zaspokoić roszczenie w całości wraz z kosztami albo wnieść w tym terminie zarzuty. Zdarzeniem warunkującym możliwość podjęcia obrony jest więc prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty wraz z pozwem. Brak aktywności po stronie pozwanej skutkować będzie uprawomocnieniem się tak wydanego nakazu zapłaty. W przypadku wskazania złego adresu pozwanego przez powoda i w konsekwencji powzięcia przez pozwanego wiedzy o prawomocnym nakazie zapłaty, np. dopiero na etapie postępowania egzekucyjnego, pozwany będzie mógł złożyć wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty, w którym powinien udowodnić nieaktualność adresu, pod który nastąpiło pierwsze nieprawidłowe doręczenie.

Na marginesie należy wskazać, że wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty wydaje się być bardziej trafny aniżeli wniosek o przywrócenie terminu, bowiem wskutek braku doręczenia, przewidziany Art. 491 § 1 k.p.c.  termin na wniesienie zarzutów nie mógł rozpocząć biegu. Jak już było wspomniane przewidziany w wyżej wskazanym przepisie termin na wniesienie zarzutów rozpoczyna swój bieg od momentu doręczenia nakazu zapłaty wraz z pozwem. Wniosek ma więc na celu jedynie wskazanie sądowi na nieprawidłowość dokonanego przez niego doręczenia, do którego dokonania to jest on zobligowany z urzędu. Natomiast składając wniosek o przywrócenie terminu strona musiałaby de facto przyznać, że nakaz otrzymała.

Na skutek właściwie sporządzonego i uzasadnionego wniosku o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty, sąd powinien uchylić postanowienie o stwierdzeniu prawomocności oraz postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności na nieprawidłowo doręczonym nakazie zapłaty, a ponadto wydać zarządzenie w przedmiocie doręczenia nakazu zapłaty wraz z pozwem na prawidłowy adres pozwanego. Od tego momentu sprawa toczy się tak jakby nie doszło do uprawomocnienia się nakazu, zaś pozwany może w ustawowym terminie dwóch tygodni wnieść zarzuty.

UCHYLENIE NAKAZU ZAPŁATY A PRZEDAWNIENIE.

Już nawet wskazana powyżej sytuacja może znacząco komplikować kwestie związane z obliczeniem terminu przedawnienia. Należy bowiem zauważyć, że powód, co do zasady skutecznie przerwał bieg przedawnienia z chwilą wniesienia pozwu (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.), zaś bieg przedawnienia (przed uchyleniem postanowień dot. prawomocności oraz klauzuli wykonalności) rozpoczął się od początku z chwilą uprawomocnienia się nakazu zapłaty.

Należy jednak przyjąć, iż uchylenie prawomocności i wykonalności nakazu (wskutek wniesionego wniosku o prawidłowe doręczenie) skutkuje tym, że ponownie rozpoczęty bieg przedawnienia należy traktować jako niebyły, bowiem w istocie postępowanie to wciąż jest w toku. Poparcia dla odnoszącej się do tej nietypowej sytuacji argumentacji, doszukać się można chociażby w wyroku Sądu Najwyższego – Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 listopada 1969 roku III PRN 70/69, w którym to Sąd stwierdził, że z chwilą uchylenia na skutek rewizji nadzwyczajnej prawomocnego wyroku, sprawę należy uznać za nie ukończoną, a bieg terminów przedawnienia za przerwany z chwilą wytoczenia powództwa (art. 123 par. 1 KC). Przedawnienie nie rozpoczyna w tym wypadku biec na nowo, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone (art. 124 par. 2 KC). Powyższy wyrok, choć dotyczący niefunkcjonującej już w obowiązującym systemie prawnym instytucji rewizji nadzwyczajnej, doskonale wpisuje się w przedstawiony w niniejszym artykule stan faktyczny, bowiem wywołane rewizją nadzwyczajną uchylenie prawomocnego orzeczenia i przekazanie do ponownego rozpoznania, rodziło podobne skutki jak pozbawienie nakazu zapłaty prawomocności. Sprawa przestawała bowiem być sprawą prawomocną i musiała się toczyć dalej. Wracając do analizowanego stanu faktycznego, należy więc uznać, że wskutek uchylenia prawomocności nakazu zapłaty, bieg przedawnienia rozpocznie się dopiero z chwilą prawomocnego zakończenia „dalej toczącego się” postępowania.

WPŁYW DOKONANEGO W TOKU POSTĘPOWANIA PRZELEWU WIERZYTELNOŚCI NA LEGITYMACJĘ PROCESOWĄ POWODA.

Sprawa powyższa może się natomiast skomplikować w sytuacji, w której wierzyciel po wniesieniu pozwu (z nieprawidłowo wskazanym adresem pozwanego), lecz przed zakończeniem postępowania „wznowionego” na skutek złożenia wniosku o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty, przelał przysługującą mu względem pozwanego wierzytelność na inny podmiot (np. fundusz sekurytyzacyjny).

Aby dokonać właściwej analizy tej kwestii w kontekście przedstawionego na wstępie stanu faktycznego należy się przenieść na grunt przepisów postępowania cywilnego, a konkretnie art. 192 pkt 1 i pkt 3 zd. 1 k.p.c., który odnosi się do skutków, jakie ustawa wiąże z doręczeniem pozwu. Należy wskazać, iż wszelkie procesowe skutki, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa powstają z chwilą doręczenia pozwu. Należy bowiem odróżnić skutki materialne, jakie ustawa wiąże z samym wniesieniem pozwu (tj. złożeniem pozwu w biurze podawczym sądu), od skutków procesowych, które powstają z chwilą doręczenia odpisu pozwu pozwanemu. Przypomnieć należy, że wniesienie pozwu wywołuje wspomniane w art. 123 k.c. skutki materialne w postaci przerwania biegu przedawnienia. Od strony procesowej wszelkie skutki związane z wytoczeniem powództwa powstają zaś z chwilą doręczenia pozwu. Od tej chwili powstaje stan zawisłości sprawy (art. 192 pkt 1 k.p.c.), który powoduje, iż niedopuszczalne staje się wszczęcie między tymi samymi podmiotami postępowania o jednakowym zakresie przedmiotowym (lis pendens).  W art. 192 pkt 3 zd. 1 k.p.c. ustawodawca przewidział również, że z chwilą wytoczenia pozwu zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy. Z chwilą doręczenia pozwu dochodzi to stabilizacji procesu, która wyraża się tym, że zbycie wierzytelności, objętych sporem (np. przez bank na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego), nie ma wpływu bieg na dalszy sprawy. Oznacza to, że w razie zbycia rzeczy lub prawa w toku postępowania sąd dalej sprawę prowadzi tak, jakby do żadnych zmian nie doszło, a wydany wyrok będzie obejmował pierwotnego zbywcę. Mimo zbycia praw objętych sporem, zarówno przez jedną, jak i drugą stronę, a nawet przez obie strony, zbywca zachowuje legitymację procesową (wyr. SN z 21.1.2009 r., III CSK 248/08, Legalis). Należy przyjąć, że w takiej sytuacji zbywca posiada własną legitymację i działa w takim postępowaniu w imieniu własnym, ale na rzecz nabywcy (tzw. substytucja).[1]

W przedstawionym we wstępie niniejszego artykułu stanie faktycznym mamy natomiast do czynienia z sytuacją wprost odwrotną, bowiem z uwagi na brak prawidłowego doręczenia nakazu zapłaty, procesowe skutki związane z wytoczeniem pozwu powstały dopiero z chwilą prawidłowego doręczenia nakazu zapłaty, na skutek wniesionego w 2015 roku wniosku o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty.

 Wobec tego, że doręczenie nakazu zapłaty miała miejsce po dokonanym przelewie wierzytelności – nie wystąpiły przewidziane w art. 192 pkt. 3 k.p.c. skutki sprowadzające się do stabilizacji procesu, zaś bank z chwilą dokonania przelewu wierzytelności utracił legitymację procesową czynną do występowania w procesie. Tym samym nie jest on już upoważniony na gruncie wspomnianego przepisu, do dokonywania czynności we własnym imieniu, lecz na rzecz nabywcy wierzytelności (wspomniana substytucja procesowa). Wskazać też należy, że postępowanie to, co do zasady, musi się dalej toczyć w ramach dotychczasowych granic podmiotowych i przedmiotowych. Bankowi przysługuje w takiej sytuacji uprawnienie do zgłoszenia przed sądem (na podstawie art. 196 § 1.k.p.c.) wniosku o zawiadomienie osoby przez niego wskazanej o toczącym się procesie, która to osoba będzie uprawniona do wstąpienia do sprawy w charakterze powoda (nabywca wierzytelności). Przepis ten stanowi bowiem, że jeżeli okaże się, że powództwo zostało wniesione nie przez osobę, która powinna występować w sprawie w charakterze powoda, sąd na wniosek powoda zawiadomi o toczącym się procesie osobę przez niego wskazaną. Osoba ta może w ciągu dwóch tygodni od doręczenia zawiadomienia wstąpić do sprawy w charakterze powoda. Należy też mieć na uwadze, że sąd nie podejmie wyżej wskazanej czynności z urzędu, bowiem przepis uzależnia możliwość zmian podmiotowych po stronie powodowej od złożenia w tym przedmiocie wniosku przez powoda. Brak należytej ostrożności procesowej po stronie banku może wywołać korzystne dla pozwanego dłużnika skutki, bowiem sąd będzie zobowiązany takie powództwo oddalić z uwagi na nieposiadanie legitymacji procesowej  (a to z uwagi na nie mający zastosowania przepis art. 192 pkt. 3 k.p.c., a ponadto z uwagi na niezłożenie przez powoda wniosku, o którym mowa w art. 196 § 1.k.p.c.). Podmiotowa zmiana powództwa po stronie powodowej może więc nastąpić wyłącznie na wniosek powoda. Powód, wnosząc o zawiadomienie osoby trzeciej o procesie, w istocie zmierza do konwalidacji braków w zakresie legitymacji czynnej i uniknięcia oddalenia jego powództwa z tego powodu.[2]

PRZELEW WIERZYTELNOŚCI BANKU NA RZECZ FUNDUSZU SEKURYTYZACYJNEGO I JEGO SKUTKI NA GRUNCIE INSTYTUCJI PRZEDAWNIENIA.

 Aby dokonać ostatecznej oceny wpływu nieprawidłowo doręczonego nakazu zapłaty na przedawnienie scedowanej po wniesieniu pozwu wierzytelności należy w ramach podsumowania wskazać, że zasadniczo możemy mieć do czynienia z czterema rodzajami sytuacji:

  1. dokonanie przelewu wierzytelności po doręczeniu pozwu (art. 192 pkt. 3 k.p.c.);
  2. dokonanie przelewu wierzytelności po doręczeniu pozwu i wyrażenie przez pozwanego zgody na wstąpienie nabywcy wierzytelności na miejsce zbywcy (art. 192 pkt. 3 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 196 § 2 k.p.c.);
  3. dokonanie przelewu wierzytelności przed doręczeniem pozwu i złożenie przez powoda wniosku, o którym mowa w art. 196 § 1 k.p.c ;
  4. dokonanie przelewu przed doręczeniem pozwu i niezłożenie przez powoda wniosku o którym mowa w art. 196 § 1 k.p.c.

 

Ad. 1. W tej sytuacji powód (zbywca wierzytelności) zachowuje swoją legitymację do występowania w procesie i działa w postępowaniu we własnym imieniu, ale na rzecz nabywcy (tzw. substytucja). W kontekście przerwania biegu przedawnienia i możliwości powoływania się na to przerwanie przez nabywcę wierzytelności (art. 196 § 1 kpc) lub zbywcę wierzytelności działającego w tej sytuacji w imieniu własnym, lecz na rzecz nabywcy (art. 192 pkt. 3 kpc), istotne są czasowe ramy tego przypadku. Wskazać bowiem należy, że w przypadku nabycia wierzytelności w drodze przelewu ma miejsce sukcesja singularna. To oznacza, że w wyniku przelewu wierzytelności zmienia się osoba wierzyciela, ale wierzytelność pozostaje ta sama, cesjonariusz uzyskuje ją w takim kształcie prawnym, w jakim przysługiwała ona cedentowi /por. postanowienie SN z dnia 22.IV.2010r. V CSK 376/09/ . Wobec tego sam fakt, iż powództwo zostało wniesione przed przelewem wierzytelności, jest równoznaczne z tym, że nabywcy przysługuje prawo do skutecznego powoływania się na przerwany przez zbywcę bieg przedawnienia.

Ad. 2. W tym przypadku sytuacja zasadniczo będzie analogiczna do wskazanej w ad. 1. Fakt ewentualnego wstąpienia nabywcy wierzytelności na miejsce zbywcy, oznaczać będzie jedynie tyle, że nabywca oprócz uprawnienia do samodzielnego działania w procesie, będzie miał dwie niezależne podstawy, uprawniające go do powołania się na przerwany przez zbywcę bieg przedawnienia tj. procesową – wynikającą ze wstąpienia do sprawy w miejscy zbywcy oraz materialną – będącą konsekwencją zawartej umowy przelewu, w skutek której nabywca wszedł w ogólną sytuację prawną zbywcy. Z praktycznego punktu widzenia, powyższa dychotomiczność nie ma żadnego praktycznego znaczenia.

Ad. 3 i 4 Zasadniczo należy wskazać, że samo wniesienie pozwu przez pierwotnego wierzyciela (przed przelewem wierzytelności), na gruncie art. 123 k.c. skutkowało przerwaniem biegu przedawnienia w relacjach pomiędzy pierwotnym wierzycielem, a  pozwanym dłużnikiem. Wynika to z tego, że w chwili wniesienia pozwu dotychczasowy powód miał legitymację materialną do skutecznego przerwania biegu przedawnienia (był bowiem wierzycielem pozwanego dłużnika). Zbycie wierzytelności w toku postępowania, lecz przed doręczeniem pozwu, wprowadza natomiast stan bezskuteczności zawieszonej.

Skuteczność przerwania przedawnienia w relacjach pomiędzy nabywcą wierzytelności uzależniona jest bowiem wprost od podjętych przez zbywcę wierzytelności (powoda), czynności procesowych. Aby doszło do pełnego rozciągnięcia skutków przerwanego biegu przedawnienia na rzecz nabywcy, konieczne jest złożenie przez zbywcę wniosku o zawiadomienie nabywcy wierzytelności o toczącym się postępowaniu, w trybie art. 196 § 1 k.p.c.

Niezłożenie takiego wniosku lub niewstąpienie nabywcy do postępowania w charakterze powoda (np. z uwagi na brak woli), będzie miało ten skutek, że postępowanie od daty zbycia wierzytelności nie będzie mogło być uznane za postępowanie toczące się w celu dochodzenia roszczenia, bowiem z tą chwilą zbywca wierzytelności traci legitymację procesową do występowania w sprawie (art. 192 pkt. 3 k.p.c.). Dopiero wstąpienie nabywcy do postępowania skutkować będzie konwalidacją nieprawidłowości podmiotowych postępowania. Należy też zauważyć, że choć w omawianej sytuacji mamy do czynienia z wniesieniem pozwu przez uprawniony podmiot we właściwym czasie (tak jak w ad. 1 oraz ad. 2), to od strony materialnej (art. 123 k.c.), podjęta przez zbywcę wierzytelności czynność nie może zostać uznana za podjęta przez nabywcę wierzytelności, jedynie z uwagi na fakt skutecznej sukcesji materialnej (przelew wierzytelności). Jeszcze raz należy podkreślić, że z chwilą zbycia wierzytelności dotychczasowy powód utracił legitymację procesową, co oznacza, że bezczynność powoda w toku postępowania i nie dokonanie zmian podmiotowych w trybie art. 196 k.p.c., skutkować będzie oddaleniem powództwa (z uwagi na brak legitymacji czynnej), a ponadto brakiem skuteczności dokonanego przez powoda przerwania biegu przedawnienia w relacjach pomiędzy nabywcą wierzytelności a pozwanym dłużnikiem od daty zbycia wierzytelności. W takiej sytuacji oczywiste jest również, że nie wystąpi sukcesja procesowa.

Na zakończenie należy wskazać, iż powyższa argumentacja jest w dużej mierze zbieżna ze stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 listopada 2014 roku, sygn. akt. II CSK 196/14. W wyroku tym Sąd zwrócił szczególną uwagę na potrzebę uwzględnienia przedmiotowych i podmiotowych granic postępowania przy badaniu kwestii przerwania biegu przedawnienia, wskazując, że:

Powołany przepis (art. 123 kc) nie określa przesłanek jakim powinna odpowiadać dana czynność, aby mogła skutecznie przerwać bieg terminu przedawnienia. Nie ulega jednak wątpliwości, że chodzi tu o przedsięwziętą bezpośrednio we wskazanym w przepisie celu czynność nie kogokolwiek i przeciwko komukolwiek, ale czynność podjętą przez strony stosunku prawnego, leżącego u podstaw przedawniającego się roszczenia. Do przerwania biegu przedawnienia nie wystarczy identyczność wierzytelności, niezbędna jest identyczność osób na rzecz których/przeciwko którym dana czynność, obiektywnie zdolna do przerwania przedawnienia, została dokonana.

 I tak, skuteczne wniesienie pozwu jest czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia i dlatego, zgodnie z powołanym przepisem, przerywa bieg przedawnienia. Przerwanie przedawnienia następuje jednak, co do zasady, tylko pomiędzy stronami postępowania o ile z istoty łączącego je stosunku prawnego wynika, że są materialnie zobowiązane/uprawnione; przedawnienie jest bowiem instytucją prawa materialnego a nie procesowego, mimo że do przerwania biegu dochodzi, w zasadzie, przez czynności procesowe. Tak więc, chociaż ustawodawca tego nie wyartykułował, z istoty tej instytucji wynika, że przerwanie następuje w podmiotowych i przedmiotowych granicach czynności podjętej przez wierzyciela: dotyczy tego roszczenia, które jest zabezpieczone, dochodzone, ustalane lub egzekwowane, jest skuteczne przeciwko osobie, wobec której kieruje się czynność i z korzyścią na rzecz osoby dokonującej czynności.

 W wyroku tym Sąd Najwyższy podzielił ponadto stanowisko Sądu Okręgowego zgodnie z którym, przerwa (biegu przedawnienia) trwała tylko do daty umowy przelewu, z tą bowiem chwilą wierzytelność nabyta przez powoda utraciła związek z postępowaniem egzekucyjnym wszczętym na podstawie bankowego tytułu wykonawczego. Postępowanie to nie zmierzało już bowiem do zaspokojenia roszczenia. Tak więc, skoro postępowanie egzekucyjne zainicjowane przez cedenta nie korzystało już w stosunku do powoda, po dacie umowy cesji, z atrybutu postępowania przedsięwziętego bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia, przyjąć należało, że bieg przedawnienia rozpoczął się ponownie od daty umowy przelewu; jednak i w takiej sytuacji roszczenie powoda pozostaje nieprzedawnione. Powyższe stanowisko Sądu wydaje się zachowywać aktualność w odniesieniu do sprawy w której nie doszłoby do usunięcia błędów podmiotowych postępowania (poprzez niezłożenie wniosku w trybie art. 196 kpc lub nie wstąpienie pozwanego do sprawy). W takiej sytuacji Sąd powinien bowiem powództwo oddalić, zaś postępowanie od daty dokonania przelewu nie można było uznać za toczące się w celu dochodzenia roszczenia, bowiem Powód – wskutek dokonanego przelewu -pozbawiony został legitymacji procesowej.

 

Opracował apl. adwokacki Patrick Wilhelmsen

Foto dzięki uprzejmości Danilo Rizzuti / freedigitalphotos.net

[1] zob. E. Rudkowska-Ząbczyk [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, red. prof. dr hab. E. Marszałkowska-Krześ , 2016, wyd. 16, art. 192 kpc.

[2] E. Rudkowska-Ząbczyk [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, red. prof. dr hab. E. Marszałkowska-Krześ , 2016, wyd. 16, art. 196 kpc.

Przerwanie biegu terminu przedawnienia

przerwanie biegu przedawnienia

Na czym polega przerwanie biegu terminu przedawnienia? Zacznijmy od wyjaśnienia, co to jest przedawnienie.

Przedawnienie umożliwia dłużnikowi legalne uchylić się od zaspokojenia roszczenia wierzyciela, ze względu na upływ określonego w przepisach czasu.

Na przykładzie: jeśli wierzyciel, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, sprzedał dłużnikowi towar i mimo upływu pełnych dwóch lat licząc od umówionego terminu zapłaty ceny wierzyciel nie domagał się zapłaty od dłużnika to dłużnik może, w odpowiedzi na żądanie zapłaty, powołać się na upływ terminu przedawnienia i odmówić zapłaty wierzycielowi ceny sprzedaży (art. 554 k.c.: „Roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia rzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych przedawniają się z upływem lat dwóch”.).

Praktyczną konsekwencją upływu terminu przedawnienia jest wyłączenie możliwości dochodzenia roszczeń wierzyciela w sądzie, gdy dana wierzytelność przedawniła się. Chodzi o to, iż po upływie znacznego czasu dłużnik może mieć trudności z udowodnieniem, iż faktycznie wywiązał się z obowiązku (w praktyce nikt przecież nie przechowuje przez dziesięć lat potwierdzeń przelewu lub innych dowodów na spełnienie świadczenia) oraz zbliżający się termin przedawnienia ma zmobilizować wierzyciela do czynnego dochodzenia roszczenia.

Należy pamiętać, że skierowanie do sądu pozwu dotyczącego przedawnionego roszczenia jest możliwe i co więcej kwestię czy dana wierzytelność się przedawniła – sąd bierze pod uwagę wyłącznie na podstawie stanowczego oświadczenia przez dłużnika, iż jego zdaniem mamy do czynienia z upływem terminu przedawnienia. Takie oświadczenie warto złożyć już w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty – wskazując wierzycielowi, iż tylko poniesie niepotrzebnie koszty procesu składając pozew o zasądzenie wierzytelności, która jest objęta przedawnieniem.

Kiedy rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia? Zasadniczo bieg przedawnienia rozpoczyna się w dniu, w którym dana wierzytelność jest wymagalna (tj. dłużnik ma obowiązek wykonać świadczenie lub prościej – dokonać zapłaty). Jeśli nie ma oznaczonego terminu wykonania świadczenia przez dłużnika, może on zostać wezwany do niezwłocznego wykonania świadczenia. Co więc oznacza „niezwłoczne wykonanie świadczenia”? nie chodzi tutaj o natychmiastowe wykonanie, lecz o przygotowanie świadczenia w możliwie najwcześniejszym terminie licząc od otrzymania wezwania od wierzyciela.

Kiedy więc bieg terminu przedawnienia zostanie przerwany?

Jeśli już biegnie przedawnienie roszczenia, to może być ono przerwane m.in. poprzez następujące czynności wierzyciela: wniesienie pozwu (także do e-sądu), lub złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej (koszt 40 zł) albo nawer złożenie wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu do sporządzenia i wniesienia pozwu. Sam dłużnik może swoim działaniem przerwać bieg przedawnienia. Wystarczy, że w sposób dorozumiany uzna roszczenia swego wierzyciela. Dłużnik uzna swój dług i przerwie termin przedawnienia przykładowo, gdy poprosi wierzyciela o rozłożenie długu na raty albo też o przedłużenie terminu na spłatę płatności.

Należy pamiętać, iż przerwanie biegu terminu przedawnienia prowadzi do tego, iż jego bieg rozpoczyna się na nowo.

Przerwanie biegu przedawnienia może też nastąpić nawet wtedy, gdy czynność dokonana przez wierzyciela przed sądem będzie nieskuteczna. Przykładem takiej sytuacji będzie sprawa, w której Sąd Najwyższy na pytanie: „Czy wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym zakończonym następnie umorzeniem tego postępowania na podstawie art. 505[37] § 1 zd. 2 k.p.c. przerywa bieg terminu przedawnienia?” udzielił odpowiedzi twierdzącej (Sygnatura sprawy w Sądzie Najwyższym: III CZP 66/13).

 

foto dzięki uprzejmości gt_pann/ freedigitalphotos.net