Substytucja a zastępstwo procesowe

Substytucja a zastępstwo procesowe

Jedną z ważniejszych zasad postępowania cywilnego jest następująca regulacja: pozwać dłużnika można zasadniczo przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania (siedziby) pozywanego. W praktyce oznacza to, że jeśli dłużnik ma siedzibę w Krakowie a wierzyciel ma miejsce zamieszkania w Warszawie to wierzyciel zasadniczo może skierować pozew jedynie do sądu rejonowego (okręgowego) w Krakowie. Przy obsłudze prawnej podmiotu sprzedającego swoje produkty na znacznym terytorium oznaczać to będzie, że trzeba będzie podróżować po różnych sądach.

Rozwiązań tego problemu jest kilka.

Po pierwsze, można tak uregulować umowę sprzedaży (umowę świadczenia usług, itp.), że właściwym, zgodnie z tą umową będzie sąd dla sprzedającego (zleceniobiorcy, itp.). Wystarczy na końcu umowy zawrzeć takie postanowienie: Strony zgodnie postanawiają, że spory wynikające z umowy lub z nią związane będą rozstrzygane przez sąd właściwy miejscowo dla Sprzedającego. Klauzula wskazująca, przed jakim sądem strony będą rozwiązywać spory, nie zawsze jednak może być zastosowana – wyjątkami są choćby spory dotyczące nieruchomości lub relacje pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem.

Innym rozwiązaniem będzie skorzystanie w przypadku sporu sądowego z elektronicznego postępowania upominawczego – w tym przypadku dla pozwanych z całego kraju właściwy jest Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie. Postępowanie elektroniczne charakteryzuje się m.in. tym, że zasadniczo cała korespondencja jest prowadzona w formie elektronicznej, nie ma rozpraw oraz, że po złożeniu sprzeciwu przez pozwanego sprawa kierowana jest do właściwego sądu dla miejsca zamieszkania pozwanego.

Ostatnim rozwiązaniem będzie zlecenie sprawy swojemu prawnikowi, który będzie współpracował przy prowadzeniu sprawy sądowej z „lokalnym” prawnikiem, który ma swoją kancelarię w miejscowości, w której ma miejsce zamieszkania dłużnik / pozwany. Odbędzie się to w ten sposób, że prawnik obsługujący sprzedawcę udzieli substytucji (pełnomocnictwa dalszego) „lokalnemu” prawnikowi.

Aby umożliwić skorzystanie z „substytucji” w pełnomocnictwie musi wynikać z treści pełnomocnictwa (art. 106 kodeksu cywilnego). Wystarczy przykładowo taki zapis: „Niniejsze pełnomocnictwo upoważnia do udzielenia substytucji.”. Zgodnie z art. 106 k.c., „Pełnomocnik może ustanowić dla mocodawcy innych pełnomocników tylko wtedy, gdy umocowanie takie wynika z treści pełnomocnictwa, z ustawy lub ze stosunku prawnego będącego podstawą pełnomocnictwa„, w związku z czym, ustanowienie dalszego pełnomocnictwa z pominięciem dyspozycji ustawowej jest nieważne.

Jeśli chodzi o adwokatów i radców prawnych to przepisy procesowe przewidują pewne ułatwienie – zgodnie z art. 91 pkt 3 k.p.c. – udzielone adwokatowi lub radcy prawnemu pełnomocnictwo procesowe, z samego prawa upoważnia do udzielenia substytucji innemu adwokatowi lub radcy prawnemu. Należy podkreślić, że udzielenie dalszego pełnomocnictwa powoduje, iż substytuta oraz stronę łączy taki sam stosunek, jaki łączy stronę i pełnomocnika (wynika to m.in. z art. 106 k.c.). Udzielenie pełnomocnictwa dalszego oznacza zatem, że strona ma dwóch  równorzędnych pełnomocników procesowych – pełnomocnika i pełnomocnika dalszego (uchwała składu siedmiu sędziów – zasada prawna – z dnia 23 kwietnia 1938 r., C.III. 1140/35, Zb.Urz. 1938, poz. 471). Wynikają z tego dalsze konsekwencje, zarówno procesowe (np. w zakresie doręczeń), jak i materialnoprawne (np. w zakresie odpowiedzialności obligacyjnej wobec mocodawcy).

Warto też wiedzieć, że powszechnie przyjmuje się, że aplikant adwokacki czy radcowski nie może być pełnomocnikiem substytucyjnym; aplikant może być jedynie zastępcą procesowym adwokata lub radcy prawnego. Czym innym bowiem jest tzw. substytucja (a więc udzielenie pełnomocnictwa dalszego przez adwokata innemu adwokatowi), a czym innym upoważnienie aplikanta do zastępowania adwokata. W przypadku zastępstwa przez aplikanta zastępca nie uzyskuje statusu pełnomocnika procesowego, gdyż działa jedynie za pełnomocnika (w jego imieniu) i nigdy nie wchodzi w jego miejsce. Zastępca zastępuje adwokata (radcę prawnego), który udzielił mu upoważnienia i jakkolwiek jego czynności wywołują skutek wobec strony, to jednak nie dlatego, że jest jej pełnomocnikiem, lecz dlatego, że działa w imieniu pełnomocnika. Należy również zaznaczyć, że między stroną a zastępcą adwokata nie powstaje węzeł prawny, jaki zazwyczaj poprzedza udzielenie pełnomocnictwa procesowego, w związku z czym zastępca w zasadzie nie ponosi wobec strony odpowiedzialności obligacyjnej; ponosi ją wyłącznie wobec swego mocodawcy. Na marginesie można wskazać, że zanikającym już obyczajem jest zapytanie się patrona aplikanta o to czy wyraża zgodę na udzielenie zastępstwa aplikantowi, którego ma pod swoją pieczą.

Na koniec warto wiedzieć, że po wypowiedzeniu pełnomocnictwa jednocześnie jest wypowiadana substytucja, która wygasa w takim samym momencie co pełnomocnictwo.

 

Foto dzięki uprzejmości stockimages / freedigitalphotos.net